Wywiad z Leo Messim

M_k

3 marca 2009, 21:51

Brak komentarzy
Przedstawiamy wywiad z Leo Messim, który ukazał się dziś na łamach El Mundo Deportivo. Piłkarz odpowiadał na pytania dotyczące siebie i swojej gry, aktualnej dyspozycji zespołu i perspektyw na przyszłość. Przypomnijmy, iż Leo Messi znalazł się na liście powołanych na jutrzejszy mecz z Atletico Madryt, który odbędzie się na Vicente Calderón o godz. 19.00. Tymczasem, zapraszamy do lektury.

Dziennikarz: Pierwsze pytanie: Co słychać?

Leo Messi: Dziękuję, dobrze.

Mam na myśli ten siniak pod okiem.

To przez starcie z Toulalanem w meczu z Lyonem. Nic się nie stało. Taki jest futbol.

Już trzy mecze nie zanotowaliście zwycięstwa. Remis z Betisem, porażka z Espanyolem i znów remis, tym razem z Olympique. Czy to was nie martwi?


Wiemy, że zawsze oczekuje się od Barçy wygranej, ale jesteśmy spokojni, ponieważ nadal uważamy się za mocny zespół. Mamy siedem punktów przewagi w lidze i wywieźliśmy dobry wynik z Lyonu. Najważniejsze teraz to zwyciężyć z Atletico. To wyjaśni wszystko.

Dlaczego kibice mieliby nie panikować?

To zrozumiałe, że fani się martwią, bo przez ostatnie dwa sezony też z początku prezentowaliśmy się wybornie by w końcu przegrać, ale teraz sporo w drużynie się zmieniło, cały sposób myślenia o grze. Nie zdarzy się to co w poprzednich latach.

Guardiola to myśliciel i analityk. Jakie wnioski wyciągnęliście z ostatnich meczów z tymi, nie tak znowu silnymi zespołami?

Mieliśmy niesamowity początek i byłoby nienormalne gdyby nie przydarzył się mecz bez zwycięstwa. Najważniejsze to podnieść głowę i dalej iść naprzód. Wiemy, że w szatni musimy być mocniejsi niż kiedykolwiek, zjednoczeni. Kiedy wszystko idzie dobrze nikt nie przywiązuje wagi do tego co mówi się na zewnątrz. Nikt nie lubi porażek, ta niedziela to dobry moment na kolejną wygraną.

Jesteś urodzonym zwycięzcą, czy kiedy nie jest dobrze, wyprowadza cię to z równowagi?


Tak, to prawda. Nie lubię kiedy rzeczy idą źle, dla mnie czy też dla drużyny. Ale wiem, że to część tego wszystkiego.

Wtedy analizujesz mecz w poszukiwaniu błędów, które popełniłeś i tego co możesz jeszcze poprawić?

Przewijam go w myślach. Nie oglądam. Pamiętam zagrania z całego meczu i analizuję.

Rozwiązaniem jest nie mieć trzech rywali na karku ?

Rozwiązaniem jest uczyć się gry i w takich warunkach, być spokojnym i grać jak zwykle. Nie zajmować się tym, że coś idzie nie po myśli. Spokój to najlepsza droga.

Ciężko gra się ze świadomością, że przeciwnicy nie stosują już pojedynczego krycia w stosunku do ciebie?


Nie, ale prawda, że czasami to bardzo niewygodne i ciężko gra się przeciwko takim rywalom. Lecz drużyna powinna umieć wyciągnąć z tego korzyści. Jeśli zbyt wielu przeciwników jest przy mnie, ktoś inny może zostać zupełnie sam.

Twoje nogi wiele już przeszły. Kontuzje urazy...

Tak, to prawda miałem ich kilka.

Która była najbardziej bolesna?

Prawda jest taka, że kiedy kończysz grę, boli Cię wszystko i nic nie czujesz. Dlatego nie pamiętam żadnych konkretnych zdarzeń.

Po meczu z Espanyolem posypała się krytyka w stronę arbitra. Czy sądzisz, że oni powinni cię bardziej chronić?


Rozmawiamy o pracy arbitra, ale nie obwiniamy go za porażkę. To nie stało się pierwszy raz na naszym boisku. O "ochronie osobistej" nigdy nie rozmawiam z sędziami, ponieważ myślę, że żaden gracz nie ma złych intencji. Takie zachowanie odebrane byłoby szczególnie źle i myślę, że nikt nie będzie chciał tego robić.

Kto według ciebie potrafi kryć najlepiej, lecz bez użycia brutalnej gry?

Nie wiem, naprawdę. W wielu meczach jest tak, że nie idzie przez rywala, albo po prostu zwyczajnie nie mam swojego dnia.

Od czterech meczów nie zdobyłeś gola. Zaczynasz mieć obsesję?

Nie mam, ponieważ miałem już o wiele więcej spotkań bez trafienia. W tym sezonie, dzięki pomocy kolegów zdobyłem dużo bramek, ale nigdy gole nie były moją obsesją.

Cztery mecze bez bramki, ale przecież do tej pory zebrałeś ich 25. Jak to się stało?

Nie wiem. To dzięki wspaniałej grze partnerów z zespołu. Napastnicy mają wiele okazji do zdobycia gola. Samuel, Titi, Bojan, wszyscy mają sytuacje bramkowe. Musimy je wykorzystywać.

Specjalne traktowanie nie jest stosowana przez arbitrów, więc co może być zrobione w celu ochrony takich piłkarzy jak ty?


Nie wiem. Sądzę, że futbol jest teraz nastawiony na taktykę, bardzo zautomatyzowany, być może to czasami nieładnie wygląda, ale tak dziś jest i trzeba się przystosować. Dlatego myślę, że jesteśmy innym zespołem, który próbuje grać, pokazać fajną piłkę, to nam wychodzi i musimy to robić dalej.

Mowa o graczach, którzy tworzą niezwykły spektakl. Przyzwyczaiłeś się już do gry bez twojego przyjaciela Ronaldinho?

Nie ma wyjścia. Wiemy, że ich już nie ma i trzeba się dostosować. Oczywiście to dobrze, gdy ma się takich zawodników u boku. Ronnie, Deco i Motta to wielcy piłkarze i zawsze przyjemnie się z nimi grało.

Mówisz tylko o grze na boisku ale nic o przyjaźni z Henrym i Eto'o

Trzeba być blisko z kolegami z zespołu. Z Titim i Eto'o rozumiemy się świetnie.

Jutro wracasz na stadion, który ostatnio opuszczałeś z owacją. To coś szczególnego?

Gra tam to zawsze coś szczególnego, ponieważ to piękny obiekt i jest tam wspaniały doping. Ale będzie to bardzo ciężki mecz, jeszcze cięższy niż ten w Pucharze Króla.

Zagra twój kolega Kun. Rozmawiacie ze sobą?

Nie, dzwoniłem do niego z gratulacjami, kiedy został ojcem, ale w tym tygodniu z nim nie rozmawiałem.

Po Atletico spodziewano się przed sezonem lepszej postawy

Być może to nie jest ich najlepszy moment, ale mimo to jestem pewien, że to będzie ciężki mecz, ponieważ oni są zmotywowani aby dorównć Barçy.

Jaki jest twój stosunek do rotacji w składzie?

Tak naprawdę to chciałbym grać cały czas, ale nie zawsze jest to wskazane i czas na boisku musi być jakoś regulowany.

Twoje ciało odwdzięcza ci się za specjalną dietę i trening rozciągający jaki podjąłeś w tym sezonie?

Tak naprawdę to zawsze o siebie dbałem i przeważnie robimy to samo na treningach. Być może jedyna rzecz, która uległa zmianie to jedzenie. Teraz spożywamy posiłki w klubie i jest to trochę bardziej kontrolowane.

Tęsknisz za pieczenią?

Nie, ponieważ są jeszcze dni wolnego (śmiech).

Wszystkie tytuły są jeszcze do zdobycia?

Wszystkie. To możliwe. Będziemy walczyć dopóki to możliwe. Myślę, że mamy szansę, ale na razie musimy zachować spokój.

Na koniec - Victor Valdés stał się przedmiotem debaty po jego ostatnich błędach w meczach z Espanyolem i Olympique. Co o tym myślisz?

Victor zawsze przechodził okresy krytyki, lecz ja wiem, że to bramkarz, który dał wiele Barcelonie. Zawsze dostaje się golkiperom, ale on grał dobrze w poprzednich meczach w Lidze i w Champoins League. To nie fair w stosunku do niego. Ja też popełniam błędy.

[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze