Wywiad z Bojanem

Looky

22 sierpnia 2007, 17:53

Brak komentarzy
W meczu z Hondurasem strzelił dwa gole, w spotkaniu z Syrią popisał się znakomitą asystą, dzięki której Hiszpanie wygrali 2:1 i zapewnili sobie awans do fazy pucharowej rozgrywanych w Korei MŚ do lat 17. Bojan Krkic udzielił wywiadu dla "Sportu", w którym odpowiadał na pytania związne ze swoją przyszłością.

Chciałeś jechać do Santander?

Kiedy dowiedziałem się, że będę musiał tutaj (do Korei - przyp. red.) przyjechać, byłem świadomy, że stracę bardzo ważny miesiąc przygotowań z resztą zespołu i że nie wystąpię w meczach przygotowawczych, w których miałem szansę na częstsze występy niż w trakcie sezonu. Teraz jestem jednak tutaj i chcę ze wszystkich sił pomóc swojej reprezentacji w zdobyciu mistrzowskiego tytułu. Owszem, chciałem zagrać na Sardinero, lecz gorsze dla mnie jest to, że nie będę mógł wystąpić w meczu o Puchar Gampera.

To miał być twój debiut na Camp Nou...

Zgadza się. Od małego jestem Culé, na przestrzeni lat widziałem wiele spotkań o Puchar Gampera, prezentację zespołu przed kibicami. Ale cóż, będę miał inną okazję, by zadebiutować.

Jak wyborażasz sobie swój debiut?

Kiedy nadejdzie ten dzień, będzie to coś wyjątkowego.

Po opuszczeniu przygotowań Barçy, śledziłeś poczynania zespołu?

Tak, widziałem wszystkie mecze. Drużyna jest potężna i imponuje swoją wielkością. Pamiętajmy jednak, że podobnie było przed rokiem, ten sezon trzeba zacząć od dobrych wyników.

Z tyloma dobrymi piłkarzami w składzie, ciężko będzie mieć swoje '5 minut'...

Najbardziej istotne dla mnie i Giovaniego jest to, że otrzymaliśmy awans do pierwszej drużyny. Wierzę, że w trakcie presezonu pokazaliśmy, że na to zasłużyliśmy. Teraz zamierzamy ciężko pracować i wykorzystać okazje, które da nam trener w trakcie sezonu.

Sporo będzie tych szans?

Nie wiem ile ich będzie, pewne jest natomiast, że sztab szkoleniowy mi zaufał. To co wiem na pewno, to fakt, iż jest tu czterech znakomitych napastników, od których chcę się uczyć, nawet jeśli wiąże się to z koniecznością mniejszej ilości minut na boisku. To dla mnie bardzo ważne. Mam dopiero 16 lat i dla mnie wielkim przywilejem jest już sam fakt, iż tu jestem. Pozostaję spokojny, kiedy bohaterowie będą zmęczeni, będę gotowy by ich zastąpić.

Nikt nie zapomina o tobie i Giovanim jako o członkach wspaniałego ataku.

Oczywiście to co czytam na nasz temat jest przyjemne, ale jestem piłkarzem i wszystkie te komplementy nie wywierają na mnie presji. Kiedy wychodzę na boisko, myślę tylko o futbolu, to jest to co najbardziej lubię.

Powrócić do Katalonii w glorii Mistrza Świata byłoby dobrym argumentem, by otrzymać szansę.

Byłoby dobrze, ale jeśli tak się nie stanie, nie będzie to zupełnie nic oznaczać, dlatego że tak jak mówiłem najważniejsza jest dla mnie w tej chwili nauka piłkarskiego rzemiosła. Oczywiście nie ulega wątpliwości, że chciałbym wrócić do Barcelony z tym tytułem.

I do kompletu dorzucić tytuł króla strzelców turnieju.

Miałem to szczęście, że zdobyłem dwa gole w pierwszym meczu, ale nie myślę obsesyjnie o tytule króla strzelców MŚ. Indywidualne zaszczyty mają znaczenie tylko wtedy, gdy osiągasz sukces jako zespół. Po to tutaj przyjechała reprezentacja Hiszpanii, po tytuł Mistrza Świata.

To oznacza sporo czasu spędzonego poza Camp Nou.

Po zdobyciu tytułu Mistrza Europy, teraz chcemy dołożyć Mistrzostwo Świata. Trzeba się na tym skoncentrować, później przyjdzie czas, by myśleć o innych rzeczach.

Twoim zdaniem reprezentacja jest w dobrej formie?

Owszem. Mimo że Honduras postawił nam trudne warunki i na początku nie było łatwo, udało nam się zwyciężyć.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze