Najbliższe cztery tygodnie będą dla Barcelony prawdziwym wyzwaniem. Drużyna Guardioli rozegra siedem meczów w trzech różnych rozgrywkach, a w jednym z pojedynków będzie musiała radzić sobie bez graczy pierwszego zespołu.
W listopadzie Barça będzie miała do zrealizowania kilka celów. Pierwszy z nich to zapewnienie sobie awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, co może nastąpić już jutro. Jeśli Duma Katalonii wygra w Pradze z Viktorią Pilzno, pozostanie jej praktycznie tylko walka o pierwsze miejsce w grupie. Tutaj najważniejsze będzie spotkanie z Milanem, zaplanowane na 23 listopada. Po remisie 2:2 na Camp Nou, Barça najprawdopodobniej będzie musiała wygrać na San Siro, aby zakwalifikować się z pierwszej pozycji.
Jednym z powodów napiętego do granic możliwości terminarza jest fakt, iż mecz 17. kolejki la Liga z Rayo Vallecano, został przełożony na 29 listopada, ze względu na udział Barcelony w Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 8 do 18 grudnia odbędą się w Japonii. Katalończycy zaczną udział w walce o to trofeum nieco później, ale i tak wyklucza to ich udział w 17. ligowej kolejce w normalnym terminie.
W listopadzie Pep Team rozpocznie również rywalizację w Copa del Rey, podczas gdy inne drużyny z Primera Division wystartują w tych rozgrywkach dopiero w grudniu. Co więcej, mecz z Hospitalet zaplanowany został na 9 listopada, a więc na termin, w którym Pep Guardiola nie będzie miał do dyspozycji większości graczy pierwszego zespołu, którzy udadzą się na mecze reprezentacji. Tu rodzi się problem, bowiem regulamin rozgrywek wymaga, by w składzie było przynajmniej siedmiu zawodników pierwszej drużyny.
Barça zagra w listopadzie kolejno z Viktorią Pilzno (wyjazd), Athletic Bilbao (wyjazd), Hospitalet (wyjazd), Realem Saragossa (dom), Milanem (wyjazd), Getafe (wyjazd), Rayo Vallecano (dom). Jak więc widać, tylko dwa z tych siedmiu spotkań odbędą się na Camp Nou, a każde z nich jest niesamowicie ważne w walce o tytuły. Najgroźniejszy rywal w lidze, Real Madryt, ma przed sobą tylko pięć pojedynków z listopadzie, więc jego piłkarze nie będą mieli prawa czuć przemęczenia.
Kataloński Sport sugeruje, że w związku z powyższym José Mourinho powinien dokonać przeglądu repertuaru swoich wymówek w nadchodzącym miesiącu. Czy kalendarz gier nadal sprzyja Barcelonie? Real rozpocznie miesiąc od wyjazdowego meczu z Olympique Lyon, mając szansę na przypieczętowanie awansu do fazy pucharowej Ligi Mistrzów. Później czeka go starcie z Osasuną na Bernabéu, po czym piłkarze udadzą się na zgrupowania reprezentacji. 19 listopada Królewscy zagrają z Valencią na Mestalla, a miesiąc zakończą meczami z Dinamem Zagrzeb i Atlético na własnym stadionie.
Komentarze (27)