Ciągną do Barcy

Pyton

17 lipca 2005, 14:48

Brak komentarzy
Seria kolejnych zwy­cięstw w lidze wprawiła w za­chwyt kibiców Barcelony. Wygląda na to, że ukochany klub Katalonii jest już na najlepszej drodze do odzyskania swej dawnej świetności. Dzięki tym wygranym Barcelona awansowała na trzecie miejsce w tabeli i wszyscy już pewni są występu w Lidze Mistrzów.

A żeby ten występ był udany, po­trzebne są wzmocnienia. Już teraz trwają (a raczej wchodzą w okres finalizacji) rozmowy z kandydatami do drużyny. Nie robi się z nich ta­jemnic. Kilka dni temu prezes Joan Laporta spotkał się w Walencji z wiceprezydentem Interu (?-dop red.) Roberto Bettegą. Chodziło o transfer Davida Trezegueta. Reprezentant Francji już się zdecydował i mocno naciska swój obecny klub. wszystko jednak może się jeszcze rozbić o formy płatności. Wiceprezes Barcelony Feran Soriano dokładnie przedstawił sytuację. Na transfer może prze­znaczyć 30 milionów euro, ale Włosi komplikują sprawy. Chcą do tej umowy dołączyć kwestię sprzedaży Edgara Davidsa (na razie jest tylko wypożyczony z Interu (? - dop. red.) do Barcelony) i wybrać sobie jakiegoś piłkarza. Chcieliby Xaviego i Gabriego, a tych akurat Hiszpanie oddać nie chcą. Proponu­ją za to Javiera Saviolę, lecz Włosi w takiej sytuacji życzą sobie jesz­cze 25 milionów dopłaty. Tak nisko z kolei Hiszpanie Argentyńczyka nie zamierzają wyceniać. Zapowiadają się trudne negocjacje, ale do
lipca jeszcze daleko.

Soriano podał, że wcześniej jego klub rozmawiał z Thierrym Henrym, ale napastnik Arsenału odmówił. Trwają także rozmowy z Atletico Madryt o Fernando Torresie. Ten 20-letni napastnik jest w tej chwili najbardziej rozrywanym towarem na rynku transferowym. Kilka dni temu oficjalną propozycję kupna złożył Manchester Utd, a prezes Atletico ma jeszcze oferty z Chelsea, Milanu i Realu. Soriano zdradził dlaczego tak wszyscy biją się o Torresa. Jest on bowiem nie tylko najbardziej utalentowanym napastnikiem młodego pokolenia, ale również po Davidzie Beckhamie najbardziej popularnym piłka­rzem w Azji. A wszyscy doskonałe wiedzą, że to najbardziej chłonny rynek i zarabiać tam można (jak Real na popularności An glika) grube miliony. Gdyby coś nie wyszło z Trezeguetem, to w odwodzie są jeszcze Kameruńczyk Samuel Eto'o (ale on prawdopodobnie zajmie miejsce Torresa w Atletico) lub Urugwajczyk Javier Chevanton. Ostatnią alternatywą jest Francuz Nicolas Anelka, który sam ostatnio zgłosił się do Barcelony.

Klub z Katalonii poszukuje także lewoskrzydłowego - w grę wchodzą Albert Luque z Deportivo, Vicente z Valencii i Jerome Rothen z Monaco. A także stopera - trwają rozmowy z Gabrielem Milito z Saragossy i Jorgem Andrade z Deportivo. Prawie zaklepany jest transfer prawego obrońcy, Lopez Rekarte latem ma opuścić Sociedad i przenieść się do Barcelony. To znaczy, że Carles Puyod grać będzie na środku obrony, bądź zostanie sprzedany do Man chesteru Utd, bo od dawna bom­barduje Barcelonę w jego sprawie sir Alex Ferguson.

Z taką drużyną prezes Laporta chce podbić Ligę Mistrzów, tak jak ostatnio podbija Hiszpanię.

[źródło: Przegląd Sportowy]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze