Nasri przyszłością Barcelony?

IceMan

11 lutego 2011, 13:13

Brak komentarzy
Arsenal jest jednym z nielicznych zespołów na świecie, który próbuje naśladować futbol jaki prezentuje FC Barcelona. Posiadanie piłki, szybkie przemieszczanie się na boisku, przyśpieszenie - to tylko niektóre z argumentów, które wyróżniają Kanonierów spośród innych drużyn.

Podopieczni Arsena Wengera prezentują efektowny futbol głównie dzięki wspaniałej współpracy pomiędzy Ceskiem Fábregasem a Samirem Nasrim. Ten drugi z powodu kontuzji nie zagra jednak przeciwko Barcelonie. Czy kiedyś zagra... dla Barcelony?

Nasri jest świadom, iż jego ewentualne przenosiny do stolicy Katalonii nie będą łatwe. Trwające od lat negocjacje pomiędzy Arsenalem, a Barceloną w sprawie Ceska Fábregasa są na to doskonałym przykładem. Francuski pomocnik z sezonu na sezon prezentuje się coraz lepiej i zdaje sobie sprawę, iż nie ma lepszego miejsca na dalszy rozwój niż słoneczna Barcelona.

Obecnie transfer Nasriego na Camp Nou jest niemożliwy, ale zarówno sam piłkarz jak i włodarze The Gunners wiedzą, że w przyszłości utalentowany rozgrywający może przywdziać bordowo-granatowy trykot z herbem Barçy na piersi. Gra dla Barcelony jest marzeniem Nasriego, niewykluczone, iż Francuz na Camp Nou mógłby grać z... Fábregasem, który znajduje się na celowniku zarządu Rosella.

Kontrakt Nasriego z Arsenalem wygasa w czerwcu 2012 roku i jego obecny klub już rozpoczął działania w celu przedłużenia umowy do 2016 roku. Piłkarz jest szczęśliwy w drużynie Wengera i jest gotów przedłużyć swój kontrakt by kontynuować grę na Emiarates Stadium. Jednak czy 23 latek będzie chciał pozostać w zespole, który nie może zagwarantować mu żadnych sukcesów?

Profil Nasriego idealnie pasuje do Barcelony. To ofensywny pomocnik, świetnie wyszkolony technicznie, mogący grać zarówno w środku pola jak i na skrzydle. Jest bardzo skuteczny w pojedynkach jeden na jednego, lubi grać zespołowo.

Guardiola uważnie obserwuje poczynania Francuza, który doskonale pasuje do systemu preferującego przez Pepa. Nasri to jednak melodia przyszłości. Priorytetem jest bowiem Cesc Fábregas.

[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (0)

Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze