Mascherano: Marzenie się spełniło - wywiad
W ekskluzywnym wywiadzie dla gazety As, barceloński środkowy, Javier Mascherano z dumą mówił o swym pierwszym sezonie w drużynie Dumy Katalonii. Oceniał jak wielkim wyzwaniem był ten sezon, szanse w nadchodzącym Copa America i wspomniał o Maradonie.
Jakie konkluzje nasuwają Ci się po Twoim pierwszym sezonie w lidze hiszpańskiej?
Wygranie ligi było bardzo trudne, ponieważ Madryt ma wielki zespół. Ale się udało. Wygraliśmy ligę oraz Ligę Mistrzów. Nie sądziłem, że jeszcze kiedyś zagram w finale tych rozgrywek. Ale zagrałem i wygrałem - marzenie się spełniło.
Czy uważasz tę Barçę za zespół doskonały?
Nawet gdybym nie wygrał tego wszystkiego, powiedziałbym że zmiana klubu była dla mnie dobra i spowodowała, że stałem się lepszym piłkarzem. Mam szczęście, że dołączyłem do drużyny, w której grają - według mnie - najlepsi piłkarze. W końcówce sezonu, mecze z Realem były bardzo ciężkie, a ja musiałem grać twardo przeciwko mojemu przyjacielowi, Angelowi Di Maríi.
A co z Messim? Jest jednym z najlepszych zawodników, w jednym z najlepszych zespołów na świecie. Co sprawia, że jest tak dobry?
Leo jest najlepszy, ale chce być traktowany jak każdy inny. On jest prostolinijny, chce grać w piłkę i nie interesuje go nic innego. Nie chce żadnych przywilejów. Teraz stoją przed nim wyzwania - reprezentacja przygotowuje się do gry pod niego - ale on nie może nic na to poradzić. Szczęśliwie nie chce być naszym zbawcą. Musimy stać się zespołem. Messi pracuje bardzo ciężko i pokazuje, że zasługuje na to co osiągnął.
Czy bycie kapitanem Argentyny powoduje, że masz bliższe kontakty z kolegami?
Moje relacje z kolegami nie zmieniły się odkąd stałem się częścią tej drużyny.
Jakie są Twoje oczekiwania w stosunku do Copa America?
Dla wielu z nas to kluczowe wydarzenie: byliśmy krytykowani i nie wygraliśmy niczego. To dobra okazja aby zmienić nasz wizerunek, by dać ludziom i sobie radość. To znakomita okazja do zdobycia tytułu.
Czy możecie grać jak Barça?
Chcemy wykreować swoją tożsamość. Nie możemy nikogo naśladować, bo byłby to błąd. Musimy znaleźć swój własny styl.
Co sądzisz o odejściu Maradony z ławki trenerskiej i niesnaskach pomiędzy nim a resztą środowiska?
Walka toczy się pomiędzy dorosłymi ludźmi, dbającymi o swoje interesy. Jeśli decydują się na taki krok nie możesz opowiadać się za żadną ze stron. Chciałem abyśmy zakończyli turniej (w RPA - przyp. red.) jako zwycięzcy. Ale tak się nie stało. A strata trenera zawsze boli. Szczególnie, że Bielsa i Pekerman odeszli jako on.
Czy jesteś liderem reprezentacji?
To duże słowo i więcej niż jedna osoba scala grupę.
[źródło: TotalBarca/As]
Jakie konkluzje nasuwają Ci się po Twoim pierwszym sezonie w lidze hiszpańskiej?
Wygranie ligi było bardzo trudne, ponieważ Madryt ma wielki zespół. Ale się udało. Wygraliśmy ligę oraz Ligę Mistrzów. Nie sądziłem, że jeszcze kiedyś zagram w finale tych rozgrywek. Ale zagrałem i wygrałem - marzenie się spełniło.
Czy uważasz tę Barçę za zespół doskonały?
Nawet gdybym nie wygrał tego wszystkiego, powiedziałbym że zmiana klubu była dla mnie dobra i spowodowała, że stałem się lepszym piłkarzem. Mam szczęście, że dołączyłem do drużyny, w której grają - według mnie - najlepsi piłkarze. W końcówce sezonu, mecze z Realem były bardzo ciężkie, a ja musiałem grać twardo przeciwko mojemu przyjacielowi, Angelowi Di Maríi.
A co z Messim? Jest jednym z najlepszych zawodników, w jednym z najlepszych zespołów na świecie. Co sprawia, że jest tak dobry?
Leo jest najlepszy, ale chce być traktowany jak każdy inny. On jest prostolinijny, chce grać w piłkę i nie interesuje go nic innego. Nie chce żadnych przywilejów. Teraz stoją przed nim wyzwania - reprezentacja przygotowuje się do gry pod niego - ale on nie może nic na to poradzić. Szczęśliwie nie chce być naszym zbawcą. Musimy stać się zespołem. Messi pracuje bardzo ciężko i pokazuje, że zasługuje na to co osiągnął.
Czy bycie kapitanem Argentyny powoduje, że masz bliższe kontakty z kolegami?
Moje relacje z kolegami nie zmieniły się odkąd stałem się częścią tej drużyny.
Jakie są Twoje oczekiwania w stosunku do Copa America?
Dla wielu z nas to kluczowe wydarzenie: byliśmy krytykowani i nie wygraliśmy niczego. To dobra okazja aby zmienić nasz wizerunek, by dać ludziom i sobie radość. To znakomita okazja do zdobycia tytułu.
Czy możecie grać jak Barça?
Chcemy wykreować swoją tożsamość. Nie możemy nikogo naśladować, bo byłby to błąd. Musimy znaleźć swój własny styl.
Co sądzisz o odejściu Maradony z ławki trenerskiej i niesnaskach pomiędzy nim a resztą środowiska?
Walka toczy się pomiędzy dorosłymi ludźmi, dbającymi o swoje interesy. Jeśli decydują się na taki krok nie możesz opowiadać się za żadną ze stron. Chciałem abyśmy zakończyli turniej (w RPA - przyp. red.) jako zwycięzcy. Ale tak się nie stało. A strata trenera zawsze boli. Szczególnie, że Bielsa i Pekerman odeszli jako on.
Czy jesteś liderem reprezentacji?
To duże słowo i więcej niż jedna osoba scala grupę.
[źródło: TotalBarca/As]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (18)