5-10-15: Getafe CF

Marcin Gil

26 listopada 2011, 15:00

5 komentarzy

2006/07: Getafe CF – FC Barcelona 1:1

07.01.2007, 17. kolejka

Przed kolejką Barcelona zajmuje drugie miejsce ze stratą trzech punktów do Sevilli, ale ma również jeden mecz rozegrany mniej ze wzgędu na wyjazd do Japonii na Klubowe Mistrzostwa Świata. Getafe znajduje się na 9. pozycji mając na koncie 22 punkty, tyle samo co 10. Espanyol i 11. Villarreal. Frank Rijkaard ma stosunkowo duże problemy kadrowe. W meczu z podmadrycką drużyna z powodu kontuzji wystąpić nie mogą Gianluca Zambrotta, Lilian Thuram, Oleguer Presas, Samuel Eto'o i Leo Messi, chory jest Thiago Motta, a zawieszeni za kartki są Deco i Ronaldinho. Dużo lepiej mają się sprawy w ekipie prowadzonej przez byłego zawodnika Barcelony, Bernda Schustera - jedynym kontuzjowanym zawodnikiem jest David Cortés.

Pierwszą dogodną sytuację do strzelenia bramki mają goście. Eidur Gudjohnsen otrzymuje świetne, długie podanie od Rafaela Márqueza, ale jego strzał po ziemi mija bramkę o zaledwie kilka centymetrów. Kilka minut później próbuje odpowiedzieć Daniel Güiza, ale jego strzał głową szybuje nad poprzeczką. W 23. minucie Javier Casquero podaje do Güizy, Hiszpan znajduje się w sytuacji sam na sam, ale jego dość lekkie uderzenie broni Víctor Valdés. W 28. minucie sędzia popełnia duży błąd na korzyść Barcelony. Piłkę ręką w polu karnym zagrywa Rafael Márquez, ale Manuel Mejuto González tego nie zauważa i nakazuje grać dalej.

Druga połowa zaczyna się od kolejnych prób podejścia przez zawodników Getafe pod pole karne Barcelony. W 54. minucie katastrofalny błąd popełnia Márquez, który będąc pod presją za słabo podaje do Carlesa Puyola we własnej strefie obronnej. Piłkę przejmuje Güiza, jest sam na sam z bramkarzem i tym razem pewnie pokonuje Valdésa. Gospodarze nie cofają się jednak do obrony, tylko próbują podwyższyć rezultat spotkania. Kolejne akcje są jednak zatrzymywane przez graczy Barcelony. W 68. minucie faulowany tuż przed polem karnym Getafe jest Andrés Iniesta.

Pod nieobecność Ronaldinho do piłki podchodzi Xavi Hernández, który pewnym strzałem "w okienko" wyrównuje stan meczu. Na 10 minut przed zakończeniem spotkania swoją okazję na wyprowadzenie swojej drużyny na prowadzenie ma Ludovic Giuly. Francuz strzela z dystansu, ale świetnie interweniuje Roberto Abbondanzieri, który przenosi piłkę nad poprzeczką. Doskonałe okazje na strzelenie gola Barcelonie mają jeszcze Casquero, Manu del Moral i Mario Cotelo, ale brakuje im niewiele, aby futbolówka wpadła do siatki. Tuż przed zakończeniem spotkania drugą żółtą a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymuje Alexis Ruano.

Barcelona utrzymuje się na drugiej pozycji. Co ciekawe, odrobiła punkt do Sevilli, która uległa Realowi Saragossa 1:2 i uciekła trzeciemu Realowi Madryt na 3 punkty, który przegrał z Deportivo La Coruña 0:2. Getafe pozostaje na 9. miejscu.

Getafe CF – FC Barcelona 1:1

1:0 Güiza (54’)

1:1 Xavi (69’)

Getafe: Abbondanzieri, Contra, Belenguer, Alexis Ruano, Paredes, Cotelo, Vivar Dorado, Celestini (74’ Sousa), Casquero, Pachón (83’ Manu), Güiza (75’ Verpakovskis); Trener: Bernd Schuster

Barcelona: Valdés, Belletti, Márquez, Puyol, Sylvinho (74’ van Bronckhorst), Edmílson (90’ Olmo), Xavi, Iniesta, Giuly, Ezquerro (58’ Saviola), Gudjohnsen; Trener: Frank Rijkaard

Żółte kartki: Alexis Ruano (27’) – Gudjohnsen (60’)

Czerwona kartka: Alexis Ruano (90’, druga żółta)

Arbiter: Manuel Mejuto González

Stadion / widzów: Coliseum Alfonso Pérez / 14.000

10 i 15 lat temu Getafo grało w Segunda División B i nie spotkało się w rozgrywkach ligowych z Barceloną B.

 

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (5)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze