Messi znakomicie radzi sobie z Realem

Kuba

28 listopada 2010, 08:49

30 komentarzy
Na przestrzeni ostatnich lat, kiedy zbliża się El Clásico, oczy piłkarskiego świata zwracają się w stronę Lionela Messiego. Casillas jest drugim bramkarzem w lidze spośród najczęściej pokonywanych przez Leo; siedem bramek w ośmiu pojedynkach. Ponadto Realu Madryt to drużyna, którą stosunkowo często pokonywał filigranowy Argentyńczyk.

Mało, od momentu jego dołączenia do pierwszej drużyny, było takich spotkań pomiędzy Barçą a Realem, w których Messi nie zaznaczyłby swojej obecności. Do dnia dzisiejszego Leo zdołał zgromadzić na swoim koncie siedem bramek w ośmiu meczach, w których mierzył się z drużyną z Madrytu. Ponadto Atomowa Pchła to drugi piłkarz Barçy pod względem ilości bramek zaaplikowanych Ikerowi Casillasowi. Jednego gola więcej ma na swoim koncie Samuel Eto'o, który Camp Nou opuścił latem 2009 roku. Jedynym bramkarzem w lidze, który częściej od wychowanka Realu wyciągał piłkę z siatki po uderzeniach Argentyńczyka - jest Andrés Palop (8 bramek).

Debiut w sezonie 2005/06

Swój premierowy występ w Gran Derbi napastnik Barçy zaliczył w sezonie 2005/06. Barcelona z Frankiem Rijkaardem na ławce na pierwsze El Clásico w sezonie udała się na Santiago Bernabeu. Argentyńczyk zaliczył asystę przy pierwszym trafieniu Samuela Eto'o, a kolejne dwa, piękne gole Ronaldinho pozwoliły Barçy wygrać tamto spotkanie 3:0. W rewanżowym meczu na Camp Nou zakończonym remisem 1:1 nie brał udziału z powodu kontuzji.

Kluczowy hat-trick

W kolejnym sezonie, 2006/07 Messi zapisał się na kartach historii Gran Derbi. I chociaż pierwszy mecz, wygrany przez Real Madryt na własnym stadionie 2:0 w żaden sposób na to nie wskazywał, to Argentyńczykowi w rewanżu udało się dokonać naprawdę historycznego wyczynu. Drugi mecz, rozgrywany na Camp Nou Messi zakończył z trzema bramkami na swoim koncie. Pojedynek zakończył się remisem 3:3, a jedna z bramek reprezentanta Albiselestes padła w doliczonym czasie gry.

Nieudany sezon

Rozgrywki na przełomie lat 2007 i 2008 były najmniej owocne dla argentyńskiego piłkarza. Pierwszy mecz, rozgrywany na Camp Nou nie dość, że Real Madryt wygrał 1:0, to ponadto obfitował w brak Messiego, który w meczu poprzedniej kolejki z Valencią nabawił się urazu. Spotkanie rozegrane w ramach rundy rewanżowej było najgorszym dla Barçy na przestrzeni ostatnich lat, porażka 4:1 na Santiago Bernabeu. Jedynego gola dla Barcelony strzelił Thierry Henry.

Pamiętne 2:6

Swój wielki udział Messi miał także w historycznym 2:6, osiągniętego podczas pierwszego Gran Derbi z Pepem Guardiolą na ławce trenerskiej, rozgrywanego na Santiago Bernabeu. Podczas tej historycznej wygranej Leo popisał się dwoma golami, bramką numer trzy i pięć dla Dumy Katalonii w tamtym spotkaniu. Pozostałe gole strzelili: Henry (2), Puyol i Piqué.

Ostatnia potyczka

W kwietniu bieżącego roku Messi popisał się kolejną bramką, bramką otwierającą wynik rywalizacji, drugiego gola, który przesądził o wyniku rywalizacji zdobył Pedro. Tamto zwycięstwo sprawiło, że Barcelona stała się samodzielnym liderem, które dało jej upragnione mistrzostwo. W pierwszy meczu, który rozgrywany był na Camp Nou również triumfowała Barça - zwycięstwo 1:0 po golu Ibrahimovicia.

[źródło: FCBarcelona.cat]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (30)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze