Wywiad z Bellettim

Mati

17 lipca 2005, 15:07

Brak komentarzy
Julian Belletti jest już oficjalnie nowym piłkarzem Barcelony, aby lepiej go poznać i dowiedzieć się co myśli o swoich przenosinach przeczytajcie poniższy wywiad!

Kiedy przyleciałeś do Villareal, jeszcze nie zdążyłeś przystosować się do nowego otoczenia, wszedłeś do szatni nowego zespołu i powiedziałeś: "Jestem Belletti, mistrz świata, ktoś ma coś do powiedzenia"?

Nie, nie to nie prawda. Nigdy tak nie powiedziałem, po prostu prasa zażartowała sobie wtedy w ten sposób. Niestety na boiskach Korei i Japonii nie zgrałem wiele, lecz bądź, co bądź jestetem Mistrzem Świata.

Ta wypowiedź sugeruje to, iż niektórzy uważają, że jesteś, bądź kiedyś będziesz najlepszym bocznym obrońcą na świecie...

Tak powiedział kiedyś o mnie Pepe Reina. Znamy się bardzo długo i darzymy wielką sympatią. Prawda jest taka, że nie mogę narzekać na to co spotkało mnie w Villareal. Ludzie nie mieli mi za złe, że odchodzę, po prostu życzyli powodzenia w nowym klubie, Barcelonie. Powiedzieli mi, że teraz będę grał w wielkiej drużynie

Zdajesz sobie już sprawę z tego, że jesteś piłkarzem FC Barcelony?

Sando Rosell zadzwonił do mnie i powiedział ,że będę grał z najlepszymi, że przechodzę do Barcy. Długo nie mogłem dojść do siebie po tej nowinie.

Gdzie byłeś wtedy, gdy zadzwonił do Ciebie Sandro?

Byłem z moją kobietą Silone, słuchaliśmy muzyki na cały regulator. Pamiętam, że bawiłem się też wtedy z moim pieskiem Nero, białym pekińczykiem. Właściwie jest to pies mojej żony, gdyż ja rzadko bywam w domu.

Lubisz słuchać muzyki?

Tak, szczególnie rocka.

Na cały regulator?

Tak, moja żona uwielbia rocka, często słuchamy razem muzyki w domu. Lecz to się wkrótce będzie musiało zmienić, gdyż spodziewamy się dziecka! Wiemy o tym, od czterech dni, jestem strasznie szczęśliwy. Ostatnio spotykały mnie same miłe rzeczy: dobra gra Villareal, przejście do Barcelony i wiadomośc od żony, o tym, że będę ojcem! Czego chcieć więcej?

Jakiego dokładniej rocka?

Bardzo lubię zespół U2, mogę wręcz powiedzieć, że lider tej formacji, Bono jest moim idolem, śledzę każdy jego ruch

Grasz na czymś?

Mogę się pochwalić bardzo dobrym słuchem. Kiedy usłyszę jakąs piosenkę kilka razy jestem w stanie odegrać jej melodię na keyboardzie. Potrafię także grać na gitarze akustycznej

Będziecie tworzyć muzykalną parę z Ronaldinho?

Ronni kocha sambę, a ja wolę inne rzeczy. Nie mogę powiedzieć o sobie, że jestem typowym Brazylijczykiem

Co jeszcze lubisz robić w wolnych chwilach?

Oglądam filmy DVD, lubię także muzykę klasyczną i operową. Byłem oczarowny występem Josepa Carrerasa na Camp Nou. To dokładnie charakteryzuję Barcelone, to więcej niż klub� Wraz z żoną kochamy kino, nigdy nie przepuścimy żadnej ważniejszej pozycji.

Podobno masz taki zwyczaj, że po strzeleniu bramki całujesz pierścionek tak samo jak Raul...

W 99% tak robię, kiedy grałem w jeszcze Atletico Mineiro, pewnego razu mieliśmy z żoną wypadek. Przez to zdarzenie rozstałem się z piłką na dwa miesiące, moja noga składała się wówczas z trzech części... Później, kiedy graliśmy w półfinale Mistrzostw Brazylii strzeliłem trzecią bramkę dla naszego zespołu, wtedy pierwszy raz pocałowałem pierścionek. Chciałem zadedykować tą bramkę swojej żonie, na oczach 90,000 ludzi.

Pamiętasz, co się wydarzyło po powrocie z Brazylii?

Tak wtedy udałem się do Madrytu by uczcić śmierć ofiar zamachu w Madrycie. Oddałem całą premię za zwycięstwo nad Celticiem właśnie na ten cel. Życie jest takie ulotne... Teraz mam zamiar pomóc biednym brazylijskim dzieciom

Jak pożegnali Cię koledzy z Villarreal?

Pamiętam, że zaśpiewali mi piosenkę 'Champions' Wszyscy byli bardzo mili. Riquelme opowiedział mi o mieście w samych superlatywach. Ronaldinho sądzi, że stolica Katalonii jest nawet lepsza od Paryża. Achhhh, czego ja mogę chcieć więcej od życia !!!

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze