Cesc: Dlaczego mamy się bać?
Cesc Fabregas zapowiedział na łamach Sportu, że Arsenal nie położy się przed Barceloną. Kapitan Kanonierów nie widzi powodów, dlaczego drużyna miała bać się najbliższego rywala z Ligi Mistrzów.
Obie drużyny mierzyły się już w Champions League rok temu. Wtedy Barça zdeklasowała swojego rywala, gromiąc go u siebie 4:0, a także remisując 2:2 na Emirates. Cesc Fabregas uważa, że scenariusz z poprzedniego roku wcale nie musi się powtórzyć. "Zwycięstwo nie jest niemożliwe. Możemy ich przecież pokonać. Gdyby Barça była niezwyciężona, wygrywałaby Ligę Mistrzów co rok", mówił hiszpański pomocnik.
Arsenal jest regularnie poddawany fali krytyki, szczególnie przez angielskie media, według których Kanonierzy nie radzą sobie w meczach z teoretycznie silniejszymi rywalami. Londyński klub mierzy jednak w najwyższe cele, co podkreślił Fabregas. "Jeśli chcemy myśleć o trofeum, musimy być gotowi na pokonanie każdego rywala", mówił. Cesc nie widzi powodów, dla których Arsenal mógłby okazywać jakikolwiek strach rywalowi. "Dlaczego mamy się bać? Musimy podejść do meczu z dużym szacunkiem i rozwagą, ale myślę, że mamy szanse na zwycięstwo", mówił 23-letni pomocnik.
Fabregas chciałby powtórzyć wyczyn Interu Mediolan, który w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów pozbawił Barcelonę szans na finał. "Ostatni rok należał do Interu, który wyeliminował Barçę z Ligi Mistrzów. Czy ktoś się tego spodziewał? Wtedy też można było założyć, że mecz będzie tylko formalnością. Ale tak nie było i w finale wystąpił Inter", zakończył Cesc.
[źródło: Sport]
Obie drużyny mierzyły się już w Champions League rok temu. Wtedy Barça zdeklasowała swojego rywala, gromiąc go u siebie 4:0, a także remisując 2:2 na Emirates. Cesc Fabregas uważa, że scenariusz z poprzedniego roku wcale nie musi się powtórzyć. "Zwycięstwo nie jest niemożliwe. Możemy ich przecież pokonać. Gdyby Barça była niezwyciężona, wygrywałaby Ligę Mistrzów co rok", mówił hiszpański pomocnik.
Arsenal jest regularnie poddawany fali krytyki, szczególnie przez angielskie media, według których Kanonierzy nie radzą sobie w meczach z teoretycznie silniejszymi rywalami. Londyński klub mierzy jednak w najwyższe cele, co podkreślił Fabregas. "Jeśli chcemy myśleć o trofeum, musimy być gotowi na pokonanie każdego rywala", mówił. Cesc nie widzi powodów, dla których Arsenal mógłby okazywać jakikolwiek strach rywalowi. "Dlaczego mamy się bać? Musimy podejść do meczu z dużym szacunkiem i rozwagą, ale myślę, że mamy szanse na zwycięstwo", mówił 23-letni pomocnik.
Fabregas chciałby powtórzyć wyczyn Interu Mediolan, który w poprzedniej edycji Ligi Mistrzów pozbawił Barcelonę szans na finał. "Ostatni rok należał do Interu, który wyeliminował Barçę z Ligi Mistrzów. Czy ktoś się tego spodziewał? Wtedy też można było założyć, że mecz będzie tylko formalnością. Ale tak nie było i w finale wystąpił Inter", zakończył Cesc.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (53)