Eric Abidal zaryzykował i do Barcelony wraca z kontuzją. Francuz nie był w pełni sił, ale wystąpił w spotkaniu z Bośnią i Hercegowiną.
Abidal doznał urazu w spotkaniu ze Sportingiem Gijón, tuż przed reprezentacyjną przerwą. Selekcjoner Laurent Blanc chciał mieć go jednak do dyspozycji w kluczowym dla losów awansu meczu z Bośnią Hercegowiną. Po końcowym gwizdku,w strefie mieszanej z piłkarzem rozmawiali dziennikarze.
- Nie chcę raczej mówić o tym, jak czuję się fizycznie... Jeśli to zrobię, mój trener Guardiola nie będzie zbyt zadowolony. To był trudny mecz przeciwko takim rywalom jak Dżeko, dlatego Blanc chciał, żeby wszyscy grali na sto procent. Czuję się dobrze, ale faktycznie, trochę boli - powiedział Eric.
Taki obrót sprawy nie został dobrze przyjęty na Camp Nou, skąd sztab medyczny ostrzegał przed możliwością odnowienia się urazu i apelował o niepodejmowanie niepotrzebnego ryzyka. Lekarz reprezentacji Trójkolorowych odpowiedział: - Eric pokazał ostatnio, że do zdrowia wraca w błyskawicznym tempie i mamy nadzieję, że tym razem będzie podobnie.
Komentarze (15)