Wywiad z Ronaldinho
Ronaldinho Gaucho, gwiazdor drużyny z Katalonii, udzielił wywiadu odnoszącego się do spotkania na szczycie Real - Barca i powiedział, że " Wygrywając z Realem, możemy wygrać ligę". Zawodnik, który po raz pierwszy będzie miał okazje brać udział w 'świętej wojnie' jest bardzo podekscytowany i obiecuje nie zawieść. Brazylijczyk bardzo chce zdobyć z Barceloną tytuł mistrza Hiszpanii i zrobi wszystko, aby pomóc zespołowi. Wszyscy zgadzają się co do jednego : to będzie mecz Ronaldinho. Czy tak będzie? Zobaczymy. Brazylijczyk zapewnia, że da z siebie wszystko, ale nie ukrywa, że jest nieco zdenerwowany przed pierwszym jego wystąpieniem w Gran Derby - meczu, który on sam określił jako 'magiczny'.
Czemu uważasz, że mecz Real-Barca jest magiczny, Ronaldinho ?
Uważam tak, bo tak na prawde jest. Nigdy nie wiadomo co się może stać w takim spotkaniu. Takie mecze rządzą się swoimi prawami i bardzo często dzieją się rzeczy zaskakujące. Przed takim spotkaniem wszystko jest inaczej i to można odczuć na każdym kroku. To jest niesamowite.
Co jest inaczej ? Co jest niesamowite ?
Przed normalnym meczem nie dzieje się nic niezwykłego. Życie toczy się normalnie, spokojnie. A od około 2 tygodni na mieście słyszy się tylko rozmowy o nadchodzącym spotkaniu Barcy z Realem. Ludzie tym żyją. To na prawde coś niesamowitego.
Tylko tutaj tak jest ?
Tak. We wszystkich krajach jest tylko jeden klasyk, przed którym ludzie bardzo się podniecają, a zawodnicy są zawsze na ten mecz najbardziej zmotywowani. Ale tego co się dzieje przed meczem Real-Barca nie można porównać do moich przeżyć przed innymi klasykami w Brazylii czy Francji.
Jesteś bardzo zmotywowany ? Czujesz się jak culé ?
Aaaaaaa !!! Jestem bardzo, bardzo zmotywowany !!!
Bardzo ?
Tak, ponieważ ominął mnie pierwszy mecz Barcelony z Realem, który miał miejsce na Camp Nou. Nie zagrałem z powodu kontuzji co sprawiło mi wielki ból. Nie mogłem się pogodzić z tym, że nie mogę zagrać. Każdy piłkarz, który kiedyś był na Camp Nou podczas Gran Derby chciałby zagrać w takim meczu. Atmosfera jest kosmiczna, każda sekunda meczu jest niesamowicie przeżywana przez kibiców. Będąc na tamtym meczu powiedziałem sobie, że w rewanżu muszę zagrać. Dlatego jestem bardzo zmotywowany.
Macie siedem punktów straty do Realu...
Tak, ale jeśli wygramy, to bardzo zbliżymy się do zdobycia mistrzostwa. Jedziemy na Bernabeu po zwycięstwo. Jak zawsze zresztą. Pozatym mecz z Realem nie jest tylko walką o punkty... to jest coś więcej i tylko zwycięstwo jest w naszych głowach, nic więcej.
Jaki jest klucz do zwycięstwa ?
Myślę, że ten kto będzie więcej przy posiadaniu piłki będzie kontrolował grę i wypracuje sobie więcej okazji bramkowych. Zależy jeszcze tylko ile z nich zostanie wykorzystanych.
Real jest lepszy od Barcy ?
Nie. W pierwszej połowie sezonu Real grał lepiej, ale pokazaliśmy wiele i polepszyliśmy się we wszystkich aspektach gry. Wiemy, że z każdym można wygrać.
Czy na Realu ciąży większa presja ?
Bez wątpienia tak. Królewscy ostatnio przechodzą zły okres i dużo przegrywają. Odpadli z Ligi Mistrzów, stracili fotel lidera La Liga. Porażka w Gran Derby będzie dla nich bardzo bolesna i może za sobą ponieść nieporządane konsekwencje.
A na Tobie ?
Na mnie ?
Tak, wszyscy twierdzą, że to będzie Twój mecz...
Hmmm... zamierzam dać z siebie wszystko, ale nie chcę grać na boisku sam i wolałbym, aby ludzie liczyli na Barcelonę, a nie tylko na mnie. Nie ulega wątpliwości, że każdy chciałby zadecydować o wyniku meczu, ale pamiętajmy, że piłka nożna to sport drużynowy, a ja gram w Barcelonie. Więc lepiej by było gdyby ludzie uważali, że to będzie wielki mecz Barcelony, a nie Ronaldinho...
Ronaldo, Zidane, Beckham, Figo, Roberto Carlos...te nazwiska budzą respekt ?
Cóż, myślę, że im lepsi zawodnicy na boisku tym lepiej. Gracze są bardziej zmotywowani, a kibice oglądają lepsze widowisko. Przed Realem zawsze trzeba odczuwać respekt, ale nigdy nie można się go przestraszyć. Tymbardziej jeśli gra się w Barcelonie.
Dziękujemy za wywiad. Powodzenia.
Dzięki również. Trzymajcie kciuki.
Czemu uważasz, że mecz Real-Barca jest magiczny, Ronaldinho ?
Uważam tak, bo tak na prawde jest. Nigdy nie wiadomo co się może stać w takim spotkaniu. Takie mecze rządzą się swoimi prawami i bardzo często dzieją się rzeczy zaskakujące. Przed takim spotkaniem wszystko jest inaczej i to można odczuć na każdym kroku. To jest niesamowite.
Co jest inaczej ? Co jest niesamowite ?
Przed normalnym meczem nie dzieje się nic niezwykłego. Życie toczy się normalnie, spokojnie. A od około 2 tygodni na mieście słyszy się tylko rozmowy o nadchodzącym spotkaniu Barcy z Realem. Ludzie tym żyją. To na prawde coś niesamowitego.
Tylko tutaj tak jest ?
Tak. We wszystkich krajach jest tylko jeden klasyk, przed którym ludzie bardzo się podniecają, a zawodnicy są zawsze na ten mecz najbardziej zmotywowani. Ale tego co się dzieje przed meczem Real-Barca nie można porównać do moich przeżyć przed innymi klasykami w Brazylii czy Francji.
Jesteś bardzo zmotywowany ? Czujesz się jak culé ?
Aaaaaaa !!! Jestem bardzo, bardzo zmotywowany !!!
Bardzo ?
Tak, ponieważ ominął mnie pierwszy mecz Barcelony z Realem, który miał miejsce na Camp Nou. Nie zagrałem z powodu kontuzji co sprawiło mi wielki ból. Nie mogłem się pogodzić z tym, że nie mogę zagrać. Każdy piłkarz, który kiedyś był na Camp Nou podczas Gran Derby chciałby zagrać w takim meczu. Atmosfera jest kosmiczna, każda sekunda meczu jest niesamowicie przeżywana przez kibiców. Będąc na tamtym meczu powiedziałem sobie, że w rewanżu muszę zagrać. Dlatego jestem bardzo zmotywowany.
Macie siedem punktów straty do Realu...
Tak, ale jeśli wygramy, to bardzo zbliżymy się do zdobycia mistrzostwa. Jedziemy na Bernabeu po zwycięstwo. Jak zawsze zresztą. Pozatym mecz z Realem nie jest tylko walką o punkty... to jest coś więcej i tylko zwycięstwo jest w naszych głowach, nic więcej.
Jaki jest klucz do zwycięstwa ?
Myślę, że ten kto będzie więcej przy posiadaniu piłki będzie kontrolował grę i wypracuje sobie więcej okazji bramkowych. Zależy jeszcze tylko ile z nich zostanie wykorzystanych.
Real jest lepszy od Barcy ?
Nie. W pierwszej połowie sezonu Real grał lepiej, ale pokazaliśmy wiele i polepszyliśmy się we wszystkich aspektach gry. Wiemy, że z każdym można wygrać.
Czy na Realu ciąży większa presja ?
Bez wątpienia tak. Królewscy ostatnio przechodzą zły okres i dużo przegrywają. Odpadli z Ligi Mistrzów, stracili fotel lidera La Liga. Porażka w Gran Derby będzie dla nich bardzo bolesna i może za sobą ponieść nieporządane konsekwencje.
A na Tobie ?
Na mnie ?
Tak, wszyscy twierdzą, że to będzie Twój mecz...
Hmmm... zamierzam dać z siebie wszystko, ale nie chcę grać na boisku sam i wolałbym, aby ludzie liczyli na Barcelonę, a nie tylko na mnie. Nie ulega wątpliwości, że każdy chciałby zadecydować o wyniku meczu, ale pamiętajmy, że piłka nożna to sport drużynowy, a ja gram w Barcelonie. Więc lepiej by było gdyby ludzie uważali, że to będzie wielki mecz Barcelony, a nie Ronaldinho...
Ronaldo, Zidane, Beckham, Figo, Roberto Carlos...te nazwiska budzą respekt ?
Cóż, myślę, że im lepsi zawodnicy na boisku tym lepiej. Gracze są bardziej zmotywowani, a kibice oglądają lepsze widowisko. Przed Realem zawsze trzeba odczuwać respekt, ale nigdy nie można się go przestraszyć. Tymbardziej jeśli gra się w Barcelonie.
Dziękujemy za wywiad. Powodzenia.
Dzięki również. Trzymajcie kciuki.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)