Puyol: Do Paryża jeszcze daleko
Według Carlesa Puyola, zespół musi zachować pokorę, dzięki czemu osiągnie różne cele, jakie wyznaczył sobie na ten sezon: “Jeszcze nie zdobyliśmy Champions League. Nie możemy myśleć, że jesteśmy tak dobrzy jak mówią” – ostrzegł kapitan.
Kiedy euforia osiąga niebezpieczne rozmiary, pojawia się Puyol i sprowadza całe Barcelonismo na ziemię. Tym razem, powiedział, iż do Paryża jeszcze daleka droga pełna wielu niebezpieczeństw.
Jak tam w europejskich pucharach
Jestem zadowolony z przejścia dalej i wyeliminowania rywala będącego jednym z najlepszych w Europie. Wielu ludzi widzisz nas już w finale. Mylą się. Nadal pozostają jeszcze mocni rywale, których pokonanie będzie nas wiele kosztowało. Nie będziemy jedynie walczyć o wygraną a o awans do następnej rundy. Jeśli chcemyzdobyć ten tytuł, to przed nami jeszcze pięć spotkań.
Odpadnięcie drugi raz z tym samym rywalem pozostawiłoby plamę na honorze klubu?
Tak, ale nic takiego się nie wydarzyło, choć biorąc pod uwagę ich klasę, mogli nas wyeliminować drugi raz z rzędu. Prawda jest taka, że mieliśmy wielką chęć i wiarę. I nie tylko my...
Kibice także.
Bez wątpienia. Atmosfera była wyjątkowa. Jedyną rzeczą, jaką możemy zrobić to podziękować im i poprosić by w taki sam sposób kontynuowali to dalej.
Ale czasem stadion nie jest wypełniony...
Gra o dziesiątej wieczorem i telewizja utrudniają to, ale przy okazji ważnych spotkań zawsze tu są. Ze średnią naszej publiczności, przebijemy wszystkie stadiony Hiszpanii.
Paryż jest Twoim ulubionym miastem?
Nie, to Barcelona. Potem Paryż.
Czekasz aż pojedziesz tam w tym roku?
Nadal będę mówił, że 17 maja jest jeszcze daleko. Najpierw musimy przejść półfinały, a potem zobaczymy co się stanie. Stawiają nas w roli faworyta Champions League a ostatnio faworyt nie wygrywa. Co by się nie działo, pojadę na wakacje. Jak co roku. Z moją narzeczoną.
Co można zrobić by uniknąć losu faworytów?
Nie możemy myśleć, że jesteśmy najlepsi tak jak mówią. Potrzeba skromności na boisku.
Dlaczego Wam się to nie przydarza?
Nasz sposób gry jest jasny: atakować. Nawet obrońcy są ofensywni. Tylko ja, Oleguer i Valdés mamy inny profil. To zależy od klasy rywala, z którym musisz się zmierzyć.
Którego z rywali nie chciałeś w ćwierćfinale?
Nie chciałem ani Juve, ani Milanu, a szczególnie tego ostatniego. W każdym razie nie Milan w finale.
Aż tak?
Są jednym z najlepszych zespołów. W lidze nie idzie im bardzo dobrze, dlatego w Champions League dadzą z siebie wszystko.
Czy w ćwierćfinale nie będzie tak jak z Zaragozą?
To było niesprawiedliwe, że krytykowali Rijkaarda, co mnie także zmartwiło, ponieważ to brak szacunku dla moich kolegów, których praca jest wspaniała. Nikt nie jest doskonały. W dodatku wszyscy domagali się, bym także odpoczął.
Dobrze będzie rozstrzygnąć ligę najszybciej jak się da?
Ligę zdobywa się kolejka po kolejce, jednak wszystko rozstrzygnie się w ostatnich dziesięciu kolejkach.
Kto jest faworytem?
Valencia i Real Madryt, ale przed wszystkim my. Mamy dobrą przewagę. Zostało dwanaście spotkań, w których może wydarzyć się wszystko.
Są jakieś kluczowe mecze?
Nie. Najważniejszy jest kolejny mecz. Musimy wygrać na wyjeździe z Osasuną i zobaczymy co wydarzy się w Valencii.
Jaki jest Twój typ na ten mecz?
Remis zawsze jest rzeczą najlepszą, jednak najważniejsze jest to by Barcelona wygrała w Pampelunie.
Sądzisz, że jako zawodnik można tworzyć historię nie zdobywając tytułów?
Nie. Mamy za sobą pięć ciężkich i trudnych lat. To nie jest tak, że nie zdobyliśmy tytułów, ale o nie, nie walczyliśmy a to jest jeszcze gorsze.
Tak jak obecnie Real Madryt?
Nie chcę dokonywać porównań. Real to wielki zespół i musimy ich szanować.
W ćwierćfinale nie będzie także Messiego. Czy to wielka strata?
On jest niesamowity. Musimy go chronić i nie przeciążać. Szkoda, że jest teraz kontuzjowany. Jest on osobą o mocnym charakterze, ale priorytetem jest to by dobrze się wyleczył.
A co sądzisz o Ronaldinho?
Jest w swoim żywiole. Gra niesamowite sezony i nie wiem czy możliwe jest, aby być zawsze na tym poziomie. Nie zawsze będzie w stanie strzelać decydujące gole. Musimy o niego dbać. I jeśli czasem ma zadyszkę to, jest to normalne. On jest człowiekiem i będziemy musieli być po jego stronie.
[źródło: Sport]
Kiedy euforia osiąga niebezpieczne rozmiary, pojawia się Puyol i sprowadza całe Barcelonismo na ziemię. Tym razem, powiedział, iż do Paryża jeszcze daleka droga pełna wielu niebezpieczeństw.
Jak tam w europejskich pucharach
Jestem zadowolony z przejścia dalej i wyeliminowania rywala będącego jednym z najlepszych w Europie. Wielu ludzi widzisz nas już w finale. Mylą się. Nadal pozostają jeszcze mocni rywale, których pokonanie będzie nas wiele kosztowało. Nie będziemy jedynie walczyć o wygraną a o awans do następnej rundy. Jeśli chcemyzdobyć ten tytuł, to przed nami jeszcze pięć spotkań.
Odpadnięcie drugi raz z tym samym rywalem pozostawiłoby plamę na honorze klubu?
Tak, ale nic takiego się nie wydarzyło, choć biorąc pod uwagę ich klasę, mogli nas wyeliminować drugi raz z rzędu. Prawda jest taka, że mieliśmy wielką chęć i wiarę. I nie tylko my...
Kibice także.
Bez wątpienia. Atmosfera była wyjątkowa. Jedyną rzeczą, jaką możemy zrobić to podziękować im i poprosić by w taki sam sposób kontynuowali to dalej.
Ale czasem stadion nie jest wypełniony...
Gra o dziesiątej wieczorem i telewizja utrudniają to, ale przy okazji ważnych spotkań zawsze tu są. Ze średnią naszej publiczności, przebijemy wszystkie stadiony Hiszpanii.
Paryż jest Twoim ulubionym miastem?
Nie, to Barcelona. Potem Paryż.
Czekasz aż pojedziesz tam w tym roku?
Nadal będę mówił, że 17 maja jest jeszcze daleko. Najpierw musimy przejść półfinały, a potem zobaczymy co się stanie. Stawiają nas w roli faworyta Champions League a ostatnio faworyt nie wygrywa. Co by się nie działo, pojadę na wakacje. Jak co roku. Z moją narzeczoną.
Co można zrobić by uniknąć losu faworytów?
Nie możemy myśleć, że jesteśmy najlepsi tak jak mówią. Potrzeba skromności na boisku.
Dlaczego Wam się to nie przydarza?
Nasz sposób gry jest jasny: atakować. Nawet obrońcy są ofensywni. Tylko ja, Oleguer i Valdés mamy inny profil. To zależy od klasy rywala, z którym musisz się zmierzyć.
Którego z rywali nie chciałeś w ćwierćfinale?
Nie chciałem ani Juve, ani Milanu, a szczególnie tego ostatniego. W każdym razie nie Milan w finale.
Aż tak?
Są jednym z najlepszych zespołów. W lidze nie idzie im bardzo dobrze, dlatego w Champions League dadzą z siebie wszystko.
Czy w ćwierćfinale nie będzie tak jak z Zaragozą?
To było niesprawiedliwe, że krytykowali Rijkaarda, co mnie także zmartwiło, ponieważ to brak szacunku dla moich kolegów, których praca jest wspaniała. Nikt nie jest doskonały. W dodatku wszyscy domagali się, bym także odpoczął.
Dobrze będzie rozstrzygnąć ligę najszybciej jak się da?
Ligę zdobywa się kolejka po kolejce, jednak wszystko rozstrzygnie się w ostatnich dziesięciu kolejkach.
Kto jest faworytem?
Valencia i Real Madryt, ale przed wszystkim my. Mamy dobrą przewagę. Zostało dwanaście spotkań, w których może wydarzyć się wszystko.
Są jakieś kluczowe mecze?
Nie. Najważniejszy jest kolejny mecz. Musimy wygrać na wyjeździe z Osasuną i zobaczymy co wydarzy się w Valencii.
Jaki jest Twój typ na ten mecz?
Remis zawsze jest rzeczą najlepszą, jednak najważniejsze jest to by Barcelona wygrała w Pampelunie.
Sądzisz, że jako zawodnik można tworzyć historię nie zdobywając tytułów?
Nie. Mamy za sobą pięć ciężkich i trudnych lat. To nie jest tak, że nie zdobyliśmy tytułów, ale o nie, nie walczyliśmy a to jest jeszcze gorsze.
Tak jak obecnie Real Madryt?
Nie chcę dokonywać porównań. Real to wielki zespół i musimy ich szanować.
W ćwierćfinale nie będzie także Messiego. Czy to wielka strata?
On jest niesamowity. Musimy go chronić i nie przeciążać. Szkoda, że jest teraz kontuzjowany. Jest on osobą o mocnym charakterze, ale priorytetem jest to by dobrze się wyleczył.
A co sądzisz o Ronaldinho?
Jest w swoim żywiole. Gra niesamowite sezony i nie wiem czy możliwe jest, aby być zawsze na tym poziomie. Nie zawsze będzie w stanie strzelać decydujące gole. Musimy o niego dbać. I jeśli czasem ma zadyszkę to, jest to normalne. On jest człowiekiem i będziemy musieli być po jego stronie.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)