Xavi: To najlepsza Barça jaką znam

Dylu

17 lipca 2005, 15:31

1 komentarz
Xavi Hernandez ma obecnie 25 lat i przeżywa najlepsze momenty w swojej dotychczasowej karierze. Po pięciu sezonach gry w blaugranie, w końcu wywalczył swoje drugie mistrzostwo kraju a klub przedłużył z nim kontrakt do 2010 roku. Po wakacjach spędzonych w Grecji i na Ibizie, pomocnik Barcelony wizytuje obecnie w Santuari del Collell, w La Garrotxa (Girona) na siódmym już campusie organizowanym przez jego ojca i braci. W miejscu tym, w czasie hiszpańskiej wojny domowej znajdowało się republikańskie więzienie, teraz jest tam szkółka piłkarska, która dziennie szkoli 240 chłopców. Trzeci kapitan Barçy, po miesięcznych wakacjach myśli już powoli o najbliższym sezonie i mimo 8 lat spędzonych w klubie powiedział, że obecna Barcelona jest najlepsza jaką zna.

W poniedziałek wracasz do klubu. Jakie masz oczekiwania przed kolejnym sezonem?

Wracam z ogromnymi oczekiwaniami. Są duże bo udało się stworzyć wielki zespół. Wzmocniliśmy się dwoma świetnymi piłkarzami a czterej inni wyleczyli kontuzje. Klub podąża wyznaczonym przez siebie szlakiem i kupuje właściwych ludzi ze zwycięskim charakterem.

Ale w tym roku presja będzie jeszcze większa, ponieważ oczekiwania po zdobyciu mistrzostwa ligi wzrosną. Szczerzę, to wierzę, że presja jest większa, gdy nic nie wygrywasz. My przez sześć lat nie zdobyliśmy tytułu. Tak, to była dopiero presja. Dobrze wiemy, że wysoko zawiesiliśmy poprzeczkę i nie możemy zawieść ludzi, o czym doskonale wiemy i jest to dla nas jasne.

Ale faworytem jest Barça?

Tak, oczywiście. W Madrycie długo o nas mówili i teraz wszystko się odwróciło. Na wszystkich konferencjach musiałem odpowiadać na pytania dotyczące Realu a teraz to Real jest pytany o Barçę. My zaczęliśmy z przewagą bo graliśmy z zaangażowaniem, którego im zabrakło i co musieli zmienić.

Co wniosą Van Bommel i Ezquerro?

Van Bommel to piłkarz kompletny. Jest bardzo dobry defensywnie i ofensywnie i ma charakter. To zwycięzca, nastawiony na współzawodnictwo, taki którego potrzebuje każdy zespół. A Ezquerro to wszechstronny napastnik, który może grać po obu stronach, jak i na szpicy. Potrafi dobrze wyjść do piłki i z jego umiejętnościami potrafi sobie wypracować wiele okazji do strzelenia gola.

Da się zauważyć, że ludzie w przyszłym sezonie oczekują od zespołu jeszcze więcej?

Tak. Ludzie proszą nas o Puchar Champions League. Nadzieje, jakie pokłada się w tym zespole są wielkie.

Naprawdę sądzisz, że zespól może aspirować do zwycięstwa w Champions League?

Tak. W zeszłym roku byliśmy blisko, ale zabrakło szczęścia i wszystko skończyło się niesprawiedliwie. Byliśmy lepsi od Chelsea. Ale potrzebowaliśmy więcej szczęścia. W takim meczu trzeba być lepszym w kluczowych momentach. Możesz być najlepszy, grać dobre zawody i zawieść w spotkaniu wyjazdowym. Ale powtarzam, mamy zespól który stać na wygranie wszystkiego.

Czy to zespół, który może spełnić te oczekiwania?

Jasne! Wierzę, że ta Barça jest najlepszą na przestrzeni ośmiu lat, jakie spędziłem w klubie. Na każdą pozycję mamy dwóch piłkarzy a nawet trzech. Poza tym to utalentowana ekipa. Liczymy na wszechstronnych zawodników jak Gio czy Márquez i Edmílson, którzy mogą grać na pozycji stopera lub pivota. Jest jeszcze Gabri, który może robić wszystko. Zespół jest naprawdę bardzo dobry. Jesteśmy rywalem, którego wszyscy będą chcieli pokonać, ale wszyscy wiemy, że jesteśmy jeszcze trudniejszym zespołem.

Czterej rekonwalescenci również będą dużym wzmocnieniem.

Oczywiście, ci czterej są bardzo dobrzy. Edmílson to kawał piłkarza, Motta wnosi jakość, Larsson gole a Gabri to klasyczny piłkarz. Nieco niedoceniany przez klub i ludzi, ale cieszący się zaufaniem trenerów. Jest agresywny, ma charakter zwycięzcy i jest trudny do przejścia w defensywie.

A Real Madryt?

Real Madryt od dwóch lat nie zdobył żadnego tytułu i to sprawia, że są coraz groźniejsi. Niezależnie od tego jak grają, zawsze są niebezpieczni.

Jak postrzegasz zatrudnianie przez nich Diogo i Pablo Garcię?

Luxembourgo pokazał, że ma bardzo klarowne idee. Nie znam Diogo a Pablo Garcia jest zawodnikiem, który wniesie do ich zespołu agresywność i zaangażowanie. Jasne jest tylko, jak Real będzie grał. Sądzę, że albo będą liczyć na posiadanie piłki, albo będą grać z kontrataku. My wiemy jednak bardzo dobrze: piłka będzie należeć do nas.

Martwi Cię, że rywale wiedzą już jak gra Barça i próbują ją powstrzymać?

To wszystko jest bardzo względne. Wiedzą także jak gra Ronaldo i Eto’o a w zeszłym mogliśmy się nasycić golami. Rywale wiedzą też, jak gra Puyol a jakoś nie mogą go przejść. Rijkaard znalazł dobry system dla zespołu i nadal musimy na nim polegać.

Z Xavim wysuniętym do przodu czy na pozycji pivota?

Grałem raczej na wszystkich pozycjach w środku pola a to czy gram na tej czy innej pozycji, zależy od tego, jak rozwija się spotkanie. Jednak nie ukrywam, że wolę grać bliżej pola rywala. Lubię grać z przodu bo wtedy spada ze mnie odpowiedzialność za defensywę.

Jednak Xavi musi udowodnić od czasu do czasu, że jego zadaniem są też gole…

Tak to prawda. Sam Rijkaard powiedział mi, że muszę strzelać częściej bo mam dobre uderzenie. Ja zawsze najpierw szukam okazji do dobrego podania a kiedy widzę, że jest okazja do oddania strzału, dopiero wtedy uderzam. Wiem, że muszę strzelać na bramkę częściej, ponieważ w zeszłym sezonie zdobyłem jedynie trzy gole.

Chciałbyś zakończyć sezon z ośmioma czy z dziewięcioma golami, tak jak Deco?

Oby! Wierzę, że będzie ich wiele. Wiem, że moją rolą jest wypracowywanie sytuacji, ale wiem, iż musze się sprawdzić pod względem strzelania goli.

Nie podałeś mi liczby.

Bo to trudne. To zależy od szczęścia, którego czasem brakuje, jak np. u Iniesty. Giuly natomiast strzela i gole wpadają a Deco strzela czasem po rykoszecie.

A co z wolnymi?

To trudna kwestia. Ronnie jest bardzo dobry i z jego umiejętnościami zawsze jest mu łatwiej strzelać. Przy niektórych okazjach zostawia piłkę, ale nie tylko mnie, są też inni specjaliści od uderzeń jak Márquez, Gio, Deco i Motta.

Czy czujesz większą presję?

Klub może na mnie liczyć a ja dobrą grą i postawą na boisku, muszę się odpłacić za okazane mi zaufanie. Czuje się bardzo doceniony i dłużny wobec klubu.

Jesteś zwolennikiem długich kontraktów, np. tego typu jak u Ronaldinho?

Nie wierzę w to, że długi kontrakt daje zawodnikowi pewność, ponieważ to pieniądze, które nie są bezpieczne, gdyż ich większą część stanowią ‘zachęty’. Inna sprawa, jeśli pieniądze będą zróżnicowane. Ja zawsze wychodzę na boisko zmotywowany bo jestem culé. Wierzę, że inni robią podobnie, gdyż nikt nie lubi przegrywać.

Jak postrzegasz sytuację, w jakiej znalazł się Saviola?

Chciałbym żeby z nami pozostał i został tu doceniony jako piłkarz i człowiek. On jest moim przyjacielem i jeśli nie wróci będzie mi smutno bo to dobry przyjaciel, zespół straci natomiast świetnego piłkarza. Rozmawiałem z nim w zeszłym tygodniu, był spokojny, teraz czeka na spotkanie z Txikim a ja dałem mu pełne wsparcie z mojej strony.

Martwi Cię irytacja otoczenia przed kolejnym sezonem? I czy to może mieć wpływ na zespół?

To jest już w naszych rękach by o tym nie myśleli. Zacząć dobrze to podstawa, wtedy unikniemy gorącej atmosfery. Jeśli nie będziemy wygrywać będziemy mieć problemy, co było m.in. główną przyczyną tego co się stało między Laportą a Sandro. Wiemy, że są rzeczy, które mogą wpływać na nas, ale zespół musi być silny i zjednoczony w tego typu sytuacjach.

Pierwsze spotkania będą ważniejsze od tych w trakcie sezonu.

Też tak myślę. Trzeba będzie zacząć od zwycięstwa, co da nam wiarę w naszą grę.

Henry czy Baptista?

Obaj są wielkimi zawodnikami. Jeden jest jednym z trzech najlepszych napastników świata, z którym każdy chciałby grać, jednak trudno sobie wyobrazić, żeby do nas zawitał. To jeden z najdroższych zawodników świata. Drugi imponuje warunkami fizycznymi.

Jak odbierasz pięć dymisji a wśród nich tę vice-prezydenta Sandro Rosella?

Podchodzę do tego z rezerwą. Nie doszukuję się w tym niczego. Skoro Laporta i Rosell nie dogadywali się ze sobą, to uważam, iż to co się stało było najlepszym rozwiązaniem dla wszystkich. Sandro był bardzo dobry na pożegnalnej konferencji prasowej, kiedy to mówił o Jahanie. Sandro ma rację, gdy prosi Johana o odseparowanie się dla dobra prezydenta i klubu. To ma wpływ pod każdym względem. Johan jest inteligentny, ale Sandro wysłał mu bardzo dobrą wiadomość.

Jak sądzisz, jaka będzie reakcja zawodników na jego następcę?

To nic nie zmieni. Z Sandro mieliśmy mały kontakt, widzieliśmy go czasami, ale nic poza tym. Odegrał ważną rolę przy transferach niektórych zawodników, ale teraz zawodnicy ci bardzo dobrze zaadaptowali się w drużynie. Nie wyobrażam sobie by miało tu nie być Ronaldinho czy Deco, którzy czują się tutaj bardzo dobrze.

Zdajesz sobie sprawę, że niektórzy koledzy mogą narzekać, gdyż przedłużono kontrakty jedynie z gwiazdami zespołu?

To się dzieje zawsze i niemożliwe jest odnawianie co roku kontraktów wszystkich zawodników. Ja nie wiem jakie są warunki umowy Giuly, Oleguera Gio, Bellettiego... W moim przypadku, klub zaproponował nową umowę i jestem z niej zadowolony, ale nie sądzę by ktoś mógł czuć się dyskryminowany.

Była oferta Chelasea?

Nic nie wiem. Były jedynie jakieś kontakty z Ivánem (Corretją – doradcą piłkarza), ale dalekie to było od oferty. Oczywiście rozmawiałem kilka razy z Mourinho, ale dlatego, że się znamy i spotkałem go przy okazji meczu Ligi Mistrzów i spotkania w Madrycie między Hiszpanią a Anglią. Nie było żadnej oferty.

W przeprowadzonych ostatnio wywiadach z Serrą Ferrerem i Gaurdiolą, obaj panowie bardzo Cię chwalili. Czujesz się doceniony poprzez opinie świata futbolu wyrażane publicznie w mediach?

Tak. Ale rozumiem, że ludzie wolą zawodników, którzy przesądzają o losach spotkania. To nie moja sprawa. By mnie doceniać, musiałbyś grać w piłkę, rozumieć futbol, zagadnienia taktyczne i wiedzieć, czego potrzebuje zespół. Miałem dobrą szkołę, ale nie jestem bardzo medialny i dlatego satysfakcjonuje mnie to, że tacy ludzie jak Serra Ferrer i Guardiola mówią o mnie dobre rzeczy. W zespole czuję się bardzo ceniony.

[źródło: Sport/Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze