Króliczku nie kicaj zbyt daleko
Javier Pedro Saviola. To postać, która ostatnimi czasy wzbudza wiele kontrowersji. Ma dopiero 22 lata, a już ma wierną rzesze swoich fanów niekoniecznie w Argentynie. "El Conejo", z argentyńskiego króliczek jest bardzo popularny. Do Barcelony zawitał w letnim okienku Barcelony przed sezonem 01/02. Lecz jego popularność sięga dużo wcześniej. Na pewno wszyscy weterani CM-a pamiętają go z tego, że już zanim przyszedł do Barcy robił furorę. Pierwszym krokiem dla CM maniaka w prowadzeniu Barcy przed sezonem 01/02 było sprowadzenie Savioli z River Plate. Mimo, że mało ludzi widziało go w akcji to w wirtualnym świecie Javier Pedro po prostu wymiatał. Strzelał bramkę za bramką. Dlatego też wielu kibiców bardzo ucieszyło się gdy Gaspart sprowadził młodego argentyńczyka do stolicy Katalonii. Cena za Saviolę była taka jaką zwykł płacić Gaspart, czyli o 300% za dużą, bo około 40 mln. Ale co to dla Gasparta? W końcu swoich pieniędzy nie wydaje.
Wszyscy bardzo perspektywicznie patrzyli na Saviole. Młody, utalentowany no i bramkostrzelny. W Barcelonie spotkał się z innym świetnym napastnikiem Patrickiem Kluivertem. Moim zdaniem duet Kluivert-Saviola najlepiej grali za czasów półrocznej kadencji na trenerskim stołku Barcelony Radomira Antica w sezonie 02/03. W tym czasie mimo słabej dyspozycji holendra obydwaj dobrze się uzupełniali. na pewno duża w tym zasługa serbskiego szkoleniowca.
Jednak mimo dobrych osiągów zespołu musieliśmy pożegnać Radomira Antica. W jego miejsce przyszedł lubiący trochę bardziej defensywny styl gry Frank Rijjkard. Oczywiście od razu pojawiły się spekulacje, że Kluivert będzie faworyzowany przez swojego rodaka. Różne były koncepcje Ryjka. W jednym meczu grał jednym napastnikiem, a w drugim wystawiał już "El Tridente", czyli nasze złote trio: Ronaldinho, Kluivert i Saviola. Szybko okazało się, że dużo lepiej Barca gra, gdy Rijjkard gra systemem z jednym napastnikiem. I od razu można było zauważyć to, że kibice Barcy coraz częściej zaczeli spekulować na temat tego, który jest lepszy? No bo skoro obydwaj nie mogą występować razem to trzeba wybrać lepszego. Jak powszechnie wiadomo i Kluivert i Saviola mają swoje rzesze wiernych fanów. Jedni zaczęli drugim mówić, że ten łobuz Kluivert nic tylko by pił i imprezował, a na dodatek gra coraz gorzej. Obrońcy Kluiverta mówili natomiast, że Saviola to po prostu kolejny niespełniony talent i nic z niego więcej nie będzie. Gdzie racja? Jak zwykle w takich sprawach chyba pomiędzy. Jeżeli chodzi o Kluiverta to on nie musi już zbytnio fanom Barcy niczego udowadniać i po strzeleniu tylu bramek może spokojnie odejść tam gdzie chciałby, czyli prawdopodobnie na wyspy Brytyjskie, a tym samym zwolnić miejsce dla nowej "9" .Inaczej sprawa wygląda z Pibito. Te trzy sezony jakie spędził w dumie Katalonii nie można spisać na stratne, ale po sumie jaką na niego wydano można było z pewnością oczekiwać od niego dużo więcej. 22- letni Argentyńczyk bedzie pewnie miał nad czym rozmyślać gdy wróci z Copa America. Przed wyjazdem Laporta zapewniał go, że będzie ważnym zawodnikiem w nadchodzącym sezoni Jednak teraz nie jest już to takie pewne. Jeżeli do dwójki napastników Larsson- Saviola dojdzie trzeci to może się okazać, że w nadchodzącym sezonie zabraknie miejsca dla Argentyńczyka. Pojawiają się coraz to nowe spekulacje jak to Saviola miałby być albo wypożyczony, albo sprzedany. Podobno nawet do Laporty wpłyneły oferty za niego z Anglii i Francji. Wszystko w rękach naszego prezydenta i szkoleniowca. Niestety cała atmosfera jest podgrzewana przez to, że kontrakt Savioli jest sprzeczny z nową polityką naszego prezydenta i musi zostać obniżony. A podpisywany on był przecież jeszcze za czasów hojnego Gasparta. Oby cała sprawa została załatwoina szybko i cicho, a Saviola i przede wszystkim jego agent nie próbowali stawiać oporu.
Moim zdaniem błędem byłoby sprzedawać go. Jeżeli miałby już odchodzić z Barcy to chciałbym aby było to roczne wypożyczenie do Mallorci z dopłatą w zamian za Eto'o. Po zakończeniu kariery przez Larssona, Saviola mógłby wrócić i zająć jego miejsce obok Kameruńczyka. Uważam, ze byłoby to idealne rozwiązanie dla Barcy. Niestety trzeba byłoby najpierw przekonać Fiorentino Pereza, bo Real ma 50 % praw do zawodnika. Chyba nikt nie ma już złudzeń, że patrick Kluivert opuści w tym roku klub rodem z Katalonii. Zobaczymy tylko co zrobi Laporta. Bo nie sądzę, że trzymałby dwóch napastników na ławce. Jednak ufam, że nie da on definitywnie odejść argentyńskiemu napastnikowi.
Wszyscy bardzo perspektywicznie patrzyli na Saviole. Młody, utalentowany no i bramkostrzelny. W Barcelonie spotkał się z innym świetnym napastnikiem Patrickiem Kluivertem. Moim zdaniem duet Kluivert-Saviola najlepiej grali za czasów półrocznej kadencji na trenerskim stołku Barcelony Radomira Antica w sezonie 02/03. W tym czasie mimo słabej dyspozycji holendra obydwaj dobrze się uzupełniali. na pewno duża w tym zasługa serbskiego szkoleniowca.
Jednak mimo dobrych osiągów zespołu musieliśmy pożegnać Radomira Antica. W jego miejsce przyszedł lubiący trochę bardziej defensywny styl gry Frank Rijjkard. Oczywiście od razu pojawiły się spekulacje, że Kluivert będzie faworyzowany przez swojego rodaka. Różne były koncepcje Ryjka. W jednym meczu grał jednym napastnikiem, a w drugim wystawiał już "El Tridente", czyli nasze złote trio: Ronaldinho, Kluivert i Saviola. Szybko okazało się, że dużo lepiej Barca gra, gdy Rijjkard gra systemem z jednym napastnikiem. I od razu można było zauważyć to, że kibice Barcy coraz częściej zaczeli spekulować na temat tego, który jest lepszy? No bo skoro obydwaj nie mogą występować razem to trzeba wybrać lepszego. Jak powszechnie wiadomo i Kluivert i Saviola mają swoje rzesze wiernych fanów. Jedni zaczęli drugim mówić, że ten łobuz Kluivert nic tylko by pił i imprezował, a na dodatek gra coraz gorzej. Obrońcy Kluiverta mówili natomiast, że Saviola to po prostu kolejny niespełniony talent i nic z niego więcej nie będzie. Gdzie racja? Jak zwykle w takich sprawach chyba pomiędzy. Jeżeli chodzi o Kluiverta to on nie musi już zbytnio fanom Barcy niczego udowadniać i po strzeleniu tylu bramek może spokojnie odejść tam gdzie chciałby, czyli prawdopodobnie na wyspy Brytyjskie, a tym samym zwolnić miejsce dla nowej "9" .Inaczej sprawa wygląda z Pibito. Te trzy sezony jakie spędził w dumie Katalonii nie można spisać na stratne, ale po sumie jaką na niego wydano można było z pewnością oczekiwać od niego dużo więcej. 22- letni Argentyńczyk bedzie pewnie miał nad czym rozmyślać gdy wróci z Copa America. Przed wyjazdem Laporta zapewniał go, że będzie ważnym zawodnikiem w nadchodzącym sezoni Jednak teraz nie jest już to takie pewne. Jeżeli do dwójki napastników Larsson- Saviola dojdzie trzeci to może się okazać, że w nadchodzącym sezonie zabraknie miejsca dla Argentyńczyka. Pojawiają się coraz to nowe spekulacje jak to Saviola miałby być albo wypożyczony, albo sprzedany. Podobno nawet do Laporty wpłyneły oferty za niego z Anglii i Francji. Wszystko w rękach naszego prezydenta i szkoleniowca. Niestety cała atmosfera jest podgrzewana przez to, że kontrakt Savioli jest sprzeczny z nową polityką naszego prezydenta i musi zostać obniżony. A podpisywany on był przecież jeszcze za czasów hojnego Gasparta. Oby cała sprawa została załatwoina szybko i cicho, a Saviola i przede wszystkim jego agent nie próbowali stawiać oporu.
Moim zdaniem błędem byłoby sprzedawać go. Jeżeli miałby już odchodzić z Barcy to chciałbym aby było to roczne wypożyczenie do Mallorci z dopłatą w zamian za Eto'o. Po zakończeniu kariery przez Larssona, Saviola mógłby wrócić i zająć jego miejsce obok Kameruńczyka. Uważam, ze byłoby to idealne rozwiązanie dla Barcy. Niestety trzeba byłoby najpierw przekonać Fiorentino Pereza, bo Real ma 50 % praw do zawodnika. Chyba nikt nie ma już złudzeń, że patrick Kluivert opuści w tym roku klub rodem z Katalonii. Zobaczymy tylko co zrobi Laporta. Bo nie sądzę, że trzymałby dwóch napastników na ławce. Jednak ufam, że nie da on definitywnie odejść argentyńskiemu napastnikowi.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)