Asturyjski snajper rozpoczął sezon z godną pozazdroszczenia formą strzelecką. Do tej pory w trwającym sezonie 2011/12 zanotował średnią 0,55gola na mecz, co jest wynikiem dużo lepszym niż na początku ubiegłego, swojego pierwszego, po przybyciu z Valencii CF, sezonu w Barcelonie.
David Villa jest jak wino - im starszy tym lepszy. "7" Barçy jeszcze dwa sezony temu w barwach Nietoperzy z Walencji był klasycznym środkowym napastnikiem. Po zasileniu szeregów Dumy Katalonii zszedł natomiast na lewe skrzydło,ponieważ miejsce na środku było zarezerwowane dla Leo Messiego. Zdecydowanie wyszło mu to na dobre, ponieważ na początku obecnego sezonustrzelił juz 6 goliw 11meczach.Oznacza to, że średnio wbijał 0,55gola na mecz,trochęlepiej niżna początkuswojego pierwszego sezonu w zespole.
29 bramek w barwachBarcelony
Na początku ubiegłego sezonu,David Villa był najnowszym nabytkiem klubu - przybył do stolicy Katalonii z Valencii za 40 milionów € - i będąc nadal w fazie poznawania i zgrywania się z zespołem, znakomicie dostosował się do nowej drużyny i udowodnił swoją klasę. Rok temu strzelił 4 golew pierwszych11 meczach(średnio 0,36gola na mecz). Już wtedy były to świetne statystyki, w tym sezonie zaś wychowanek Sportingu Gijón tylko je poprawił. W sumie w zeszłym sezonie Davidowi udało się zdobyć 23 bramkiw 52grach(średnio 0,44gola na mecz) z czego jedną, jak sam przyznał "najważniejszą w jego życiu", w finale na Wembley Manchesterowi United. W sumie do tej pory jako piłkarz Barcelony Villa strzelił29 goli, czyli prawie jeden gol co dwa mecze.
Strzelec i asystent
Rola Villi, który przed tym sezonem pierwszy raz przygotowywał się do sezonu z Barceloną, uległa zmianie w porównaniu z jego rolą w zespole los Che. Zszedł nieco na drugi plan, jednak nadal odgrywa ważną rolę w grze swojego zespołu. David wie, że goleto nie wszystko, dlatego oprócz strzelania bramek pracuje również na bramki kolegów z zespołu i dużo asystuje. W tym sezonie w 11 meczach z czego w 8 w pierwszym składzie,Villama jużdwie asysty, jedną przy bramce Messiego, a druga - Pedro. Wracając do bramek, dwa z sześciu jego goli w tym sezonie zasługują na szczególne uznania: pierwszy to przepiękny strzał w okienko bramki Ikera Casillasa, którym uciszył Bernabeu w pierwszym meczu o Superpuchar Hiszpanii, oraz drugi, gdy podszedł do rzutu wolnego w meczu Ligi Mistrzów z AC Milanem i atomowym strzałem pokonał Abbiattiego.
Komentarze (74)