Pep Guardiola nie zapomina o swoich dawnych znajomych. Korzystając z okazji, że ma wolny weekend wybrał się do Włoch. To tu przebiegała część jego piłkarskiej kariery (2001-2003). Kiedy czas mu pozwala, zawsze tu powraca, aby się zrelaksować i odwiedzić przyjaciół.
Guardiola wyjechał razem z żoną i dziećmi do miasta Brescia w regionie Lombardii. Zawsze podczas wycieczek do Włoch próbuje znaleźć czas dla wszystkich.
Na pierwszym miejscu stawia kolację z przyjaciółmi. Podczas swojej poprzedniej wizyty, Pep spotkał się z kolegami, z którymi dzielił szatnię w Brescii i Romie. Oprócz tego do stołu zasiadło wówczas kierownictwo lomabardzkiego klubu oraz ekipa techniczna i medyczna.
Pep ma również w planie obejrzeć mecz serii B pomiędzy Berscią a Ascoli, który odbędzie się jutro o godzinie 15, na stadionie Mario Rigamonti.
Podczas marcowej wizyty w Brescii związanej ze stuletnim jubileuszem klubu, Pep znalazł również czas na zakupy w eleganckich sklepach w centrum miasta.
Guardiola nigdy nie ukrywał swojej wielkiej sympatii do lombardzkiego klubu, chociaż to właśnie tu przeżył bardzo przykry etap. Został oskarżony o stosowanie dopingu i wiele kosztowało go oczyszczenie się z zarzutów. Mimo to, jego przywiązanie do Brescii jest bezdyskusyjne. Podobno na jednej z kolacji stwierdził, że jeśli powróci do Italii, to tylko po to, żeby zostać trenerem Brescii i to nawet za darmo.
Komentarze (17)