Wywiad z Thierry'm Henry
Po niezwykle ciężkich kilku dniach Thierry Henry znalazł chwilę czasu na udzielenie wywiadu dla oficjalnej klubowej stacji Barça TV. Dowiadujemy się m. in. o pierwszych wrażeniach Henry'ego w Barcelonie, o tym jak się czuł podczas prezentacji oraz jakich miał ulubionych piłkarzy w dzieciństwie. Zapraszamy do lektury.
Jakie są twoje pierwsze wrażenia z powitania jakie otrzymałeś na Camp Nou?
"Myślę, że zapamiętam ten dzień do końca życia. To było coś niesamowitego. Spodziewałem się, że będzie trochę ludzi, ale kiedy po wyjściu z tunelu odwróciłem się i zobaczyłem tych wszystkich kibiców, byłem naprawdę zaszokowany. Poczułem się nawet nieco zawstydzony. Nie zrozum tego źle, to było coś naprawdę niewiarygodnego. Zdałem sobie również wtedy sprawy z wielkości tego klubu."
Doświadczyłeś kiedyś czegoś takiego jak to powitanie?
"Mówiąc szczerze, to nie. Kiedy byłem w innych klubach i zdobywaliśmy jakiś tytuł lub coś takiego, to fani zawsze świętowali razem z nami. Ale to powitanie było dla mnie ogromnym szokiem."
Zdajesz sobie sprawę, że kibice mają teraz nowego idola?
"Ja mogę tylko próbować wykonywać swoją pracę jak najlepiej i jest nią gra w piłkę. Czasami wszystko idzie bardzo dobrze, a czasami gorzej, jednak taka już jest piłka nożna. Kiedy zostałem zaprezentowany, szybko zdałem sobie sprawę czego będą oczekiwać ode mnie ludzie. Powitanie na Camp Nou było szalone. Zawszę będę wdzięczny kibicom Barcelony, że przyszli tylko po to, aby zobaczyć moją prezentację. Przyszedłem tutaj pomóc Barcelonie zdobywać kolejne tytuły, ale nigdy nie widziałem siebie jako idola. To był wspaniały dzień."
Powiedziałeś, że jednym z powodów, dla których zdecydowałeś się dołączyć do FC Barcelony był styl gry. Od jak dawna podziwiałeś sposób w jaki gra Barça?
"Od czasów, które tylko potrafię sobie przypomnieć. To było dawno temu kiedy zobaczyłem ich pierwszy raz. Myślę, że Barça to jedyny zespół na świecie, który na przestrzeni lat nie zmienił swojego stylu gry. Gra Barcelony jest zawsze przyjemna dla oka i nastawiona na atak i próbę zdobycia gola... to właśnie chcą oglądać kibice. To właśnie z tego powodu tak wiele ludzi wie o FC Barcelona. To jest po prostu wspaniałe móc oglądać Barçę "z zewnątrz" i na szczęście jestem teraz tutaj i mogę zobaczyć jak to działa "w środku". Być może jest to jeden z najważniejszych powodów dla mnie; Barce się wspaniale ogląda."
Kto był twoim ulubionym zawodnikiem w Barcelonie?
"Nie wiem... Było ich tylu. Mógłbym powiedzieć Cruyff lub Maradona, ale pamiętam, że kiedy miałem 14 lub 15 lat bardzo lubiłem oglądać Hristo Stoichkova i Romario. Klub, któremu kibicujesz w dzieciństwie jest tym, który na zawsze zapada już w pamięć. Bardzo mi się podobało również w sezonie kiedy grał Ronaldo. Później jeszcze Luis Enrique i Guardiola; naprawdę byłoich wielu."
Linia napastników w Barcelonie już ma takich zawodników jak Samuel Eto'o, Lionek Messi i Ronaldinho. Czy czujesz, że będziesz musiał się ciężko napracować aby znalazło się i miejsce dla ciebie?
"Przed przyjściem do klubu zdawałem sobie sprawę jaka jest sytuacja i jak może rozwinąć się sytuacja. To normalne, że taki klub jak Barça ma takich graczy. Decyzja o tym kto będzie grał, zależy tylko i wyłącznie od trenera. Najważniejsze jest to aby grać jako drużyna i wciąż czynić postępy, tak aby klub osiągał sukcesy. Po zdobyciu jakiegoś trofeum pamięta się zazwyczaj gracz, który je wywalczyli jednak bardziej pamięta się o zwycięstwie jako drużyna. Uważam, że najważniejsze jest to, że Barça wygrywa, niezależnie od tego kto gra."
Thuram powiedział, że nie ma innego klubu na świecie, który będzie miał taką linię ataku w przyszłym sezonie jak Barça. Zgadzasz się z tym?
"Tak, zgadzam się, ale to żadna wielka rzecz, mówiąc, że będę grał w ataku. Najważniejsze, ze jesteśmy zdolni grać jako zespół. Z pełnym szacunkiem do umiejętności, ale myślę, że nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Również ważne jest, że bez względu na to kto będzie grał, to musi wspomagać obronę i pomoc, co jest kluczem do zwycięstwa. To wspaniała sprawa grać atrakcyjny futbol. Bardzo to lubię, ale trzeba również ułatwiać życie reszcie drużyny, która teraz również zawiera mnie. Myślę, że przeciwnicy mają czego się bać."
Rozmawiałeś po przyjeździe z Lilianem Thuramem? Co mu powiedziałeś?
"Po przyjeździe jeszcze z nim nie rozmawiałem, ale przed, owszem. Rozmawiałem również z Ronaldinho, Gio i wszyscy powiedzieli mi to samo: "Jeśli masz szansę grać dla Barçy to nawet się nie zastanawiaj tylko to zrób." Thuram to jeden z najlepszych zawodników w zespole, tak samo było również w innych drużynach. Ma bardzo duże doświadczenie i słuchałem uważnie tego co mówił."
Powiedziałeś, że przyjechałeś do Barcelony się uczyć. Co taki zawodnik jak Thierry Henry musi się jeszcze nauczyć?
"To co powiedziałem odzwierciedla to jak lubię żyć. Teraz jestem tutaj i mogę powiedzieć dużo ogólnych rzeczy o klubie, ale o tym jak to wygląda od środka już nic. Jak ktoś nowy dołącza do drużyny, musi patrzeć i dużo słuchać. Mam prawie trzydzieści lat i nie wiem wszystkiego o klubie. Muszę porozmawiać z Carlesem Puyolem, z Eto'o, Ronaldinho, Oleguerem, Iniestą, Xavim; z tymi, którzy są tutaj od wielu lat. To są Ci, którzy pomagają przystosować w nowym miejscu. Osoby, które są tutaj długo, muszą być szanowane. Kiedy jesteś nowy w klubie to są właśnie ludzie, do których się zwracasz."
Trochę od strony sportowej
Co jako zawodnik, możesz wnieść do Barcelony od strony sportowej?
"Myślę, że wszyscy wiedzą co potrafię, a czego nie. Dołączyłem do niesamowitej drużyny i mogłoby być trochę pretensjonalne mówić, co mogę wnieść, a czego nie. Jedyne czego chcę to dać sto procent z siebie, to jest dla mnie najważniejsze. Jak już wspomniałem wcześniej, najważniejsze jest, że Barcelona wygrywa."
Stwierdziłeś, że Arsene Wegner był bardzo ważny w twojej karierze, Co sądzisz o Franku Rijkaardzie?
"Cóż mogę o nim powiedzieć. Triumf w Lidze Mistrzów, dwa razy w lidze krajowej. To wspaniały trener i człowiek, który z całą pewnością zasłużył na szacunek. Naprawdę nie mogę się doczekać, kiedy zaczniemy razem pracować. Od momentu jego przyjścia, pierwszy zespół diametralnie się zmienił."
Czy styl gry Arsenalu ma jakiekolwiek wspólne cechy z Barçą? Myślisz, że szybko się przystosujesz?
"Dla mnie priorytetem jest nauka Hiszpańskiego lub Katalońskiego języka, bo umiejętność porozumiewania się jest bardzo ważna, nie tylko w szatni ale również w codziennym życiu. Chcę poznać kulturę, ludzi i miasto. Dużo osób mówi, że Arsenal gra bardzo dobrze i tak jak powiedziałem, nie musiałem się długo zastanawiać. Jestem zachwycony, że tu przyjechałem i że jestem częścią tej druzyny.
Zazwyczaj grasz szeroko. Masz jakieś ulubione pozycje gry?
"Ja gram tam, gdzie wystawi mnie trener, ponieważ zawsze stara się jak najlepiej dla drużyny. Kiedy grasz w takim klubie jak FC Barcelona, nikt nie może sobie decydować gdzie chce grać, a gdzie nie. Musisz myśleć o drużynie. Tu nie chodzi o to jak gra dany zawodnik na danej pozycji. Na ostatnich Mistrzostwach Świata, trener poprosił mnie abym zagrał sam na środku ataku. Osobiście nie lubię takiej pozycji, ale było to z korzyścią dla drużyny dlatego to zrobiłem. Wszystko zależy od sytuacji, ale najważniejsze jest to, aby zespół wyszedł na tym jak najlepiej."
Wywiad przeprowadziła Sandra Sarmiento.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Jakie są twoje pierwsze wrażenia z powitania jakie otrzymałeś na Camp Nou?
"Myślę, że zapamiętam ten dzień do końca życia. To było coś niesamowitego. Spodziewałem się, że będzie trochę ludzi, ale kiedy po wyjściu z tunelu odwróciłem się i zobaczyłem tych wszystkich kibiców, byłem naprawdę zaszokowany. Poczułem się nawet nieco zawstydzony. Nie zrozum tego źle, to było coś naprawdę niewiarygodnego. Zdałem sobie również wtedy sprawy z wielkości tego klubu."
Doświadczyłeś kiedyś czegoś takiego jak to powitanie?
"Mówiąc szczerze, to nie. Kiedy byłem w innych klubach i zdobywaliśmy jakiś tytuł lub coś takiego, to fani zawsze świętowali razem z nami. Ale to powitanie było dla mnie ogromnym szokiem."
Zdajesz sobie sprawę, że kibice mają teraz nowego idola?
"Ja mogę tylko próbować wykonywać swoją pracę jak najlepiej i jest nią gra w piłkę. Czasami wszystko idzie bardzo dobrze, a czasami gorzej, jednak taka już jest piłka nożna. Kiedy zostałem zaprezentowany, szybko zdałem sobie sprawę czego będą oczekiwać ode mnie ludzie. Powitanie na Camp Nou było szalone. Zawszę będę wdzięczny kibicom Barcelony, że przyszli tylko po to, aby zobaczyć moją prezentację. Przyszedłem tutaj pomóc Barcelonie zdobywać kolejne tytuły, ale nigdy nie widziałem siebie jako idola. To był wspaniały dzień."
Powiedziałeś, że jednym z powodów, dla których zdecydowałeś się dołączyć do FC Barcelony był styl gry. Od jak dawna podziwiałeś sposób w jaki gra Barça?
"Od czasów, które tylko potrafię sobie przypomnieć. To było dawno temu kiedy zobaczyłem ich pierwszy raz. Myślę, że Barça to jedyny zespół na świecie, który na przestrzeni lat nie zmienił swojego stylu gry. Gra Barcelony jest zawsze przyjemna dla oka i nastawiona na atak i próbę zdobycia gola... to właśnie chcą oglądać kibice. To właśnie z tego powodu tak wiele ludzi wie o FC Barcelona. To jest po prostu wspaniałe móc oglądać Barçę "z zewnątrz" i na szczęście jestem teraz tutaj i mogę zobaczyć jak to działa "w środku". Być może jest to jeden z najważniejszych powodów dla mnie; Barce się wspaniale ogląda."
Kto był twoim ulubionym zawodnikiem w Barcelonie?
"Nie wiem... Było ich tylu. Mógłbym powiedzieć Cruyff lub Maradona, ale pamiętam, że kiedy miałem 14 lub 15 lat bardzo lubiłem oglądać Hristo Stoichkova i Romario. Klub, któremu kibicujesz w dzieciństwie jest tym, który na zawsze zapada już w pamięć. Bardzo mi się podobało również w sezonie kiedy grał Ronaldo. Później jeszcze Luis Enrique i Guardiola; naprawdę byłoich wielu."
Linia napastników w Barcelonie już ma takich zawodników jak Samuel Eto'o, Lionek Messi i Ronaldinho. Czy czujesz, że będziesz musiał się ciężko napracować aby znalazło się i miejsce dla ciebie?
"Przed przyjściem do klubu zdawałem sobie sprawę jaka jest sytuacja i jak może rozwinąć się sytuacja. To normalne, że taki klub jak Barça ma takich graczy. Decyzja o tym kto będzie grał, zależy tylko i wyłącznie od trenera. Najważniejsze jest to aby grać jako drużyna i wciąż czynić postępy, tak aby klub osiągał sukcesy. Po zdobyciu jakiegoś trofeum pamięta się zazwyczaj gracz, który je wywalczyli jednak bardziej pamięta się o zwycięstwie jako drużyna. Uważam, że najważniejsze jest to, że Barça wygrywa, niezależnie od tego kto gra."
Thuram powiedział, że nie ma innego klubu na świecie, który będzie miał taką linię ataku w przyszłym sezonie jak Barça. Zgadzasz się z tym?
"Tak, zgadzam się, ale to żadna wielka rzecz, mówiąc, że będę grał w ataku. Najważniejsze, ze jesteśmy zdolni grać jako zespół. Z pełnym szacunkiem do umiejętności, ale myślę, że nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Również ważne jest, że bez względu na to kto będzie grał, to musi wspomagać obronę i pomoc, co jest kluczem do zwycięstwa. To wspaniała sprawa grać atrakcyjny futbol. Bardzo to lubię, ale trzeba również ułatwiać życie reszcie drużyny, która teraz również zawiera mnie. Myślę, że przeciwnicy mają czego się bać."
Rozmawiałeś po przyjeździe z Lilianem Thuramem? Co mu powiedziałeś?
"Po przyjeździe jeszcze z nim nie rozmawiałem, ale przed, owszem. Rozmawiałem również z Ronaldinho, Gio i wszyscy powiedzieli mi to samo: "Jeśli masz szansę grać dla Barçy to nawet się nie zastanawiaj tylko to zrób." Thuram to jeden z najlepszych zawodników w zespole, tak samo było również w innych drużynach. Ma bardzo duże doświadczenie i słuchałem uważnie tego co mówił."
Powiedziałeś, że przyjechałeś do Barcelony się uczyć. Co taki zawodnik jak Thierry Henry musi się jeszcze nauczyć?
"To co powiedziałem odzwierciedla to jak lubię żyć. Teraz jestem tutaj i mogę powiedzieć dużo ogólnych rzeczy o klubie, ale o tym jak to wygląda od środka już nic. Jak ktoś nowy dołącza do drużyny, musi patrzeć i dużo słuchać. Mam prawie trzydzieści lat i nie wiem wszystkiego o klubie. Muszę porozmawiać z Carlesem Puyolem, z Eto'o, Ronaldinho, Oleguerem, Iniestą, Xavim; z tymi, którzy są tutaj od wielu lat. To są Ci, którzy pomagają przystosować w nowym miejscu. Osoby, które są tutaj długo, muszą być szanowane. Kiedy jesteś nowy w klubie to są właśnie ludzie, do których się zwracasz."
Trochę od strony sportowej
Co jako zawodnik, możesz wnieść do Barcelony od strony sportowej?
"Myślę, że wszyscy wiedzą co potrafię, a czego nie. Dołączyłem do niesamowitej drużyny i mogłoby być trochę pretensjonalne mówić, co mogę wnieść, a czego nie. Jedyne czego chcę to dać sto procent z siebie, to jest dla mnie najważniejsze. Jak już wspomniałem wcześniej, najważniejsze jest, że Barcelona wygrywa."
Stwierdziłeś, że Arsene Wegner był bardzo ważny w twojej karierze, Co sądzisz o Franku Rijkaardzie?
"Cóż mogę o nim powiedzieć. Triumf w Lidze Mistrzów, dwa razy w lidze krajowej. To wspaniały trener i człowiek, który z całą pewnością zasłużył na szacunek. Naprawdę nie mogę się doczekać, kiedy zaczniemy razem pracować. Od momentu jego przyjścia, pierwszy zespół diametralnie się zmienił."
Czy styl gry Arsenalu ma jakiekolwiek wspólne cechy z Barçą? Myślisz, że szybko się przystosujesz?
"Dla mnie priorytetem jest nauka Hiszpańskiego lub Katalońskiego języka, bo umiejętność porozumiewania się jest bardzo ważna, nie tylko w szatni ale również w codziennym życiu. Chcę poznać kulturę, ludzi i miasto. Dużo osób mówi, że Arsenal gra bardzo dobrze i tak jak powiedziałem, nie musiałem się długo zastanawiać. Jestem zachwycony, że tu przyjechałem i że jestem częścią tej druzyny.
Zazwyczaj grasz szeroko. Masz jakieś ulubione pozycje gry?
"Ja gram tam, gdzie wystawi mnie trener, ponieważ zawsze stara się jak najlepiej dla drużyny. Kiedy grasz w takim klubie jak FC Barcelona, nikt nie może sobie decydować gdzie chce grać, a gdzie nie. Musisz myśleć o drużynie. Tu nie chodzi o to jak gra dany zawodnik na danej pozycji. Na ostatnich Mistrzostwach Świata, trener poprosił mnie abym zagrał sam na środku ataku. Osobiście nie lubię takiej pozycji, ale było to z korzyścią dla drużyny dlatego to zrobiłem. Wszystko zależy od sytuacji, ale najważniejsze jest to, aby zespół wyszedł na tym jak najlepiej."
Wywiad przeprowadziła Sandra Sarmiento.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)