Wywiad z Quaresmą

Ozim

17 lipca 2005, 14:54

Brak komentarzy
Poniżej przedstawiam Wam wywiad z Ricardo Quaresmą, który zasilił szeregi FC Barcelony ubiegłego roku w wakacje. Przyjechał on do Barcelony jako 'Harry Potter', który miał zaczarować niejednego przeciwnika FCB. Mając zaledwie 20 lat stał się obiektem zainteresowań wielu klubów, a jego gra w Sportingu Lizbona przyczyniła się do tego, że Sandro Rosell i Txiki Begiristain zdecydowali się na przyłączenie tego zawodnika do 'Dumy Katalonii'. Ich działania szybko poskutkowały i jak wiemy Quaresma rozgrywa swój pierwszy sezon na Camp Nou.

Po dołączeniu do Barçy Quaresma był szczęśliwy, a strzelenie bramki Milanowi w przedsezonowym tournee po Stanach sprawiło, iż zaczął on zyskiwać sympatie wśród kibiców azulgrana. Jednakże Ricardo nie potrafił oczarować Franka Rijkaarda i zyskać sobie jego przychylności, co sprawiło, że nie grywał on często w pierwszym składzie, za to wiele szans dostawał bardzo lubiany przez holenderskiego szkoleniowca Luis Garcia. Zdarzało się, że Quaresma przed meczem nie dostawał nawet żadnego telefonu informującego go o tym czy zagra czy nie (tak było z Villareal). Pogodził się z tym, lecz nie ukrywa, iż wolałby aby Rijkaard był z nim bardziej szczery i informował go o bieżących sprawach. Młody Portugalczyk powiedział też, że będzie się starał zyskać w oczach trenera, bo nie widzi sensu płacenia zawodnikom za siedzenie na ławce...

Sam zawodnik zastanawia się czy przetrwanie boju o miejsca w składzie Sportingu pomoże mu w zwyciężeniu walki o miejsce w składzie FCB.

Jak się Teraz czujesz ?

Jako człowiek czuję się dobrze gdyż mam wsparcie ze strony rodziny, ale jako piłkarz nie mogę się czuć dobrze, ponieważ praktycznie nie gram, co mnie bardzo boli. Dużo pracuję na treningach, ale nie wiem czy to wystarczy mi aby przetrwać w Barcelonie... nie dostaję nawet szansy aby się pokazać w meczu, a bez tego bardzo trudno zyskać w oczach trenera.

Co doprowadziło do takiej sytuacji ?

Nie wydaje mi się, że stało się to przez moją słabą formę. Szanuje kolegów z drużyny, ale myślę, że też zasługuję na grę. Prawda jest taka, że nie wiem co tak naprawdę się stało, że trener przestał ze mną rozmawiać...

Z Mario była podobna sytuacja

Nie wiem co jest z innymi. Mówię tylko w swoim imieniu i wiem, że ze mną Rijkaard nie rozmawia.

Nigdy ?

Rozmawialiśmy tylko raz i to na dodatek to ja się z nim skontaktowałem. To było przed wyjazdem na mecz z Deportivo. Kiedy nie zobaczyłem siebie na liście, poszedłem do jego biura, zapukałem do drzwi, wszedłem i powiedziałem mu swoje racje. Myślę, że nie powiedziałem niczego złego, po prostu przekazałem mu co o tym wszystkim myślałem. On jedynie odpowiedział mi, że nie pasuję do jego taktyki na dzisiejszy mecz (tj. mecz z Depor - dop.red.), lecz to mi nic nie wyjaśniało.

Myślisz, że spowodowane jest to tym, że Rijkaard nie znał Cię przed Twoją przeprowadzką do stolicy Katalonii ?

Może i Rijkaard nie widział nigdy wcześniej mojej gry i nie wiedział co potrafię oraz jaki jest mój styl grania. Ale ludzie, którzy po mnie przybyli, czyli Sandro i Txiki dobrze mnie znali i ja im zaufałem. Bardzo chciałem grać w Barçy, gdyż marzyłem o tym od dziecka. Dlatego tez skorzystałem z oferty FCB, choć miałem jeszcze parę innych. Bardzo ubolewam nad tym, że nie dostaję szans. W Portugalii było też wielu wspaniałych zawodników i duża rywalizacja, a jednak dostawałem szanse, praktycznie zawsze grałem. Ważne tez było to, że trener dzwonił do każdego przed meczem i nawet gdy ktoś nie został wybrany do składu, to nie tracił kontaktu z trenerem, za tym właśnie tęsknie. Coraz bardziej czuję się niepotrzebny.

I odczuwasz to z każdym dniem mocniej ?

Tak, gdyż Rijkaard ze mną nie rozmawia. Jeśli by mi powiedział, że nie zagram, bo źle wypadłem na treningu, czy oczekuje ode mnie więcej, wiedziałbym, że przynajmniej mogę powalczyć i może zagram. Ale on nie utrzymuje zemną praktycznie żadnego kontaktu, skąd więc mogę wiedzieć czy moja ciężka praca zostanie doceniona ? Moje stracone siły i czas na treningu mogą się okazać niepotrzebne... nawet nie powie mi co robię źle, jeśli w ogóle coś źle robię.

Rijkaard powiedział, że jesteś zbyt egoistyczny na boisku, może to jest klucz?

Tak, ale nie powiedział tego mnie, lecz prasie... nie widzę żadnej jego chęci współpracy ze mną... jak na razie. Nie rozumiem czemu mówi gazetom rzeczy, o których najpierw powinienem wiedzieć ja, a mnie w ogóle ich nie mówi...

To rzeczywiście bardzo dziwna sytuacja, większość ludzi pracujących z Frankiem mówi, że to bardzo miła i przyjazna osoba.

Wiem, ale mam inne zdanie na ten temat. Nie potrafię zrozumieć pewnych rzeczy. Był on piłkarzem z najwyższej półki, który również miał złe momenty. I myślę, że z tym doświadczeniem, które dała mu piłka powinien rozumieć piłkarzy mających złe chwile i wiedzieć jak im pomóc.

Ten Cate rozmawia z Tobą więcej niż Rijkaard ?

Podczas treningów owszem, ale poza nimi nie. Między nami również jest problem, gdyż Rijkaard zemną nie rozmawia, a to powoduje, że Ten Cate też woli porozmawiać z innymi. Lecz on przynajmniej stara się mi dawać jakieś wskazówki. Czasem próbuje mi wytłumaczyć czemu tak jest, ale szczerze nie przekonuje mnie to. Szanuje ich obu, ale nie potrafię tego zaakceptować.

Wygląda na to że Frank zostanie w Barcelonie na następny sezon, jak widzisz swoją przyszłość ?

Mam dopiero 20 lat i ogromną ochotę do grania, ale tutaj nie mam zbyt wielu okazji by pograć. Nic dla mnie nie jest tutaj jasne, nawet nie wiem czemu nie gram. Jeśli sytuacja się nie wyjaśni zastanowię się nad odejściem i jak już odejdę to z wielkim żalem do trenera. Na razie jednak nie myślę o tym i zamierzam robić wszystko, aby grać.

Wszystko, to znaczy ?

Muszę się jeszcze wiele nauczyć, ale sytuacja jest skomplikowana gdyż najlepiej uczyć się podczas meczu, a jak już mówiłem parę razy w meczach nie gram. Lubię wyzwania i chciałbym stawiać czoła najlepszym obrońcom na świecie. To pozwoliłoby mi więc wiele nauczyć. Zawsze staram się robić z piłką to co uważam za słuszne, wolę podać piłkę do tyłu, niż pójść z nią do przodu i ją stracić. Myślę, że jeszcze wiele przede mną i dużo się nauczę. Może Rijkaard ściągnie mnie w końcu z ławki rezerwowych, choć czasem nawet na niej nie siedzę.

Czy w Barcelonie pokazałeś już co potrafisz? W tych meczach, w których grałeś ?

Nie. Grałem mało i wydaje mi się, że to dopiero około 30% moich możliwości.

Czasem miałeś okazję na strzał lecz nie strzelałeś. To jest rzecz, którą też musisz poprawić ?

Wolę strzelać prawą nogą, więc jeśli mam okazję strzelić prawą to strzelam. Jeśli jednak sytuacja wymaga strzału lewą, a widzę, że mogę coś zrobić aby ułatwić sobie zadanie i strzelić prawą to wybieram drugą opcję. Jeśli jednak już trzeba to uderzam lewą.

Wiesz, że bez grania nie masz zbyt dużych szans stania się gwiazdą europejskiego formatu ?

Wiem. Jest wielu Portugalczyków, którzy osiągnęli bardzo wiele i grają w najlepszych klubach. Są wyśmienici i szanowani za grę, ja jednak nie gram. Luis Figo jest numerem 1 w Portugalii, Cristiano Ronaldo też zapowiada się bardzo dobrze, a to dzięki temu, że gra. Chciałbym być w sytuacji Cristiano i dostawać w Barçy przynajmniej tyle szans ile on w Manchesterze.

Jak myślisz, Barça wygra ligę ?

Jest to trudne, ale nie niemożliwe. Remis z Villarreal troszkę nas od tego odsunął, ale walczymy dalej.

Myślisz, że w Barcelonie potrzebny jest nowy goleador ?

Według mnie Kluivert jest najlepszym napastnikiem na świecie. Ostatnio jednak ma pecha, gdyż trapią go kontuzje. Saviola za to jest bardzo szybki i zwinny. Rijkaard powinien wybrać pomiędzy nimi.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze