Puyol amuletem Barcelony

IceMan

17 stycznia 2012, 12:53

24 komentarze

Po raz ostatni wystąpił na Estadio Santiago Bernabeu 10 grudnia 2011 roku. Real potrzebował zaledwie dwudziestu sekund by strzelić Barcelonie bramkę po błędzie Victora Valdésa. Nie minęło kilka sekund, a wulkan eksplodował. Carles Puyol zrugał swoich kolegów dając sygnał do ataku. Posłuchali.

To Barça zdobyła trzy kolejne bramki i wygrała na stadionie Realu 3:1. Obecność na boisku Carlesa Puyola, jego charyzma są nie do przecenienia. Jest duszą zespołu, która nie pozwala defensywie nawet na chwilę rozluźnienia. Wielokrotnie nie przebierał w słowach. Wspomniał o tym kiedyś Gerard Pique, na którego 33-letni stoper nie szczędził słów krytyki w momencie dekoncentracji.

50 meczów bez porażki!

W ostatnią niedzielę przeciwko Betisowi, Carles Puyol zagrał w 50 meczu z rzędu w którym Blaugrana nie poniosła porażki. To statystyczny dowód na to, jak wielkie znaczenie dla swojego zespołu ma jego obecność.

Podobnie jest na Bernabeu. Puyol zwyciężał na stadionie Los Blancos sześciokrotnie. W ciągu czterech sezonów za kadencji Pepa Guardioli, Carles grał na Bernabeu pięciokrotnie. Bilans? Cztery zwycięstwa i jeden remis.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (24)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze