Wywiad z Ronaldinho

Dreju

17 lipca 2005, 15:29

Brak komentarzy
Jak czujesz się w tym tygodniu? Czy odczuwasz pewne podniecenie faktem, że już w najbliższą sobotę możesz zostać Mistrzem Hiszpanii?

Wszyscy pracujemy tak samo jak to było do tej pory. Może nawet bardziej intensywnie, bo zdajemy sobie sprawę jak blisko celu jesteśmy. Tak będzie na pewno do końca tego tygodnia. Nie ma mowy o jakimkolwiek rozprężeniu.

Jakie rozwiązanie byś wolał: zdobyć tytuł jeszcze przed pierwszym gwizdkiem mwaszego meczu, w wyniku porażki Realu z Sevillą, czy po wygranej z Levante?

Nie znam daty kiedy wygramy ligę. Nie chcę spekulować. Wiem jedno, że chcemy to zrobić jak najszybciej jak tylko się da.

Czy w szatni rozmawiacie już o świętowaniu po zdobyciu tytułu?

W szatni nikt nie mówi o świętowaniu. Rozmawiamy tylko o tym jak mamy zagrać by wygrać. Wiadomo, że morale drużyny jest bardzo wysokie, szczególnie po pokonaniu takiej drużyny jak Valencia, jednak na świętowanie jest stanowczo za wcześnie.

Przybyłeś do Barcelony by jak sam mówisz wygrywać trofea. Teraz pierwszy tytuł z Ronaldinho jako liderem Barcy jest już na wyciągnięcie dłoni. Czy to jest to czego oczekiwałeś?

Z pewnością tak. Chcę by pamiętano mnie w Barcelonie jeszcze przez długie długie lata, jako gracza z którym Barca zdobyła wiele trofeów. Jestem blisko pierwszego mojego sukcesu z Barcą. Chcę by pamiętano mnie jako zwycięzcę.

Po tym jak wspaniale witali was kibice na lotnisku, gdy przylatywaliście z meczów wyjazdowych, czy wyobrażasz sobie jak was przyjmą gdy wrócicie z Valencii jako Mistrzowie Hiszpanii?

Wolę o tym nie myśleć. Na razie myślę tylko i wyłącznie o najbliższym meczu. Na nim pragnę się skoncentrować. Niech to co będzie potem będzie dla mnie naturalne. Niektórzy z kolegów którzy świętowli w swojej karierze mistrzostwo mówili, że to niezwykłe uczucie, coś wspaniałego. Teraz jednak najwazniejszy jest mecz z Levante.

Jak porównałbyś siebie w Barcelonie w swom pierwszym i drugim sezonie?

Ten rok jest z pewnością inny. Obrońcy zwracają na mnie o wiele większą uwage niż rok temu, zdobywam przez to mniej goli. Moje założenia jednak się spełniły. Chciałem w pierwszym sezonie zakwalifikować się do Ligi Mistrzów, a w drugim zdobyć Mistrzostwo Hiszpanii.

Fachowcy mówili, między innymi Cruyff, że pierwszy sezon będzie dla Ciebie łatwy, że dopiero w drugim zaczną się schody. Jednak w decydujących momentach tego drugiego sezonu grasz wyśmienicie. Zdobywasz ważne gole. Jak ty to oceniasz?

Staram się zawsze odpowiadać na boisku. Wiadomo, że nie zawsze wszystko wychodzi. Ten sezon był dla nas ciężki. Starałem się zawsze pomagać drużynie, zczególnie w trudnych momentach. Mam nadzieję, że jakość mojej gry utrzymam też w następnych latach.

Niektórzy z Twoich kolegów zwierzyli się, że czują się już jako mistrzowie. Czy Ty też tak sie czujesz?

Nie wciąż nie. W dniu kiedy to stanie się faktem na pewno to poczuję.

Który z dwóch dotychczas rozegranych sezonów Barcelonie był dla Ciebie trudniejszy?

Ten pierwszy. Musiałem przystosować sie do nowego otoczenia, nowej ligi. Jednak wszystko poszło całkiem dobrze. Wszystko dzięki wspaniałym ludziom tu w Barcelonie. Wszyscy bardzo mi pomogli.

Czy wiesz, że Diego Maradona jest w Hiszpanii? Powidział, że jesteś najlepszytm piłkarzem globu. Co myślisz słysząc te słowa?

Zawsze jest miło słyszeć słowa pochwały skierowane pod swoim adresem, a do tego jeśli pochodzą z ust samego Maradony to już bardzo duże wyróżnienie. To wszystko motywuje mnie do jeszcze cięższej pracy. Bardzo ucieszyłbym się jeśli miałbym możliwość rozmowy z nim. Byłby to dla mnie prawdziwy zaszczyt.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze