Artysta rodem z Terrassy

IceMan

2 grudnia 2010, 17:39

25 komentarzy
Xavier Hernández Creus znany po prostu jako Xavi. Najlepszy rozgrywający świata. W poniedziałek wraz z resztą wyznawców filozofii Barçy rozniósł Real Madryt prowadzony przez Jose Mourinho. Po spotkaniu jak zawsze skromny wychowanek Barçy stwierdził, że zagrał jeden z najlepszych meczów w swej bogatej karierze. Znów przeciwko odwiecznemu rywalowi...

Jeśli zespół Barcelony można podzielić na narządy to Xavi byłby jego sercem i mózgiem jednocześnie. Sercem, do którego dopływa bordowo-granatowa krew, sercem które zawsze bije mocno jak pod wpływem adrenaliny i mózgiem działającym z szybkością najnowszych komputerów NASA. Jego nietuzinkowe podania są prawdziwymi bestsellerami w świecie obecnego futbolu. Dzieli i rządzi w środku pola wraz z Andrésem Iniestą. Gdyby nie blada karnacja tego drugiego można by stwierdzić, że obaj wychowankowie to jednojajowi bliźniacy, urodzeni przez jedną matkę mężczyźni, którzy znają i rozumieją się na boisku jak nikt inny. Bramka na 1-0 w starciu z małym tego dnia Realem jest doskonałym tego przykładem.

Jest jednym z faworytów do zdobycia Złotej Piłki. W tym roku w pełni na nią zasłużył. Jest mózgiem i sercem Barçy oraz reprezentacji Hiszpanii z którymi z światowym futbolu zdobył wszystko, co było do zdobycia. Złota Piłka byłaby zwieńczeniem jego fenomenalnej kariery. Kariery o jakiej 99% ludzi kopiących piłkę może tylko pomarzyć. Ludzi, którzy twierdzą, że Xavi na Złotą Piłkę nie zasłużył można policzyć na palcach jednej ręki. I to w Madrycie.

Xavi vs. Real Madryt

[źródło: własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (25)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze