Marcelo Bielsa następcą Guardioli?

Kate

3 stycznia 2012, 10:16

AS

90 komentarzy

Sandro Rosell ma już plan na wypadek, gdyby Guardiola zdecydował się zakończyć swoją przygodę na Camp Nou. Pomysłem prezydenta Barçy jest przekazanie trenerskiej posady Marcelo Bielsie, trenerowi Athletic Bilbao, który swoją pracą na boisku przypomina styl Pepa.

Chociaż oczywistym priorytetem jest, aby Guardiola kontynuował pracę przez kolejny rok, to pomysł z Bielsą jest rozważany. Wczoraj rano po treningu, Bielsa zbagatelizował te doniesienia i zaznaczył, że nie będzie rozmawiał o hipotezach.

Jednakże na Camp Nou nie mają wątpliwości co do potencjału Marcelo. Uważa się, że Argentyńczyk jest gotowy do przejęcia steru i kontynuacji złotej epoki Barcelony - pierwsza linia znakomita dzięki napastnikom, bardzo czynny środek pola zdolny do prawie pełnej kontroli piłki i obrona (włączając bramkarza), która potrafi zaadaptować się do różnych wariantów i dobrze współpracować z liniami wysuniętymi do przodu.

W ciągu najbliższych tygodni Guardiola powinien potwierdzić przedłużenie swojego kontraktu. Co więcej, Rosellowi wydaje się bardzo jasna teoria Mistera, która głosi: "Naturalne cykle mistrzowskich drużyn trwają po pięć lat". Guardiola został trenerem w sezonie 2008/09 i zgodnie z tą teorią końcem cyklu będzie kolejny sezon, czyli 2012/13. Według wczorajszych doniesień gazety Daily Express, Alex Ferguson widzi go już jako swojego następcę w Manchester United.

Zanim Guardiola zdecydował się sprawdzić w roli trenera, wybrał się do Ameryki Południowej i miał kilka spotkań z poważanymi szkoleniowcami (między innymi z Lavolpe, Menottim i Bielsą). I chociaż podczas tych spotkań Pep omawiał z Bielsą wiele aspektów swojej przyszłej kariery, to sam Bielsa podkreślał, że "nie był niczyim guru".

Pochodzący z Rosario, argentyński trener od zawsze wychwalał Messiego. Tak samo było ze strony La Pulgi. "To szkoleniowiec z którym chciałbym pracować. Podziwiam go za to, co zrobił w Argentynie, Chile i za to, co robi w Athletic" – powiedział Messi na krótko przed ostatnim meczem Barçy na San Mamés (2:2). Na odpowiedź ze strony trenera Athletic nie trzeba było długo czekać: "Leo nie da się z nikim porównać. To, co robi jest zadziwiające i zasługuje on na wszystkie pochwały". Wypowiedzi Bielsy i Messiego wydają się być bardzo charakterystyczne i zgodne, zważywszy na słowa zawodnika. Mimo nieskończonej sympatii jaką Messi ma dla Pepa, pojawienie się jego rodaka na Camp Nou byłoby z pewnością dobrze przyjęte.

Ale nie tylko Leo ma dobre zdanie o argentyńskim szkoleniowcu. Mascherano także wychwalał go za sposób pracy, a Alexis Sánchez byłby jego pierwszym poręczycielem. Obydwaj spotkali się, kiedy Bielsa był trenerem reprezentacji Chile. Małomówny Alexis zawsze podkreślał, jak ważną rolę odegrał on w jego karierze, a Guardiola uważnie słuchał rad Bielsy przy zakupie Alexisa z Udinese, podczas zeszłego lata.

Rosell ma to wszystko dobrze "zanotowane". Chociaż chciałby na zawsze mieć Guardiolę na ławce Barcelony, jako dobry kierownik musi mieć przygotowany plan B. A także C, na wszelki wypadek…

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (90)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze