Jeszcze tego samego dnia wieczorem, po pełnej triumfów piłkarzy Blaugrany gali Złotej Piłki 2011 FIFA w Zurychu, ekipa ze stolicy Katalonii była w samolocie do Barcelony. Na pokładzie, oprócz Pepa Guardioli i niektórych zawodników z zespołu Dumy Katalonii, był również prezydent Sandro Rosell, a także partnerki piłkarzy.
Messi na gali w szwajcarskim Zurychu po raz trzeci z rzędu został wybrany najlepszym piłkarzem ubiegłego roku. Uzyskał prawie połowę głosów (47,88%), dzięki czemu wyprzedził Cristiano Ronaldo (21,6%) i kolegę z zespołu Xaviego (9,23%). W swoim przemówieniu nie zapomniał o Xavim, któremu zadedykował nagrodę. Chwilę wcześniej Pep Guardiola został uznany najlepszym trenerem 2011 roku. Mister swoją nagrodę zadedykował asystentowi Tito Vilanovie. Guardiola wyprzedził w rankingu José Mourinho i sir Alexa Fergusona. Natomiast w "jedenastce" FIFA za rok 2011 znaleźli się: Messi i Xavi oraz Andrés Iniesta, Gerard Piqué i Dani Alves.
Fiesta i tradycyjny toast
Po zakończeniu gali, 24-osobowa ekipa z Barcelony wsiadła na pokład samolotu do Barcelony, gdzie rozpoczęła się prawdziwa fiesta, a "mistrzem ceremonii" tradycyjnie został Gerard Piqué, który do Zurychu wybrał się wraz ze swoją wybranką - piosenkarka Shakirą. Reszta zawodników także zabrała ze sobą w podróż do Szwajcarii swoje partnerki.
Podczas podróży powrotnej nie można było nie znaleźć czasu na tradycyjny toast, który wszyscy pilkarze oraz Pep Guardiola i Sandro Rosell wznieśli z szerokimi uśmiechami na twarzach. Samolot z ekipą Dumy Katalonii dotarł na lotnisko El Prat na dziesięć minut przed północą.
Komentarze (27)