Determinacja Fàbregasa

KeyNew

6 lipca 2011, 10:34

75 komentarzy
Siła i determinacja, z jaką prezydent FC Barcelony pilnuje klubowej kasy, najlepiej przejawia się w przypadku negocjacji dotyczących zakupu Ceska Fàbregasa. Pomocnik chce spełnić swe marzenie o przywdzianiu koszulki Barçy. Pomimo tego, że ostatnie dwa dni, po urlopie, zachował się profesjonalnie i powrócił do klubu, to również dał jasno do zrozumienia, jakie są jego intencje w stosunku do Arsenalu. Zbuntował się. Zażądał sprzedaży.

W poniedziałek udał się do centrum medycznego, zjadł obiad w klubie i wrócił do domu. Ponownie na londyńskich obiektach pojawił się we wtorek rano, ale pozostał poza treningiem grupowym (o czym pisaliśmy na naszych łamach - przyp. red.) i postanowił pracować indywidualnie na siłowni. Takim sposobem postanowił zakomunikować Arsenowi Wengerowi, że nie będzie zaangażowany w projekt sportowy Francuza, ponieważ ten nie wywiązał się z danej mu obietnicy i utrudnia odejście do Barcelony.

Co prawda pojawia się na treningach, zgodnie z ich harmonogramem, ale pozostaje na uboczu. Ciśnienie krwi podnosi mu nie trening, a obecność Wengera. O ile Cesc uczestniczy w przygotowaniach ze względu na kibiców oraz kolegów z zespołu, to wydaje się, że rozwód pomiędzy trenerem a Katalończykiem już się dokonał. Zamiarem pomocnika jest pokazanie profesjonalizmu, lojalności wobec kolegów, przywiązania do roli kapitana - które musi respektować - oraz opuszczenie zespołu The Gunners.

Cesc jest świadom konieczności utrzymania odpowiedniej formy, zwłaszcza w czasie przygotowań do sezonu, dlatego tez oprócz wspólnych sesji treningowych, wypełnia własny plan, pod nadzorem trenera spoza sztabu Arsenalu, a poleconego mu przez Thierryego Henry. Pomocnik chce być przygotowany tak, by móc od razu dołączyć do grupy Guardioli.

Zarówno zawodnik, jak i jego agent, mają nadzieję, że postawa prezentowana przez piłkarza uzmysłowi Wengerowi, że nie można go przekonać do pozostania w Londynie. Francuz wie, że Cesc nie zaakceptuje podróży do Malezji - razem z zespołem - aby rozpocząć azjatyckie tourne. Fàbregas daje do zrozumienia, że nie będzie już siłą napędową Arsenalu i nie chce dłużej być jego częścią, dlatego też wydaje się, że przedstawiciele Arsenalu nie mają innego wyjścia jak przyjąć ofertę Barcelony.

Taki sposób zachowania Ceska jest niezwykle pomocny Barcelonie w prowadzonych negocjacjach. Dodatkowo Barcelona używa argumentu o "kradzieży" Torala czy Bellerína, by obniżyć kwotę transakcji. Wenger z tego powodu był podobno wściekły, gdy zrozumiał, że transfer Ceska oraz podpisanie umów z dwoma młodymi zawodnikami to dwie niezależne operacje. Klub z Katalonii użył tego argumentu jako wytrychu i zaznaczył, że nie jest to przeszkoda nie do pokonania. Josép Maria Bartomeu, we współpracy z Darrenem Deinem, wygładzają stanowisko i twierdzą, że "opera mydlana nie potrwa do końca lata."

Wenger życzy sobie więcej pieniędzy, za wychowanka Barçy, trzymając jako kartę przetargową oferty z City, Chelsea czy Madrytu. Jednak zawodnik zaznaczył już, że nie zaakceptuje innego miejsca niż Camp Nou. Wenger zastosował wobec Ceska stara taktykę, którą doprowadził do tego, że pozostał on w Londynie, mimo wyrażanej wcześniej chęci powrotu do macierzystego klubu. Wenger zwodził Fàbregasa obietnicami, ale wygląda na to, że tego lata nie ma odwrotu.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (75)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze