Navarro: Moja decyzja jest dobra...

Dylu

17 lipca 2005, 14:42

Brak komentarzy
Mając 21 lat Fernando Navarro przeżył już najgorsze i najlepsze chwile jak na piłkarza. Zeszły sezon zaczął jako podstawowy gracz na pozycji lewego obrońcy, jednak pechowa kontuzja na miesiące odseparowała go od gry w piłkę. Po wyleczeniu urazu wrócił i zasiadł u Franka Rijkaarda na ławce rezerwowych, po czym złapał kolejną, na szczęście nie tak groźną kontuzję.

Młodemu obrońcy trudno było powrócić do dawnej formy, mimo to ciężko pracował na treningach w celu zyskania zaufania Franka Rijkaarda, ciężko było mu też regularnie występować w Barçy B. Potrzebował on więcej gry i pewności siebie, a to do końca sezonu, mogło mu dać jedynie Albacete.

Opuszczasz Barcelonę po raz pierwszy. Nigdy nie grałeś w innym klubie, jakie masz odczucia ?

Zawsze grałem w Barçy, jednak moja decyzja jest dobra dla wszystkich, zarówno dla Barçy, Albacete jak i dla mnie.

Wiele musi Cię kosztować opuszczanie Barcelony, jednak to tylko czasowo...

Chcę nadal grać w Barçy, ale Albacete daje mi szanse gry w pierwszym składzie i bardzo im za to dziękuję, ponieważ tego chcę. Odchodzę lekko rozgoryczony, ponieważ opuszczam klub mojego życia, ale cieszę się gdyż odchodzę do dobrego zespołu.

Czemu wybrałeś Albacete ?

To zespół, któremu zależało na mnie, przystali na moja decyzję, która może wiele mi dać. Dla mnie dobrym będzie granie w tym klubie, ponieważ prawdopodobnie będę grał tyle ile potrzebuję i postaram się pomóc im w zwycięstwach.

Co zmusiło Cię do przyjęcia tej oferty ? Nie miałeś szans na grę w Barcelonie ?

W Barçy raczej nie możliwe byłoby abym grał, ponieważ miałem pecha z kontuzjami przed tym sezonem i wiele straciłem, łącznie z przygotowaniami i meczami przedsezonowymi. Przyszedł nowy trener, z wielką chęcią do pracy, którego należało do siebie przekonać, jednak ja nie byłem w stanie grać, wiele straciłem w porównaniu z innymi kolegami, ponieważ ich trener znał a mnie nie. Trudno było dostać się do drużyny a oferta Albacete może mi dobrze zrobić, gdyż tutaj będę miał szansę na grę.

Przejście do Albacete to postęp ?

Tak, chcę nadal występować w Blaugranie, jednak na razie grę w pierwszym zespole może zapewnić mi jedynie Albacete. Jestem zadowolony bo gra w Barcy B to nie to samo co pierwsza liga. Z mojego punktu widzenia oferta jest dobra i chce wykorzystać daną mi szansę w 100 procentach.

To pewnie boli, że Barça chce Cię mieć w składzie, a zarazem wykorzystuje możliwość wypożyczenia do innego klubu ?

Boli ? Nie, jestem daleki od takiego podejścia do sprawy. Barça to klub, w którym spędziłem całe moje życie i zamierzam nadal tu grać. Decyzja o przejściu wcale mnie nie boli, wręcz odwrotnie, wierzę iż te kilka miesięcy gry w pierwszej lidze, pomoże mi wrócić do dawnej formy i gry na najwyższym poziomie. Naprawdę jestem wdzięczny.

Wypożyczenie to szansa, więc sztab trenerski Barcelony, bierze Cię pod uwagę w przyszłym sezonie ?

Pierwsze czego chcę, to ciężko pracować z Albacete, aby odzyskać formę, a jeśli wszystko pójdzie po mojej myśli, trenerzy z Barcy poświęcą mi swoją uwagę, ponieważ jestem zawodnikiem Barçy i bardzo zależy mi by w przyszłym sezonie występować w jej barwach.

Ale Twoim zamiarem jest powrót do Barcelony, mylę się ?

Oczywiście, że nie. Jestem zawodnikiem Barçy, a teraz jestem jedynie na wypożyczeniu w Albacete. Myślę o powrocie na koniec sezonu, jednak dopóki Liga się nie skończy, dołożę wszelkich starań by pomóc Albacete. Oni mi zaufali i nie chcę ich zawieść.

! Wywiad przeprowadzony 8.02.2004 !

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze