Trzecia próba FC Barcelony

Adek

14 grudnia 2011, 23:12

FCBarcelona.cat

13 komentarzy

Ten turniej dla FC Barcelony jest już trzecim wyjazdem na japońskie boiska i walkę o tytuł najlepszej drużyny globu. Niestety w obu przypadkach Barcelona wracała bez pucharu. Inaczej było w 2009 roku w Abu Dhabi, gdzie Duma Katalonii wygrała te zmagania.

Zdobycie przez Barçę pierwszego Pucharu Europy w sezonie 1991/92 dało przepustkę do gry w Klubowych Mistrzostwach Świata, (wtedy był to Puchar Interkontynentalny) które rozgrywane były w Tokio. Drużyna ze stolicy Katalonii dostała się tam dzięki pięknej bramce Ronalda Koemana na Wembley przeciwko Sampdorii. W tym czasie, w Pucharze Interkontynentalnym brały udział jedynie dwie drużyny; mistrz Europy oraz mistrz Południowej Ameryki. Zatem Barça musiała się zmierzyć z brazylijskim São Paulo. Gwiazdą tego meczu został Raí, młodszy brat popularnego Sócratesa. Wynik spotkania w 12 minucie otworzył Hristo Stoichkov, ale Brazylijczyk zdobył 2 bramki dla swojego zespołu i mecz zakończył się wynikiem 2:1.

FC Barcelona wróciła do Klubowych Mistrzostw Świata po pamiętnym paryskim finale w 2006 roku, w którym to pokonała Arsenal (2:1). Klubowe Mistrzostwa Świata od roku 2000 obejmowały już więcej zespołów. W turnieju brały udział już nie tylko mistrzowie Europy oraz Południowej Ameryki, ale też zdobywcy odpowiedników europejskiej Champions League z Afryki, Oceanii, Północnej Ameryki i Azji. W klubowym mundialu bierze udział również mistrz kraju, w którym rozgrywane są zawody. Piłkarze z Hiszpanii świetnie rozpoczęli turniej wygrywając w półfinale z meksykańskim América i zdemolowali przeciwników 4:0. Niestety w finale piłkarze Dumy Katalonii przegrali z Porto Alegre 0:1.

Zwycięstwo w Abu Dhabi

Barça po raz kolejny wróciła do tych rozgrywek w 2009 roku, jednak ten turniej odbywał się w Abu Dhabi. Właśnie tam, FC Barcelona zdobyła swój pierwszy w historii puchar Klubowych Mistrzostw Świata, wygrywając z argentyńskim Estudiantes (2:1). Pedro w ostatnich minutach spotkania wyrównał, a Leo Messi zdobył decydującą bramkę w dogrywce i tym samym ustalił wynik na 2:1.

Statystyki na japońskich boiskach nie są dobre dla Barcelony. Jednak jak już nie raz się przekonaliśmy; Barcelona Guardioli nie zna granic, nie straszne dla niej statystyki. Najpierw jednak trzeba pokonać Al-Sadd SC. Czy trzeci raz okaże się dla Barçy zwycięski? Mamy taką nadzieję... 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (13)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze