Rozpracowujemy rywala: Pires

Lichy

11 maja 2006, 20:01

Brak komentarzy
Robert Pires to jeden z tych piłkarzy, którzy mają wielki wkład w historię Arsenalu. Wraz z Henrym rozsławił ekipę, która dawniej była dobrze znana w Anglii, ale prawie nic nie znaczyła w Europie. Arsène Wenger ściągnął do Kanonierów tego gracza, choć ubiegały się o niego także Real Madryt i Valencia. Pires został Mistrzem Świata w 1998 roku, a w 2000Europy. W wieku 26 lat, z dwoma tytułami na koncie postanowił zaryzykować i opuścić Francję. Jego wybór padł na Anglię, miejsce, gdzie piłka nożna jest oparta na sile i "przypomina walki uliczne", jak to określił sam zawodnik.

Na początku, piłkarz myślał, że dokonał złej decyzji. Wenger ma jednak niezwykle dobre podejście do zawodników i doskonale wie, jak należy ich traktować. "W pierwszym meczu Wenger posadził mnie na ławce i powiedział, żebym oglądał spotkanie i się uczył.". Widać Pires nauczył się całkiem sporo, bo już wkrótce stał się władcą lewej flanki w ekipie Arsenalu, nietypowej dla niego pozycji, choć grał na niej na początku swojej kariery, w Metz.

Profesjonalna kariera Piresa rozpoczęła się w Metz, do którego trafił w 1993 roku, choć grę w piłkę rozpoczynał tam, gdzie się urodził, czyli w Reims. Syn Portugalczyka, który uciekł z ojczyzny by uniknąć walki z Angolą i Asturyjski, Robert Pires, zaczynał swoją przygodę z futbolem właśnie we wspomnianym Reims i w Portugalii, gdzie spędzał wakacje, a także gdzie "nauczył się prawie wszystkiego o piłce nożnej", jak sam twierdzi. Wojna stała się przyczyną ucieczki jego ojca do Francji, natomiast Robert odbywał swoją "służbę wojskową" w Metz, grając dla lokalnej drużyny. W 1998 roku trafił do Olimpique Marsylia, z którym min. przegrał w finale Pucharu UEFA z włoską Parmą. W 2000 roku Pires opuścił Marsylię rozgoryczony, gdyż klub był mu winien pieniądze i przeniósł się do Arsenalu.

Kiedy na początku tego millennium losy Piresa i Arsenalu skrzyżowały się angielski klub zaczął odnosić sukcesy w Europie. Obok radości, które niosło ze sobą zdobywanie kolejnych tytułów były też gorzkie chwile, jak choćby kontuzja prawego kolana, którą przechodził Francuz w 2002 roku, zaraz po tym jak został wybrany przez angielskich dziennikarzy najlepszym zawodnikiem Premiership. Pires musiał pauzować siedem miesięcy, a mundial w Koreii i Japonii był dla niego stracony. Impreza ta była bardo nieudana dla ekipy "Trójkolorowych", winą obarczono jednak nie reprezentację, ale federację, która "uważała, że ważniejsza jest popularność niż trening".

Teraz, po sześciu latach gry w Arsenalu, jeden z jego kluczowych zawodników stanie w finale Ligi Mistrzów naprzeciw Barçy. Czy wygra, czy też nie i tak najprawdopodobniej pożegna się ze swoim obecnym klubem już w czerwcu. Pires ma oferty z Villarrealu i Galatasaray'u. Wolałby reprezentować barwy swojej ulubionej drużyny - Benficii. Mógł do niej trafić wcześniej, jeszcze za czasów gry w Metz, ale jak twierdzi zawodnik "był młody i bał się pewnych rzeczy". Kiedy nadejdzie pora, by przeszedł na emeryturę nikogo nie zdziwi, jeśli zajmie się światem mody (która go pasjonuje), radiem (programem telewizyjnym w francuskiej telewizji), czy też public relations (Pires zna doskonale cztery języki: francuski, hiszpański, angielski i portugalski).

Miejsce urodzenia: Reims (Francja)
Data urodzenia: 29.10.1973
Wzrost: 1,85 m
Waga: 74 kg
Pozycja: środkowy pomocnik
Kontrakt z Arsenalem do: 2006

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze