Xavi się nie boi

Barman

17 lipca 2005, 15:16

Brak komentarzy
Swój ostatni występ przeciwko Realowi Madryt (na Santiago Bernabéu) na pewno zapamiętał bardzo korzystnie. Strzelił gola, w samej końcówce meczu, w bardzo niecodzienny sposób, pozbawiając 'Królewskich' możliwości zdobycia choćby jednego punkty. Przypomnijmy: Barça wygrała 2:1 po golach Kluiverta i właśnie Xaviego. Nikt w Madrycie nie zapomniał o jego wspaniałych popisach w tamtym meczu i to głównie jego (obok Eto'o i Ronaldinho), obawiają się najbardziej. Ponadto jest to jedyny piłkarz w kadrze Blaugrany, który zna smak strzelonego gola w 'Gran Derby' Czynił to bowiem nawet dwa razy. Bardziej w pamięci zapadł nam właśnie ten gol, który pogrążył Real na Santiago Bernabéu 25 kwietnia bieżącego roku. Po wspaniałym podaniu Ronniego, Xavi niczym rasowy karateka, w ekwilibrystyczny sposób pokonał bramkarza Realu. Ta bramka jest teraz bardzo często przypominana zarówno przez hiszpańskich komentatorów jak i w tamtejszej prasie. Jutro Xavi ponownie będzie miał szansę pokonać swego przyjaciela z reprezentacji Hiszpanii, Ikera Casillasa.

Ma Pan nadzieję to strzelenie swego trzeciego gola w historii występów przeciwko Realowi?

Na pewno mam taką cichą nadzieję. Oczywiście dużo bardziej niż na własnym golu, zależy mi na zwycięstwie FC Barcelony.

Wie Pan, że jest jedynym piłkarzem w obecnej kadrze Barçy, który strzelił gola 'Królewskim'?

Tak? Naprawdę nie wiedziałem. Jednak trzeba wziąć pod uwagę to, że Blaugrana latem przeszła istną rewolucję kadrową i większość piłkarzy ofensywnie nastawionych grają na Camp Nou pierwszy sezon bądź drugi sezon.

Pamięta Pan ostatnią bramkę strzeloną Realowi?

Oczywiście! Jak mógłbym zapomnieć, że strzeliłem takiego gola?!

Kto jest faworytem tego meczu według Pana?

W 'Gran Derby' naprawdę trudno jest wskazać faworyta. Pewne jest jednak, że na pewno to my jesteśmy nim w większym stopniu, niż to było w poprzednich latach.

Dlaczego?

Ponieważ do tego meczu przystępujemy jako liderzy Primiera Division, mamy już jasno wyklarowaną pierwszą '11' i wykrystalizowany styl gry. Na każdym kroku robimy wiele, by na przełomie maja i czerwca cieszyć się z końcowego zwycięstwa.

Co będzie kluczem do zwycięstwa?

To pewno prawdziwa wojna będzie się toczyć o posiadanie piłki. To właśnie ten czynnik oraz efektywność w grze, będą kluczowe.

Czy zwycięstwo w tym meczu da tylko trzy punkty, czy może coś więcej?

Zdecydowanie dużo więcej. To nie tylko zwyczajne trzy punkty. To także dodatkowe trzy punkty przewagi nad odwiecznym rywalem. Możemy więc powiedzieć, iż jest to 'mecz o sześć punktów'.

Czy Pana przyjaciel, Iker Casillas, wspominał coś na temat 'Gran Derby' w trakcie zgrupowania reprezentacji narodowej?

Tak. Mówił, że ma nadzieję, iż nie strzelę mu bramki, jak to uczyniłem w zeszłym sezonie.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze