Riverola: Moim priorytetem jest powrót do Barcelony
Przebywający na wypożyczeniu w holenderskim Vitesse, Martí Riverola przyznał, że jego celem jest powrót do stolicy Katalonii.
Dla zawodnika Barcelony B przebywającego na wypożyczeniu, możliwość gry w pełnym wymiarze czasowym była niezwykle kuszącą propozycją: "W Barcelonie są najlepsi piłkarza świata i nie miałbym możliwości częstej gry. Kiedy otrzymałem telefon od Alberta Capellasa, asystenta trenera w Vitesse i byłego szkoleniowca młodzików Barcelony, który powiedział mi, że potrzebują piłkarza na moją pozycję, zaczęliśmy rozmawiać z klubem. Wszyscy uznaliśmy, że to dobra okazja".
"Mam zaledwie 20 lat, a mój kontrakt obowiązuje do 2012 roku. Z trenerami i Zubizarretą uznaliśmy, że opcja wypożyczenia do końca sezonu, gra i życie pod presją będzie dobre dla mnie jako piłkarza, ponieważ moim priorytetem jest powrót do Barcelony", wyjaśnił pomocnik.
Jednym z powodów, dla których włodarze Barcelony zgodzili się na wypożyczenie zawodnika do Vitesse, była obecność w klubie trenera "Chapi" Ferrera, który gwarantuje styl gry podobny do tego ze szkółki La Masia. "Gdyby chodziło o inny klub, pewnie nie mógłbym odejść. Styl gry tutaj jest podobny do tego w Barcelonie, a atmosfera jest bardzo dobra", zapewnił Riverola.
"Prawda jest taka, że od pierwszych dni wszystko jest bardzo dobrze, a koledzy ułatwiają mi pobyt", mówi zawodnik, który w Arnhem odnalazł wspólny język z partnerami z zespołu. Warto odnotować, że do Vitesse dołączyli dwaj zawodnicy, którzy także reprezentowali barwy Barcelony, Haruna Babangida i Gio Chanturia. Ten ostatni w poprzednim sezonie występował w drużynie młodzieżowej Barçy.
Jeśli chodzi o stronę sportową, Riverola w nowym klubie zaliczył dwa spotkania i pomimo przegranej z Willem II w debiucie, w drugim meczu zespół podniósł się z kolan i zdeklasował Rodę, aż 5:2. Przy jednym z goli Martí asystował. "Jesteśmy młodą drużyną i musimy zdobyć przekonanie, że umiemy wygrywać. Musimy dać z siebie wszystko i odpłacić się za zaufanie, jakim obdarzył nas szkoleniowiec", zapowiada piłkarz. Na koniec, zawodnik zapewnił, że śledzi wszystkie informacje, które dotyczą klubu ze stolicy Katalonii: "Chociaż jestem daleko, wiem wszystko co się dzieje wokół Barcelony i Barçy B. Dzięki internetowi, to znacznie łatwiejsze".
[źródło: Sport]
Dla zawodnika Barcelony B przebywającego na wypożyczeniu, możliwość gry w pełnym wymiarze czasowym była niezwykle kuszącą propozycją: "W Barcelonie są najlepsi piłkarza świata i nie miałbym możliwości częstej gry. Kiedy otrzymałem telefon od Alberta Capellasa, asystenta trenera w Vitesse i byłego szkoleniowca młodzików Barcelony, który powiedział mi, że potrzebują piłkarza na moją pozycję, zaczęliśmy rozmawiać z klubem. Wszyscy uznaliśmy, że to dobra okazja".
"Mam zaledwie 20 lat, a mój kontrakt obowiązuje do 2012 roku. Z trenerami i Zubizarretą uznaliśmy, że opcja wypożyczenia do końca sezonu, gra i życie pod presją będzie dobre dla mnie jako piłkarza, ponieważ moim priorytetem jest powrót do Barcelony", wyjaśnił pomocnik.
Jednym z powodów, dla których włodarze Barcelony zgodzili się na wypożyczenie zawodnika do Vitesse, była obecność w klubie trenera "Chapi" Ferrera, który gwarantuje styl gry podobny do tego ze szkółki La Masia. "Gdyby chodziło o inny klub, pewnie nie mógłbym odejść. Styl gry tutaj jest podobny do tego w Barcelonie, a atmosfera jest bardzo dobra", zapewnił Riverola.
"Prawda jest taka, że od pierwszych dni wszystko jest bardzo dobrze, a koledzy ułatwiają mi pobyt", mówi zawodnik, który w Arnhem odnalazł wspólny język z partnerami z zespołu. Warto odnotować, że do Vitesse dołączyli dwaj zawodnicy, którzy także reprezentowali barwy Barcelony, Haruna Babangida i Gio Chanturia. Ten ostatni w poprzednim sezonie występował w drużynie młodzieżowej Barçy.
Jeśli chodzi o stronę sportową, Riverola w nowym klubie zaliczył dwa spotkania i pomimo przegranej z Willem II w debiucie, w drugim meczu zespół podniósł się z kolan i zdeklasował Rodę, aż 5:2. Przy jednym z goli Martí asystował. "Jesteśmy młodą drużyną i musimy zdobyć przekonanie, że umiemy wygrywać. Musimy dać z siebie wszystko i odpłacić się za zaufanie, jakim obdarzył nas szkoleniowiec", zapowiada piłkarz. Na koniec, zawodnik zapewnił, że śledzi wszystkie informacje, które dotyczą klubu ze stolicy Katalonii: "Chociaż jestem daleko, wiem wszystko co się dzieje wokół Barcelony i Barçy B. Dzięki internetowi, to znacznie łatwiejsze".
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)