Daniel Alves wykorzystał wolny czas, aby odwiedzić znajomych z Brazylii, a w szczególności swojego dobrego kolegę Neymara. Zawodnik Barçy wybrał się do hotelu, w którym zakwaterowana jest drużyna Santosu, na dzień przed wielkim finałem KMŚ.
Alves przyszedł do hotelu wieczorem i był sam. Neymar przyjął go z otwartymi ramionami. Potem wyjaśnił dziennikarzom jak przebiegała wizyta Daniego: "To mój dobry przyjaciel. Żartowaliśmy sobie i rozmawialiśmy o jutrzejszym meczu. Obydwaj zgadzamy się, że na czas meczu nasza przyjaźń musi zostać odłożona na bok".
Crack z drużyny Santosu wyjaśnił też, że przyjaźń z Dani Alvesem jest owocem zgrupowań reprezentacji Brazylii. I dodał: "Jestem bardzo szczęśliwy, że będziemy mogli się zmierzyć. Dam mu niezły wycisk".
Komentarze (60)