Oceny za mecz z Málaga CF
Przypominamy zasady, jakimi kierujemy się podczas wystawiania not: kryterium oceny graczy.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Xavi 7, a Messi 5,5".
Oceniający: challenger, Blazeq, SZUMI
Valdés - 6 - Valdés pierwszą piłkę w rękawice złapał dopiero po około 20 minutach gry (i był to przypadek odosobniony w całej pierwszej połowie). W drugiej połowie pokazał kilkakrotnie znakomitą grę na przedpolu i niezwykłą czujność, co pozwalało mu uprzedzać napastników rywali. Nie można winić bramkarza Barcelony za utratę bramki, uderzenie etatowego wykonawcy stałych fragmentów gry z Malagi było zwyczajnie fenomenalne. W przekroju całego meczu Valdés wspierał za to obrońców w rozgrywaniu, a w 88. minucie pokazał najwyższą koncentrację, gdy błyskawicznie wyszedł z bramki i na 25. metrze groźną piłkę wybijał... głową. Ogólnie miał mało pracy, ale to, że jego koledzy z pola niemal cały czas trzymają piłkę pod nogą, nie jest jego winą i nie powinno zaniżać końcowej oceny bezbłędnemu występowi. Spokojna "6" i o jeden mecz bliżej ku Trofeum Zamory.
Alves - 6 - Dani przebywał na boisku zaledwie 26 minut, po czym doznał urazu mięśnia dwugłowego uda. Nie wykazał się specjalnie w obronie, ale ten krótki występ zdążył okrasić efektowną asystą przy bramce Iniesty i kilkoma innymi ciekawymi akcjami w ofensywie. Będziemy tęsknić za takimi zagraniami.
Puyol - 8 - Grał bardzo pewnie przez pełne 90 minut. Nie popełnił żadnego błędu, notował wiele świetnych interwencji, często przerywał akcje rywali (11 odbiorów). Po raz wtóry udowodnił, że jest mistrzem wślizgów, instruktażowo prezentując ten element gry (6', 21', 59', 72'). Najważniejszą interwencję zanotował w 37. minucie, kiedy po stracie Bussiego z idealnym wyczuciem czasu zablokował strzał jednego z napastników gości. Ponadto Carles wyśmienicie asekurował swoich partnerów z obrony, gdy ci byli akurat skupieni na grze ofensywnej. Świetny występ Kapitana, a gdyby Malaga wykazała więcej aktywności - z pewnością byłaby to jeszcze wyższa ocena.
Piqué - 7 - Mniej aktywny ze stoperów, głównie klarował to, do czego nie zdążył Puyol. Nie można jednak powiedzieć, by nie wywiązywał się ze swych zadań. Krył dokładnie swój sektor boiska, nie pozwalał rozpędzać się rywalom, zanotował osiem odbiorów. Co prawda, stracił też kilka piłek, ale było to związane raczej z próbami rozgrywania piłki niż błędami w defensywie. Udany mecz.
Abidal - 8 - Ostatni występ na San Mames wyraźnie dodał mu skrzydeł. Już w czwartej minucie mógł zdobyć bramkę, ale ciekawą szarżę zakończył uderzeniem w boczną siatkę. W defensywie nie można się przyczepić do żadnej interwencji, gdyż raz po raz prezentował wyśmienite zagrania. Z jego strony Valdés miał praktycznie kompletny spokój przez 90 minut. Ostrożnie szafował swoimi siłami, ale jego wycieczki ofensywne cechowała wysoka skuteczność, bo praktycznie każda przynosiła korzyść drużynie. Więcej ataków sunęło lewym skrzydłem zwłaszcza po kontuzji Alvesa, a z drugiej połowy można wyróżnić co najmniej 4 jego wyjścia (50', 59', 64', 79'). Przez cały mecz był bardzo dokładny w swoich zagraniach (tylko 1 strata). Do wysokiego poziomu przyzwyczaja już kilkoma kolejnymi występami i miejmy nadzieję, że tak wysoką dyspozycję utrzyma jeszcze długo.
Busquets - 6 - Sergio przeplatał wyśmienite zagrania z dużo mniej przemyślanymi. W 18. minucie po profesorsku odebrał piłkę, a Messi i Villa już wiedzieli, co zrobić, by zatrzepotała ona w siatce. Z drugiej strony, jego poczynaniom niejednokrotnie brakowało dokładności, a niekiedy i rozsądku. Gdyby nie ryzykowne podania oraz chwile rozkojarzenia (m.in. 37' i 58'), byłby ideałem defensywnego pomocnika. Takie zagrania silniejszy rywal wykorzysta bez litości i musi to mieć wpływ na końcową ocenę. W sumie, aż sześć razy tracił piłkę i pięciokrotnie faulował rywali (głównie po własnych błędach). Choć nie był to zły mecz w wykonaniu młodego defensywnego pomocnika, to dziś oczekuje się od niego więcej.
Xavi - 7 - Częściej niż zwykle dawał się rozstroić agresywnie atakującym rywalom. W kreacji bardziej widoczni byli Iniesta i Messi. Xavi nie zadziwiał też dokładnością podań. Mimo to, zanotował genialną asystę przy drugiej bramce Villi i kilka innych zagrań wielkiej klasy, a po jego strzale z dystansu aż zadrżała poprzeczka. Jak zawsze był kluczowym ogniwem poczynań ofensywnych zespołu, ale chyba przyda mu się chyba odpoczynek; może dostanie go odrobinę w środę.
Iniesta - 9 - Pracowicie, efektownie, mistrzowsko. Perfekcyjnie wszedł w mecz, gdy po dynamicznym wejściu "z drugiej linii" zdobył wielkiej urody bramkę; Asenjo mógł jedynie podążyć za piłką wzrokiem. Iniesta prezentował ogromną ochotę do gry. Wielokrotnie inicjował akcje zaczepne, szukał możliwie najszybszych zagrań do napastników albo wymieniał piłkę z Messim, Xavim i Villą tuż przed polem karnym Malagi. Swoją grą stanowił ciągłe zagrożenie dla rywali. W 36. minucie nie skorzystał z wyśmienitego podania Messiego, ale jego błąd naprawił Pedro... Jako ciekawostkę dodajmy, że nie raz gościł na własnej połowie, co pozwoliło mu zaliczyć 4 odbiory (przy 5 stratach), co jak na kreatywnego pomocnika jest znakomitym wynikiem. Wyjątkowo udany mecz don Andrésa.
Pedro - 7 - Kolejny udany mecz największego pracusia Barçy. Wiele jego akcji mogło się podobać, zwłaszcza szarże na skrzydłach i zejścia do ustawionych w środku partnerów. To, co jednak najbardziej wyróżnia młodego skrzydłowego, to zabójcza skuteczność. Zawsze potrafi się znaleźć tam, gdzie piłka aż prosi się o wbicie do bramki. Tak było i tym razem, a Pedro szansy nie zmarnował.
Villa - 8 - David przez cały wieczór ciężko pracował na skrzydle i na środku ataku, wymieniając niezliczoną liczbę podań z Messim, Xavim czy Iniestą. Przede wszystkim zaprezentował jednak fenomenalny instynkt strzelecki. Dwie okazje, dwa strzały, dwie bramki - skuteczność godna podziwu. Miejmy nadzieję, że dla Asturyjczyka mecz z Malagą będzie dużym zastrzykiem energii, bo mając w pamięci jego występy w Valencii i widząc, jak ułatwiają mu grę koledzy z obecnej drużyny - nie można wyzbyć się wrażenia, że w bordowo-granatowej koszulce nie pokazał jeszcze wszystkiego, zachowując pewne rezerwy pod względem efektywności gry i "bramkostrzelności". Może wciąż ma w nogach zmęczenie Mundialem? Niemniej, Malaga to znakomity prognostyk na przyszłość, a druga bramka znamionuje wielką klasę "El Guaje".
Messi - 7 - Choć tym razem bramki nie strzelił, to był jednym z architektów okazałego zwycięstwa. Zagrywane ze szwajcarską precyzją podania wielokrotnie dziurawiły obronę Malagi. Jedno z nich w 15. minucie wykorzystał Pedro. Innego - jeszcze lepszego - nie zdołał zamienić na bramkę Iniesta (36'). Pod koniec pierwszej połowy zaprzepaścił wyśmienitą okazję do zdobycia bramki; podobnie było na sam koniec meczu. Szkoda, bo podobnie jak szansa na 4 bramkę w środę - były to kompletnie zmarnowane "setki". Niemniej, Leo nawet ustawiony na obronie napędzałby ofensywę Barçy.
Rezerwowi:
Adriano - 6 - Dobrze zastąpił kontuzjowanego Alvesa, zaliczając kilka ważnych odbiorów (6) i podłączając się pod akcje ofensywne. Był bardzo aktywny i całkiem skuteczny w swoich poczynaniach. Zabrakło tylko większej odwagi i przebojowości. Nie wymagajmy jednak zbyt wiele od zmiennika, który na boisko wchodzi niemal bez rozgrzewki, a szansę na grę i tak dostaje od święta. Wygląda jednak na to, że przed Adriano co najmniej 3 mecze w większym wymiarze czasowym, podczas których wreszcie powinniśmy go lepiej poznać.
Afellay - bez oceny - Grał krótko, choć był to nad wyraz pozytywny epizod. Ciepłe przyjęcie na Camp Nou wyraźnie dodało mu pewności i lekkości w grze. Mógł zaliczyć asystę, a przy dokładniejszym dograniu Messiego - nawet strzelić bramkę.
Bojan - bez oceny - Grał krótko. Dał niezłą zmianę.
Pamiętajcie, że przekonująca argumentacja może wpłynąć na zmianę ocen. Jednocześnie pragniemy zaznaczyć, że słowa "przekonująca" i "argumentacja" nie są równoznaczne z "dla mnie Xavi 7, a Messi 5,5".
Oceniający: challenger, Blazeq, SZUMI
Valdés - 6 - Valdés pierwszą piłkę w rękawice złapał dopiero po około 20 minutach gry (i był to przypadek odosobniony w całej pierwszej połowie). W drugiej połowie pokazał kilkakrotnie znakomitą grę na przedpolu i niezwykłą czujność, co pozwalało mu uprzedzać napastników rywali. Nie można winić bramkarza Barcelony za utratę bramki, uderzenie etatowego wykonawcy stałych fragmentów gry z Malagi było zwyczajnie fenomenalne. W przekroju całego meczu Valdés wspierał za to obrońców w rozgrywaniu, a w 88. minucie pokazał najwyższą koncentrację, gdy błyskawicznie wyszedł z bramki i na 25. metrze groźną piłkę wybijał... głową. Ogólnie miał mało pracy, ale to, że jego koledzy z pola niemal cały czas trzymają piłkę pod nogą, nie jest jego winą i nie powinno zaniżać końcowej oceny bezbłędnemu występowi. Spokojna "6" i o jeden mecz bliżej ku Trofeum Zamory.
Alves - 6 - Dani przebywał na boisku zaledwie 26 minut, po czym doznał urazu mięśnia dwugłowego uda. Nie wykazał się specjalnie w obronie, ale ten krótki występ zdążył okrasić efektowną asystą przy bramce Iniesty i kilkoma innymi ciekawymi akcjami w ofensywie. Będziemy tęsknić za takimi zagraniami.
Puyol - 8 - Grał bardzo pewnie przez pełne 90 minut. Nie popełnił żadnego błędu, notował wiele świetnych interwencji, często przerywał akcje rywali (11 odbiorów). Po raz wtóry udowodnił, że jest mistrzem wślizgów, instruktażowo prezentując ten element gry (6', 21', 59', 72'). Najważniejszą interwencję zanotował w 37. minucie, kiedy po stracie Bussiego z idealnym wyczuciem czasu zablokował strzał jednego z napastników gości. Ponadto Carles wyśmienicie asekurował swoich partnerów z obrony, gdy ci byli akurat skupieni na grze ofensywnej. Świetny występ Kapitana, a gdyby Malaga wykazała więcej aktywności - z pewnością byłaby to jeszcze wyższa ocena.
Piqué - 7 - Mniej aktywny ze stoperów, głównie klarował to, do czego nie zdążył Puyol. Nie można jednak powiedzieć, by nie wywiązywał się ze swych zadań. Krył dokładnie swój sektor boiska, nie pozwalał rozpędzać się rywalom, zanotował osiem odbiorów. Co prawda, stracił też kilka piłek, ale było to związane raczej z próbami rozgrywania piłki niż błędami w defensywie. Udany mecz.
Abidal - 8 - Ostatni występ na San Mames wyraźnie dodał mu skrzydeł. Już w czwartej minucie mógł zdobyć bramkę, ale ciekawą szarżę zakończył uderzeniem w boczną siatkę. W defensywie nie można się przyczepić do żadnej interwencji, gdyż raz po raz prezentował wyśmienite zagrania. Z jego strony Valdés miał praktycznie kompletny spokój przez 90 minut. Ostrożnie szafował swoimi siłami, ale jego wycieczki ofensywne cechowała wysoka skuteczność, bo praktycznie każda przynosiła korzyść drużynie. Więcej ataków sunęło lewym skrzydłem zwłaszcza po kontuzji Alvesa, a z drugiej połowy można wyróżnić co najmniej 4 jego wyjścia (50', 59', 64', 79'). Przez cały mecz był bardzo dokładny w swoich zagraniach (tylko 1 strata). Do wysokiego poziomu przyzwyczaja już kilkoma kolejnymi występami i miejmy nadzieję, że tak wysoką dyspozycję utrzyma jeszcze długo.
Busquets - 6 - Sergio przeplatał wyśmienite zagrania z dużo mniej przemyślanymi. W 18. minucie po profesorsku odebrał piłkę, a Messi i Villa już wiedzieli, co zrobić, by zatrzepotała ona w siatce. Z drugiej strony, jego poczynaniom niejednokrotnie brakowało dokładności, a niekiedy i rozsądku. Gdyby nie ryzykowne podania oraz chwile rozkojarzenia (m.in. 37' i 58'), byłby ideałem defensywnego pomocnika. Takie zagrania silniejszy rywal wykorzysta bez litości i musi to mieć wpływ na końcową ocenę. W sumie, aż sześć razy tracił piłkę i pięciokrotnie faulował rywali (głównie po własnych błędach). Choć nie był to zły mecz w wykonaniu młodego defensywnego pomocnika, to dziś oczekuje się od niego więcej.
Xavi - 7 - Częściej niż zwykle dawał się rozstroić agresywnie atakującym rywalom. W kreacji bardziej widoczni byli Iniesta i Messi. Xavi nie zadziwiał też dokładnością podań. Mimo to, zanotował genialną asystę przy drugiej bramce Villi i kilka innych zagrań wielkiej klasy, a po jego strzale z dystansu aż zadrżała poprzeczka. Jak zawsze był kluczowym ogniwem poczynań ofensywnych zespołu, ale chyba przyda mu się chyba odpoczynek; może dostanie go odrobinę w środę.
Iniesta - 9 - Pracowicie, efektownie, mistrzowsko. Perfekcyjnie wszedł w mecz, gdy po dynamicznym wejściu "z drugiej linii" zdobył wielkiej urody bramkę; Asenjo mógł jedynie podążyć za piłką wzrokiem. Iniesta prezentował ogromną ochotę do gry. Wielokrotnie inicjował akcje zaczepne, szukał możliwie najszybszych zagrań do napastników albo wymieniał piłkę z Messim, Xavim i Villą tuż przed polem karnym Malagi. Swoją grą stanowił ciągłe zagrożenie dla rywali. W 36. minucie nie skorzystał z wyśmienitego podania Messiego, ale jego błąd naprawił Pedro... Jako ciekawostkę dodajmy, że nie raz gościł na własnej połowie, co pozwoliło mu zaliczyć 4 odbiory (przy 5 stratach), co jak na kreatywnego pomocnika jest znakomitym wynikiem. Wyjątkowo udany mecz don Andrésa.
Pedro - 7 - Kolejny udany mecz największego pracusia Barçy. Wiele jego akcji mogło się podobać, zwłaszcza szarże na skrzydłach i zejścia do ustawionych w środku partnerów. To, co jednak najbardziej wyróżnia młodego skrzydłowego, to zabójcza skuteczność. Zawsze potrafi się znaleźć tam, gdzie piłka aż prosi się o wbicie do bramki. Tak było i tym razem, a Pedro szansy nie zmarnował.
Villa - 8 - David przez cały wieczór ciężko pracował na skrzydle i na środku ataku, wymieniając niezliczoną liczbę podań z Messim, Xavim czy Iniestą. Przede wszystkim zaprezentował jednak fenomenalny instynkt strzelecki. Dwie okazje, dwa strzały, dwie bramki - skuteczność godna podziwu. Miejmy nadzieję, że dla Asturyjczyka mecz z Malagą będzie dużym zastrzykiem energii, bo mając w pamięci jego występy w Valencii i widząc, jak ułatwiają mu grę koledzy z obecnej drużyny - nie można wyzbyć się wrażenia, że w bordowo-granatowej koszulce nie pokazał jeszcze wszystkiego, zachowując pewne rezerwy pod względem efektywności gry i "bramkostrzelności". Może wciąż ma w nogach zmęczenie Mundialem? Niemniej, Malaga to znakomity prognostyk na przyszłość, a druga bramka znamionuje wielką klasę "El Guaje".
Messi - 7 - Choć tym razem bramki nie strzelił, to był jednym z architektów okazałego zwycięstwa. Zagrywane ze szwajcarską precyzją podania wielokrotnie dziurawiły obronę Malagi. Jedno z nich w 15. minucie wykorzystał Pedro. Innego - jeszcze lepszego - nie zdołał zamienić na bramkę Iniesta (36'). Pod koniec pierwszej połowy zaprzepaścił wyśmienitą okazję do zdobycia bramki; podobnie było na sam koniec meczu. Szkoda, bo podobnie jak szansa na 4 bramkę w środę - były to kompletnie zmarnowane "setki". Niemniej, Leo nawet ustawiony na obronie napędzałby ofensywę Barçy.
Rezerwowi:
Adriano - 6 - Dobrze zastąpił kontuzjowanego Alvesa, zaliczając kilka ważnych odbiorów (6) i podłączając się pod akcje ofensywne. Był bardzo aktywny i całkiem skuteczny w swoich poczynaniach. Zabrakło tylko większej odwagi i przebojowości. Nie wymagajmy jednak zbyt wiele od zmiennika, który na boisko wchodzi niemal bez rozgrzewki, a szansę na grę i tak dostaje od święta. Wygląda jednak na to, że przed Adriano co najmniej 3 mecze w większym wymiarze czasowym, podczas których wreszcie powinniśmy go lepiej poznać.
Afellay - bez oceny - Grał krótko, choć był to nad wyraz pozytywny epizod. Ciepłe przyjęcie na Camp Nou wyraźnie dodało mu pewności i lekkości w grze. Mógł zaliczyć asystę, a przy dokładniejszym dograniu Messiego - nawet strzelić bramkę.
Bojan - bez oceny - Grał krótko. Dał niezłą zmianę.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)