Odejście Oriola Romeu do Chelsea oraz długa kontuzja Ilie Sáncheza zobligowała Eusebio do zmian. Szkoleniowiec drugiej drużyny postawił na Jonathana Dos Santosa, co dało wspaniałe rezultaty. Meksykanin stał się jednym z najlepszych zawodników Barçy B.
Przyzwyczajony do gry jako łącznik, zawodnik osiągnął dojrzałość grając w środku pola. Pod koniec listopada, przy pełnym wsparciu Guardioli, przedłużył kontrakt z FC Barceloną do czerwca 2015.
Pod nieobecność Seydou Keity i pomimo długiej listy pomocników jaką dysponuje Guardiola, Dos Santos mógłby dostać wielką szansę i zacząć powoli zdobywać miejsce w pierwszej drużynie. Po niedzielnym meczu z Espanyolem, Malijczyk wyjedzie ze swoją reprezentacją na rozgrywki o Puchar Narodów Afryki. Na afrykańskiej ziemi pozostanie przynajmniej do początku lutego.
Chociaż nic nie zostało potwierdzone, nie wyklucza się, że od przyszłego tygodnia Guardiola zacznie regularnie powoływać Dos Santosa na treningi pierwszej drużyny.
Meksykanin budzi zainteresowanie hiszpańskich i europejskich klubów. Przede wszystkim Saragossy, która notorycznie naciska na kataloński klub. Mimo tego, ostatniego lata odrzucono możliwość odejścia utalentowanego zawodnika, który w pełni się tym zgadza i czeka na swój czas w pierwszej drużynie FC Barcelony.
W poniedziałek Dos Santos wrócił do Barcelony z Meksyku, gdzie spędził przerwę świąteczną razem z rodzicami. We wtorek trenował z pierwszą drużyną, choć nie został powołany na wczorajszy mecz w Pucharze Króla. W sobotę z pewnością będzie do dyspozycji Eusebio na mecz Barçy B z Numancią. Od tej chwili Dos Santos będzie musiał utrzymać swój wysoki poziom gry i udowodnić Guardioli, że zasługuje na miejsce w pierwszej drużynie. W tym sezonie zagrał już z nią pięć meczów: jeden w Lidze, dwa w Pucharze Króla i dwa w Lidze Mistrzów.
Komentarze (24)