Regal Barça w finale ligi ACB!
Regal FC Barcelona awansowała do finału play-offs ligi ACB, pokonując obecnych mistrzów Hiszpanii, Caja Laboral 3:0 (86:71, 78:62 oraz 71:61). Tym samym Katalończycy zrewanżowali się Baskom za przegrany ubiegłoroczny finał.
Podopieczni Pascuala po zdobyciu Pucharu Króla, mierzą w mistrzostwo Hiszpanii. Póki co są na dobrej drodze, ponieważ po wyeliminowaniu Unicaji, pokonali również Caja Laboral i awansowali do finału. Obecnie czekają na rywala - w drugiej rywalizacji jest blisko sensacji, ponieważ po trzech meczach Bizkaia Bilbao prowadzi z Realem Madryt 2:1.
W rywalizacji z Caja Laboral podopieczni Pascuala mieli atut własnego parkietu, jednak podobna sytuacja miała miejsce w zeszłym roku. Barcelona po zwycięstwie w Eurolidze i Pucharze Króla była murowanym faworytem, jednak w finale Baskowie sprawili sensację dwukrotnie wygrywając w Palau Blaugrana i raz w Buesa Arena. W tym roku już na etapie półfinałów Katalończycy mieli okazję do rewanżu.
Tym razem niespodzianki nie było. Katalończycy wygrali pierwszy mecz w Palau Blaugrana 86:71, po świetnej grze Navarro, Lorbeka, Andersona i Ndonga (wszyscy rzucili po 17 punktów, ponadto Erazem zanotował dziesięć zbiórek). W drugim meczu w Barcelonie, spotkanie było bardziej wyrównane, jednak Regal Barça rozegrała fantastyczną czwartą kwartę i wygrała cały mecz 78:62. W tym starciu kluczową rolę odegrał Víctor Sada, który wchodząc z ławki zdobył osiem punktów oraz zanotował siedem zbiórek i pięć asyst.
Dwumecz w Buesa Arena miał być wielkim powrotem do rywalizacji dla Caja Laboral, jednak stało się zupełnie inaczej. Katalończycy w każdej kwarcie byli minimalnie lepsi i wygrali emocjonujące zawody 71:61. Gospodarzy zawiódł zwłaszcza ich 'money-time-player' Mirza Teletović, który rzucił zaledwie dziewięć punktów trafiając 3/10 rzutów z gry. Po stronie Barçy najwięcej do gry wnosił Juan Carlos Navarro (13 punktów, 5 zbiórek), jednak kluczowym impulsem była świetna gra Kosty Perovicia. Center Barçy trafiał w trudnych momentach i przez 15 minut gry zdobył 10 punktów oraz zanotował pięć zbiórek.
[źródło: ACB.com/Własne]
Podopieczni Pascuala po zdobyciu Pucharu Króla, mierzą w mistrzostwo Hiszpanii. Póki co są na dobrej drodze, ponieważ po wyeliminowaniu Unicaji, pokonali również Caja Laboral i awansowali do finału. Obecnie czekają na rywala - w drugiej rywalizacji jest blisko sensacji, ponieważ po trzech meczach Bizkaia Bilbao prowadzi z Realem Madryt 2:1.
W rywalizacji z Caja Laboral podopieczni Pascuala mieli atut własnego parkietu, jednak podobna sytuacja miała miejsce w zeszłym roku. Barcelona po zwycięstwie w Eurolidze i Pucharze Króla była murowanym faworytem, jednak w finale Baskowie sprawili sensację dwukrotnie wygrywając w Palau Blaugrana i raz w Buesa Arena. W tym roku już na etapie półfinałów Katalończycy mieli okazję do rewanżu.
Tym razem niespodzianki nie było. Katalończycy wygrali pierwszy mecz w Palau Blaugrana 86:71, po świetnej grze Navarro, Lorbeka, Andersona i Ndonga (wszyscy rzucili po 17 punktów, ponadto Erazem zanotował dziesięć zbiórek). W drugim meczu w Barcelonie, spotkanie było bardziej wyrównane, jednak Regal Barça rozegrała fantastyczną czwartą kwartę i wygrała cały mecz 78:62. W tym starciu kluczową rolę odegrał Víctor Sada, który wchodząc z ławki zdobył osiem punktów oraz zanotował siedem zbiórek i pięć asyst.
Dwumecz w Buesa Arena miał być wielkim powrotem do rywalizacji dla Caja Laboral, jednak stało się zupełnie inaczej. Katalończycy w każdej kwarcie byli minimalnie lepsi i wygrali emocjonujące zawody 71:61. Gospodarzy zawiódł zwłaszcza ich 'money-time-player' Mirza Teletović, który rzucił zaledwie dziewięć punktów trafiając 3/10 rzutów z gry. Po stronie Barçy najwięcej do gry wnosił Juan Carlos Navarro (13 punktów, 5 zbiórek), jednak kluczowym impulsem była świetna gra Kosty Perovicia. Center Barçy trafiał w trudnych momentach i przez 15 minut gry zdobył 10 punktów oraz zanotował pięć zbiórek.
[źródło: ACB.com/Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (5)