Wyzwanie Messiego
Argentyński napastnik strzelił w swojej karierze bramkę w każdych możliwych rozgrywkach, z wyjątkiem Superpucharu Europy UEFA. Messi grał dotychczas w dwóch spotkaniach rozgrywanych o to trofeum (przeciwko Sevilli w 2006 roku i z Szachtarem w 2009).
Snajper z Rosario gra ostatnio z ogromną motywacją. Ponadto jest najlepszym piłkarzem świata i uwielbia tego typu wyzwania. Stoi przed nim szansa na zdobycie pierwszej w karierze bramki w rozgrywkach o Superpuchar Europy. Tą szanse otrzyma podczas piątkowego meczu z Porto.
Dla Messiego będzie to trzecie spotkanie o to trofeum. Pierwsze z nich, przeciwko Sevilli w 2006 roku, było sromotną porażką Blaugrany. Andaluzyjczycy wygrali 3:0. Za drugim razem to Barça sięgnęła po trofeum, wygrywając z ukraińskim Szachtarem 1:0, po bramce Pedro w 115. minucie spotkania. Teraz trzecie podejście Messiego do Superpucharu Europy i szansa na jego pierwszą bramkę w tych rozgrywkach. Życzylibyśmy sobie, żeby tym razem słynne porzekadło, które mówi "do trzech razy sztuka", się sprawdziło.
Messi już nie raz strzelał ważne gole w spotkaniach o najwyższą stawkę, jak na przykład w rzymskim finale Ligi Mistrzów w 2009 roku, czy na Wembley w tym roku. La Pulga jest zawsze tam gdzie trzeba, "robi różnicę". W zeszłym sezonie zdobył 53 bramki. W piątek by wykonać wyzwanie stojące przed nim, wystarczy mu jedna.
[źródło: FCBarcelona.cat]
Snajper z Rosario gra ostatnio z ogromną motywacją. Ponadto jest najlepszym piłkarzem świata i uwielbia tego typu wyzwania. Stoi przed nim szansa na zdobycie pierwszej w karierze bramki w rozgrywkach o Superpuchar Europy. Tą szanse otrzyma podczas piątkowego meczu z Porto.
Dla Messiego będzie to trzecie spotkanie o to trofeum. Pierwsze z nich, przeciwko Sevilli w 2006 roku, było sromotną porażką Blaugrany. Andaluzyjczycy wygrali 3:0. Za drugim razem to Barça sięgnęła po trofeum, wygrywając z ukraińskim Szachtarem 1:0, po bramce Pedro w 115. minucie spotkania. Teraz trzecie podejście Messiego do Superpucharu Europy i szansa na jego pierwszą bramkę w tych rozgrywkach. Życzylibyśmy sobie, żeby tym razem słynne porzekadło, które mówi "do trzech razy sztuka", się sprawdziło.
Messi już nie raz strzelał ważne gole w spotkaniach o najwyższą stawkę, jak na przykład w rzymskim finale Ligi Mistrzów w 2009 roku, czy na Wembley w tym roku. La Pulga jest zawsze tam gdzie trzeba, "robi różnicę". W zeszłym sezonie zdobył 53 bramki. W piątek by wykonać wyzwanie stojące przed nim, wystarczy mu jedna.
[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (49)