Guardiola: Obawiałem się tego meczu
Na pomeczowej konferencji prasowej Pep Guardiola powiedział, że Barça chciała wygrać ten mecz "przede wszystkim dla Xaviego, który wyrównał rekord Migueliego", dotyczący ilości rozegranych spotkań w koszulce Barcelony, który wynosi 549 meczów.
"Chcieliśmy wygrać dla niego. Ma 30 lat i już 549 gier. Ja spędziłem w Barcelonie jako zawodnik wiele lat, rozegrałem ponad 300 meczów i wydawało mi się, że jest to dużo. Jeśli tylko zdrowie mu na to pozwoli, myślę, że Xavi zaliczy 700 spotkań w barwach Barçy" - powiedział Pep Guardiola.
Pomimo wygranej najmniejszą możliwą różnicą bramek, trener Barcelony wszedł na konferencję prasową uśmiechnięty. Przypomniał na początku, że już w czwartek ostrzegał, iż zwycięstwo z Levante w pierwszym spotkaniu nowego roku nie będzie łatwe. Szkoleniowiec z Santpedor zadowolony jest nie tylko z wyniku, ale również z postawy zespołu, "chociaż atakowanie przeciwnika, który broni się tyloma zawodnikami, nigdy nie jest proste" Obawiałem się tego meczu. Chcę powiedzieć, że kiedy drużyna przeciwna stawia w bramce autobus, może minąć nawet 50 lat, a moi zawodnicy wciąż będą atakować".
Guardiola pochwalił Sergio Busquetsa, który świetnie wywiązywał się z powierzonych mu zadań. "Wiedziałem co robię, ponieważ Sergio jest bardzo zdyscyplinowanym piłkarzem, posiadającym wspaniałą kontrolę nad piłką". Trener w superlatywach wypowiadał się też na temat Thiago, który wszedł na plac gry w drugiej połowie. Pep bronił jednocześnie Bojana: "To zaledwie 20-letni gracz, który ma jeszcze wiele do udowodnienia. Klub przedłużył z nim kontrakt, co świadczy o dużych pokładach zaufania do tego gracza. Ma odpowiednie umiejętności oraz talent, by powalczyć z Pedro i Villą o miejsce w pierwszej jedenastce".
Jedyną kwestią, na którą Guardiola narzekał, był stan murawy. "Płyta nie jest w dobrym stanie. Próbujemy znaleźć rozwiązanie, lecz póki co musimy to zaakceptować" - zakończył 39-letni trener.
[źródło: Sport]
"Chcieliśmy wygrać dla niego. Ma 30 lat i już 549 gier. Ja spędziłem w Barcelonie jako zawodnik wiele lat, rozegrałem ponad 300 meczów i wydawało mi się, że jest to dużo. Jeśli tylko zdrowie mu na to pozwoli, myślę, że Xavi zaliczy 700 spotkań w barwach Barçy" - powiedział Pep Guardiola.
Pomimo wygranej najmniejszą możliwą różnicą bramek, trener Barcelony wszedł na konferencję prasową uśmiechnięty. Przypomniał na początku, że już w czwartek ostrzegał, iż zwycięstwo z Levante w pierwszym spotkaniu nowego roku nie będzie łatwe. Szkoleniowiec z Santpedor zadowolony jest nie tylko z wyniku, ale również z postawy zespołu, "chociaż atakowanie przeciwnika, który broni się tyloma zawodnikami, nigdy nie jest proste" Obawiałem się tego meczu. Chcę powiedzieć, że kiedy drużyna przeciwna stawia w bramce autobus, może minąć nawet 50 lat, a moi zawodnicy wciąż będą atakować".
Guardiola pochwalił Sergio Busquetsa, który świetnie wywiązywał się z powierzonych mu zadań. "Wiedziałem co robię, ponieważ Sergio jest bardzo zdyscyplinowanym piłkarzem, posiadającym wspaniałą kontrolę nad piłką". Trener w superlatywach wypowiadał się też na temat Thiago, który wszedł na plac gry w drugiej połowie. Pep bronił jednocześnie Bojana: "To zaledwie 20-letni gracz, który ma jeszcze wiele do udowodnienia. Klub przedłużył z nim kontrakt, co świadczy o dużych pokładach zaufania do tego gracza. Ma odpowiednie umiejętności oraz talent, by powalczyć z Pedro i Villą o miejsce w pierwszej jedenastce".
Jedyną kwestią, na którą Guardiola narzekał, był stan murawy. "Płyta nie jest w dobrym stanie. Próbujemy znaleźć rozwiązanie, lecz póki co musimy to zaakceptować" - zakończył 39-letni trener.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (0)