Bramkarze Primera Division

WojtaS

17 lipca 2005, 15:24

Brak komentarzy
Młodzież atakuje

Reprezentacja Hiszpanii przez wiele lat miała kłopoty z golkiperami. Luis Arconada puścił szmatę w finale Euro' 84, a jego następca Andoni Zubizarreta także zawalił wiele bramek. Dziś sytuacja jednak się zmieniła. Na liśœcie kandydatów do obsady pozycji z numerem 1 w kadrze Luisa Aragonesa nieoczekiwanie panuje straszliwy tłok.

Przed kilkonastoma tygodniami przedstawiliśmy marną sytuację w bramce reprezentacji Anglii. Ta z kolei drużyna, odwrotnie niż Hiszpania, zawsze słynęła z wibytnych golkiperów, a teraz dobrze broni co najwyżej, i tak przeciętny, Paul Robinson i nie ma godnych konkurentów, jeśli nie liczyć wiecznie kontuzjowanego Chrisa Kirklanda. Dlatego Sven Goeran Eriksson na pewno chętnie podprowadziłby Aragonesowi nawet zawodnika numer 5 albo 6 w jego notesie. W jednym z najlepszych zespołów Premiership - Arsenalu Londyn broni Hiszpan Manuel Almunia, wczeœniej tylko rezerwowy w Celcie Vigo!

Faworyci selekcjonera

Od kilku lat zaciętą rywalizację o miejsce w wyjœściowej jedenasce reprezentacji Hiszpanii toczą Iker Casillas z Realu Madryt i czterokrotnie w latach poprzednich uznawany za najlpeszego bramkarza ligi - Santiago Canizares z Valencii. Od pewnego czasu wygrywa Casillas i nic dziwnego, gdyż jest coraz lepszy, podczas gdy czas œświętośœci Canizaresa powoli dobiega końca. Bramkarz Realu to bodaj jednyny zawodnik Królewskich, do którego nikt nie ma pretensji za postawe w obecnym sezonie. Wielu ekspertów uparcie nawet twierdzi, że to Iker jest obecnie najbardziej galaktycznym zawodnikiem. Tygodnik "Don Balon" policzył, że Real zawdzięcza więcej ligowych punktów interwencjom Casillasa niż golom Ronalda, Michela Owena czy Raula albo asystom Zinedine'a Zidane'a!

Canizares, mający na koncie ponad 300 występów w Pimera Division, nie zamierza jednak oddać Casillasowi miejsca w reprezentacji, w której zadebiutował dwanaœcie lat temu, w 1993 roku, ale tymczasem ma kłopoty nawet w klubie. Bowiem zarówno poprzedni trener Valencii - Claudio Ranieri, jak i obecny - Antonio Lopez wciąż sprawdzaja, czy przypadkiem lepszy nie jest rezerwowy Andres Palop.

Santiago nie popełnia rażących błędów, ale musi drżeć o miejsce w składzie, bo Palop to bramkarz tak dobry, że gdyby odszedł z Valencii, bez kłopotu znalazłby miejsce w Primera Division. Wobec wysypu talentów w Hiszpanii w ostatnich sezonach, powinien raczej pomyœleć o angielskiej Premiership. To samo tyczy się zresztą także rezerwowego w Realu - Cesara Sancheza. Trener Liverpoolu - Rafa Benitez zgłosił zresztą niedawno zamiar œściągnięcia tego zawodnika w miejsce naszego Jerzego Dudka.

Równie zacięta rywalizacja jak między Canizaresem a Casillasem, toczy się między Danielem Aranzubią z Bibao a Victorem Valdesem z Barcelony o miejsce trzeciego bramkarza kadry - ważne tylko na finałach wielkich imprez. Na Euro 2004 pojechał Aranzubia, ale obecnie wyżej stoją notowania Valdesa.

Szefowie i kibice Barcelony twierdzą zgodnie, że tak dobrego bramkarza zespół nie miał od dziesięciu lat, czyli od kiedy z klubu odszedł Zubizarreta. Między słupkami stawali w tym czasie w katalońskiej jedenasce tacy zawodnicy jak: Vitor Baia, Ruud Hesp, Richard Dutruel, ale żaden się nie sprawdził. Valdesowi nie ufano jeszcze przed rozpoczęciem poprzedniego sezonu kiedy to prezydent Joan Laporta sprowadził słynnego Turka - Recbera Rustu. Jednak medalista Mistrzostw Świata większą częœćś rozgrywek spędził na ławce rezerwowych i to nie tylko dlatego, że w zespole mogło grać zaledwie trzech piłkarzy spoza Unii Europejskiej, a do tych miejsc kandydowali także: Ronaldinho, Samuel Eto'o (a raczej Javier Saviola, bo Eto'o grał wtedy w Mallorce - dop. red.) i Rafael Marquez. Po prostu Valdes bronił wręcz wybornie. Dlatego przed obecnym sezonem Rustu wrócił więc do rodzinnego kraju, a dublerem Valdesa został 25-letni Albert Jorquera. Gdy w jednym z meczów Barcy musiał zastąpić ukaranego czerwoną kartką bramkarza numer 1, też popisał się kilkoma niewiarygodnymi wręcz interwencjami. (Wydaje się jednak, że to chodzi o mecz z Levante, gdzie bronił... Ruben - dop. red.)

Aranzubia w sezonie 2002-03 wygrał rywalizację o miejsce w sładzie Alhletic z solidnym Inakim Lafuente i do tego czasu jest wielkim atutem baskijskiej jedenastki. To zawodnik niezwykle solidny, œwietny w każdym aspekcie bramkarskiej sztuki. Obok Asiera Del Horno, Andoniego Iraoli i Frana Yeste jest piłkarzem, którego Athlentic nie sprzeda. Chyba, że zgłosi się klub gotowy zapłacić klauzulę odstępnego - 28 milionów euro, a i tak decyzja bedzie należała do futbolisty.

Lepsi od Westervelda

Wielu kibiców i ekspertów uważa jednak, że pozycję bramkarza numer 3 w Hiszpanii należy przyznać nie Valdesowi czy Aranzubii, lecz Jose Manuelowi Reinie z Villarreal. Fani tego klubu sądzą nawet, że ich ulubieniec jest lepszy od Casillasa i Canizaresa... Ostatnio wywiesili na stadionie El Madrigal transperent z napisem: 'Para ser campeon, Reina a la seleccion', czyli: 'Żeby zdobyć mistrzostwo, Reina musi grać w reprezentacji!' I nie można wykluczyć, że gdyby ten zawodnik bronił podczas finałów MS 2002, to drużyna zaszłaby dalej niż tylko ćwierćfinału. Na tym etapie ekipa Jose Antonio Camacho zmierzyła się przecież z Koreą i odpadła po konkursie rzutów karnych. Iker Casillas nie obronił żadnego uderzenia z jedenastu metrów, a Reina jest wogóle być może najlepszym specjalistą w tej sztuce na œświecie! W poprzednim sezonie Primera Division obronił pięć karnych na osiem. W obecnym sezonie jak na razie, na cztery strzały dał się pokonać tylko dwukrotnie!

Reina to wychowanek Barcelony. W sezonach 2000-01 i 2001-02 był czasami wystawiany w drużynie, ale ostatecznie szefowie klubu postanowili ściągnąć zagraniczne pseudogwiazdy, a Jose Manuela sprzedali do Villarreal. Potem żałowali tego kroku i być może dlatego teraz zdecydowali się postawić na Victora Valdesa.

Reina ma 22 lata, Casillas i Valdes po 23, a Aranzubia - 25, zatem wszyscy są bardzo młodzi. A po piętach zaczynają im deptać zawodnicy jeszcze młodsi. Wielkimi odkryciami tego sezonu są 21-letni Asier Riesgo z Sociedad oraz o rok młodszy Miguel Angel Moya z Mallorki. Ciekawostką jest, że obaj w swoich drużynach wygryżli ze składu tego samego, doœświadczonego rywala, mianowicie - Holendra Sandera Westrvelda, a dziś walczą o miejsce w reprezentacji U-21.

Riesgo został œściągnięty z Eibar, gdy Westerveld doznał kontuzji. Trener Jose Maria Amorrortu z miejsca zachwycił się umiejętnościami młodzieńca, na niego postawił, a Holendra tuż przed rozpoczęciem bieżących rozgrywek wypożyczył do Mallorki. Tam jednak trener Benito Floro uznał, że lepszy jest Moya i też posadził rutyniarza na ławce rezerwowych. Wzorem Riesgo jest Luis Arconada, zaś to Moya w dzieciństwie wielbiał bramkarza Realu Madryt - Francisco Buyo, a potem najuważniej obserwował grę swojego poprzednika w bramce Mallorki - Argentyńczyka Leo Franco. Tak Amorrortu jak obecny trener RCD - Hector Raul Cuper, wróżą podopiecznym wielką przyszłość. Największym atutem Riesgo jest walka w powietrzu, a Moyi umiejętoœć wygrywania sytuacji sam na sam z napastnikami.

Udany import

Kilka słów należy poświęcić także bramkarzom zagranicznym występującym w Primera Dvision. To, że jest ich tylko trzech (z Muną czterech) dowodzi postęp, jaki uczynili golkiperzy rodzimego chowu. Ale wszyscy obcokrajowcy prezentują się również znakomicie.

Atletico Madryt straciło po 28 kolejkach tylko 20 bramek i jest to wielką zasługą Leo Franco. Trener Cesar Ferrnando twierdzi, że jego podopieczny powinien być podstawowym bramkarzem reprezentacji Argentyny. Mocna jest pozycja Izraelczyka Dudu Awata w Racingu Santader, a Carlos Kameni z Kamerunu zapewnił Espanyolowi w tym sezonie już kilkanaœcie punktów. W obronie rzutuów karnych specjalistą poruwnywalnym z Reiną jest właœnie Kameruńczyk. W tym sezonie mistrz olimpijski 2000 roku obronił aż trzy z czterech wykonanych przeciwko jego zespołowi jedenastek! Opiekunem rodaka jest w zespole ze wzgórza Montjuic słynny Thomas N'Kono - bohater finałów MŚ w 1982 roku i to on oczywiœcie doprowadził do œściągnięcia piłkarza francuskiego Le Havre.


[źródło: Piłka Nożna]


Małe Podsumowanie:

Z artykułu tego dowiadujemy się, że sytacja na pozycji golkipera w reprezentacji Hiszpanii się diametralnie zmienia. Do walki o to miesjce jest aż 5 piłkarzy : Canizares - Casillas - Valdes - Aranzubia i specjalista od jedenastek Reina. Wszyscy bramkarze są młodzi oprócz golkipera Valencii Canizaresa, który ma na swoim koncie już ponad 300 występów w Primera Division.

Hiszpania jest teraz jednym z państw, które mają wielu młodych zdolnych piłkarzy na pozycji bramkarza. W reprezentacji Hiszpanii U-21 także nie brakuje rywalizacji kto bedzie stał między słupkami. Kandydatami są 21-letni Asier Riesgo z Sociedad oraz 20-letni Miguel Angel Moya z Mallorki. Następnym arugmentem na to, że w Hiszpanii jest wielu utalentowanych bramkarzy jest fakt, że w Preimera Dvision na 20 drużyn jest tylko trzech zagranicznych bramkarzy. Argentyńczyk Leo Franco (Atletico Madryt), Kameruńczyk Carlos Kameni (Espanyol) i Izraeczyk Dudu Awat (Racing Santader).

Przygotował WojtaS
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze