Messi: Nadal jeszcze niczego nie osiągnąłem w futbolu

Dylu

27 lutego 2006, 13:09

Brak komentarzy
Leo Messi nie ulega lawinie pochwał, jakie spływają z całego piłkarskiego świata po jego występie w środku tygodnia na Stamford Bridge. Gracz Barcelony został okrzyknięty wielkim objawieniem, ale młodzian pozostaje spokojny i pewnie stąpa po ziemi.

Co sądzisz o wyniku w meczu z Zaragozą?

„To był trudny mecz przeciwko rywalowi, który na boisku jest bardzo dobrze zorganizowany, ale w końcu nasza ciężka praca popłaciła nam ważnym zwycięstwem na trudnym terenie, co daje nam kolejne trzy punkty w lidze i pozwala utrzymać goniące drużyny na dystans”.

Wydaje się, że drużyna ponownie odzyskała swoją dobrą formę.

„Tak, po kilku wpadkach, wracamy z powrotem na miejsce lidera”.

Miałeś czas na zastanowienie się nad meczem z Chelsea i Twoją postawą?

„Cóż, zawsze staram się zachować spokój w tych sprawach, ale jestem oczywiście zadowolony z tego jak wszystko się potoczyło, zarówno dla mnie jak i dla drużyny jako całości. To był dobry wynik i jestem szczęśliwy z powodu wszystkich pochwał, jakie otrzymaliśmy, jednak zachowuję spokój i po prostu będę dalej ciężko pracował”.

Trudno jest Ci mocno stąpać po ziemi, po tym jak zebrałeś tyle pochwał za swoją grę? Jak to odbierasz?

„Cóż, oczywiście miło jest jeśli mówią o tobie tak dobrze i to sprawia, że czujesz się dobrze, ale sądzę iż niczego jeszcze nie osiągnąłem ani w futbolu, ani w tym meczu, podobnie drużyna, niczego jeszcze nie wygraliśmy tym jednym wynikiem. Jedyną rzecz jaką musisz robić, to dalej ciężko pracować, jest jeszcze wiele spotkań ligowych i rewanż z Chelsea. Nic jeszcze nie jest przesądzone”.

Czy mecz z Chelsea był jak na razie najlepszym Twoim meczem?

„Tak, zdecydowanie moim najlepszym. Był jednym z najważniejszych także z powodu tego z kim graliśmy, tak jak mecz z Realem Madryt. To dwie wielkie ‘firmy’ i mecze rozgrywane z nimi są ważne”.

Na Stamford Bridge zostałeś trochę skopany. Nie przeszkadza Ci to, że Mourinho oskarżył Cię o udawanie?

„Nie, niespecjalnie. Prawda jest taka, że nie słucham tego co on mówi bo wiem, że nie udawałem. Moi koledzy klubowi także to wiedzą. Nadal mam siniaki. On tak myśli, ale jak powiedziałem nie robiłem teatru. Poczułem uderzenie i dlatego się przewróciłem. Jeżeli widział to zupełnie inaczej to cóż, w takim razie są dwa różne sposoby na zobaczenie tego”.

Jesteście dwoma drużynami z różnymi stylami gry, Wy i Chelsea. Jak ogólnie postrzegasz to spotkanie?

„Być może w pierwszej połowie, zbyt dużo graliśmy w ich stylu. Boisko było bardzo ciężkie, co sprawiło, że gra była trudna i trochę chaotyczna a to odpowiadało bardzie ich stylowi gry. W drugiej połowie zaczęliśmy grać bardziej piłką, po ziemi i mimo że murawa była kiepska, zaczęliśmy czuć się coraz bardziej komfortowo i stwarzaliśmy sobie szanse”.

Tak jak powiedziałeś, jeden mecz niczego jeszcze nie przesądza. Sądzisz, że Chelsea może okazać się groźniejsza grając na wyjeździe?

„Musimy mieć się na baczności. Wiemy, co stało się w zeszłym roku kiedy wygraliśmy pierwszy mecz tutaj na Camp Nou 2-1. Chelsea ma zawodników potrafiących strzelić w każdym czasie i musimy pamiętać o tym, że jeszcze nie awansowaliśmy. Mimo to, graliśmy dobrze i wszyscy chcemy przejść do kolejnej rundy”.

Wygląda na to, że w tym roku jesteście mocniejsi mentalnie a zespół jest zdeterminowany by tym razem przejść dalej.

„Nie chcemy powtórki z zeszłego roku, to oczywiste. Nie chcemy przepaść na tym stadionie i jesteśmy zdeterminowani by awansować do ćwierćfinałów”.

Wydaje się, że będzie trudniej niż kiedykolwiek wygrać drugi raz mistrzostwo tu w Hiszpanii. Ostatni raz, drużyna wygrała ligę dwa razy z rzędu za czasów, gdy Barçę prowadził Van Gaal. Wygranie ligi i Ligi Mistrzów również wydaje się być niebywałą rzadkością. Uważasz, że era dominacji jednego zespołu jest skończona?

„Na to wygląda. Kiedy rozpoczynaliśmy sezon, graliśmy o wszystkie trzy trofea i odpadnięcie z Pucharu było dużym ciosem. Nadal ‘utrzymujemy kurs’ w lidze i potrzeba nam tylko zwycięstwa nad Chelsea w rewanżu by było dobrze w tych dwóch rozgrywkach.

Zacząłeś już myśleć o Mistrzostwach Świata?

„Nie, jeszcze nie. Nadal jeszcze wiele brakuje. Brakuje wielu miesięcy, więc ważne są spotkania jakie czekają nas tutaj. Mecze reprezentacji sprawiają, że myślimy o nadchodzącym Mundialu, ale nadal pozostaje jeszcze wiele spotkań w lidze i Champions League, zanim zacznę o tym myśleć”.

Więc kiedy skupisz się na Niemczech?

„Kiedy wygramy wszystko tutaj z Barçą!”

[źródło: fcbarcelona.com]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze