Larrson... i "siedem"?
To jest niemal amatorszczyzna, żeby taki klub jak Barca, tracił takiego zawodnika jak Henrik Larsson. Już kilka miesięcy temu gazeta Sport.es pisała, że Szwed może chcieć odejść do Helsinborga po zakończeniu bieżącego sezonu. Wtedy jednak "nie przejmowano się" tym, bo kto mógł przypuszczać, że Henka tak się rozstrzela...?
"Siódemka" jest w tej chwili bardzo ważnym ogniwem FC Barcelony. Wcześniej z tym numerem grali min. Luis Figo, Javier Saviola czy wcześniej Alfonso Pérez - byli to bardzo rozpoznawalni piłkarze Azulgrany na całym świecie, a przez całą karierę w Barcy towarzyszył im właśnie numer siedem - to do czegoś zobowiązuje.
W dzisiejszych czasach na prawdziwą gwiazdę wyrasta nam Lionel Messi. Jego żywiołowość, przebojowość, technika, szybkość, finezja i wiele innych cech sprawiają, że jest niemalże 100% obrazem stylu gry, którym charakteryzuje się Barcelona i który kochają kibice. Niedawno ten sam Leo Messi zmienił numer z 30 na 19. Pomijając fakt, że byłby to bardzo dobry chwyt marketingowy to po odejściu Henki, Leo wydaje się być idealnym kandydatem na przejęcie koszulki po nim.
Chyba każdy kibic Barcelony chciałby uniknąć modelu, który jest realizowany w Madrycie. Tam niemalże nie ma historii i tradycji poszczególnych numerów. Zawodnik, który przychodzi otrzymuje często takie egzotyczne numery jak np. 23 Davida Beckhama... Dlatego właśnie przedstawiciele młodego Argentyńczyka powinni postarać się, aby w przyszłym sezonie numeru 7 nie zajął jakiś nowo przybyły zawodnik, a niemalże rodowity Katalończyk...
"Siódemka" jest w tej chwili bardzo ważnym ogniwem FC Barcelony. Wcześniej z tym numerem grali min. Luis Figo, Javier Saviola czy wcześniej Alfonso Pérez - byli to bardzo rozpoznawalni piłkarze Azulgrany na całym świecie, a przez całą karierę w Barcy towarzyszył im właśnie numer siedem - to do czegoś zobowiązuje.
W dzisiejszych czasach na prawdziwą gwiazdę wyrasta nam Lionel Messi. Jego żywiołowość, przebojowość, technika, szybkość, finezja i wiele innych cech sprawiają, że jest niemalże 100% obrazem stylu gry, którym charakteryzuje się Barcelona i który kochają kibice. Niedawno ten sam Leo Messi zmienił numer z 30 na 19. Pomijając fakt, że byłby to bardzo dobry chwyt marketingowy to po odejściu Henki, Leo wydaje się być idealnym kandydatem na przejęcie koszulki po nim.
Chyba każdy kibic Barcelony chciałby uniknąć modelu, który jest realizowany w Madrycie. Tam niemalże nie ma historii i tradycji poszczególnych numerów. Zawodnik, który przychodzi otrzymuje często takie egzotyczne numery jak np. 23 Davida Beckhama... Dlatego właśnie przedstawiciele młodego Argentyńczyka powinni postarać się, aby w przyszłym sezonie numeru 7 nie zajął jakiś nowo przybyły zawodnik, a niemalże rodowity Katalończyk...
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)