Wywiad z Larssonem

Dreju

7 stycznia 2006, 09:41

1 komentarz
Co sprawiło, że postanowiłeś wrócić do Szwecji?

Po pierwsze rozmawiałem na ten temat z moją rodziną. Należy zauważyć, że jestem poza domem już 12 lat. W momencie zakończenia mojego kontraktu z Barceloną będzie to już dwanaście i pół roku. To naprawdę dużo. Mój syn dorasta i chciałbym aby poznał jak się żyje w Szwecji. Pierwotnie zakładełem, że wrócę do domu po dwóch latach gry w Barcelonie. Mam 34 lata, lecz mimo to uważam, że stać mnie jeszcze na kilka lat gry. Chciałbym je spędzić grając regularnie.

Miałeś może to jakieś problemy?

Nie, żadnych. Z nikim nei miałem tu problemów. Lubię grać w piłkę, a Szwecja mimo iż jest to niższy poziom, wydaje się być najodpowiedniejszym miejscem na to.

Kiedy podjąłeś tą decyzję?

Już w październiku rozmawiałem na ten temat z przedstawicielami klubu. Byłem naprawdę dumny, że zaproponowano mi jeszcze rok kontraktu, jednak nie mogłem go zaakceptować.

Jak ogłosiłeś swoją decyzję?

Mój agent i ja rozmawialiśmy z Txikim, Frankiem, Henkiem. Również prezydent był o wszystkim poinformowany. Moja decyzja nie była więc dla nikogo zaskoczeniem. Postawiłem sprawę jasno: jadę do domu by grać w piłkę. Po tylu latach gry nalezy myśleć o zakonczeniu kariery.

Co najbardziej zapamiętasz z czasów swojej gry dla Barcy?

Z pewnością to jak przyjęli mnie fani i klub. To byo coś wspaniałego. Niestety wówczas przytrafiła mi się poważna kontuzja kolana, przez którą straciłem praktycznie cały sezon. Wówczas zdecydowałem się poddać operacji w Stanach i poddałem się pod opiekę doktora Steadmana. Przez cały czas klub mnie fantastycznie wspierał. Czułem się potrzebny. Wszsycy zachowali się jak profesjonaliści.

Jaki masz cel na tę druga część sezonu?

Moim pierwszym celem jest wywalczyć miejsce w podstawowej jedenstce Barcelony. Kocham trenować i grać. Jesteśmy wciąż w trzech rywalizacjach, które mamy nadzieję wygrać. Jednak jest za wcześnie, by mówić o tym co będzie na koniec sezonu. Jedno jest jasne. Najlepsze wciąż przed nami.

W ten sposób zawsze patrzysz na grę?

Zawsze powtarzałem, że dopiero po zakończeniu kariery, po zawieszeniu butów na kołku przyjdzie czas na spoglądanie w przeszłość, na ocenę swoich dokonań. Jednak ja wciąż jestem aktywnym piłkarzem, więc moim celem jest wygrywanie wszsytkiego co jest tylko możliwe.

Czy zdecydowałeś już do jakiego zespołu odejdziesz?

Nie rozmawiałem jeszcze z żadnym klubem z mojej ojczyzny. Nie podpisałem niczego . Obecnie jestem skupiony tylko i wyłącznie na mojej grze dla Barcelony. Nie martwię się o swoją przyszłość. Mój agent zajmie się wszsytkim, więc mogę się skupić na mojej pracy tu.

REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (1)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze