Metamorfoza Mascherano

Rozwad

22 listopada 2010, 18:26

97 komentarzy
Minęło sto dni odkąd Javier Mascherano podpisał kontrakt z Barceloną. Początki argentyńskiego piłkarza w sercu Katalonii nie były najlepsze, jednak w ostatnich tygodniach El Jefecito po prostu zachwyca swoją postawą na boisku.

Javier Mascherano przychodził do Barcelony z etykietką zawodnika szorstkiego, lubiącego kontakt z przeciwnikiem, grającego ostro i często otrzymującego zółte kartki. Fakt, początki były trudne, gdyż w dwóch pierwszych meczach, z Hérculésem i Atlético, otrzymał żółte kartki. Jedną z nich za pierwszy faul.

Jednak z czasem Argentyńczyk okazał się być w pełni dostosowany do zespołu Pepa Guardioli. Okazał się być piłkarzem inteligentnym, często odbierającym piłkę i rzadko faulującym. "Muszę dostosować się do hiszpańskiego arbitrażu. Tutaj gra nie jest tak fizyczna. Sędziowie pozwalają na mniej, niż w Anglii", powiedział. Jak powiedział, tak zrobił.

Przełom po meczu na Calderón

Od czasu spotkania na Calderón z Atlético, Javier Mascherano wystąpił w dwunastu spotkaniach. W sześciu w podstawowym składzie. W tym czasie Argentyńczyk nie otrzymał żadnej zółtej kartki. Ponadto w tych spotkaniach popełnił zaledwie sześć z pięćdziesięciu jeden przewinień jakie zanotował zespół.

Skuteczny w odbiorze

Statystyki pokazują, że El Jefecito potrafi połączyć skuteczny odbiór piłki z czystą grą. W dwunastu meczach, faulował zaledwie sześć razy. W sześciu spotkaniach, w których wychodził w pierwszym składzie odbierał średnio osiem piłek na mecz. W trzech z sześciu wspomnianych starć, Javier był piłkarzem, który zanotował najwięcej odbiorów w meczu.

Dobry w rozgrywaniu piłki

Mascherano w trakcie swojej kariery zajmował się zazwyczaj zadaniami defensywnymi. Z pewnością nigdy wcześniej nie grał w zespole, który tak dużo operuje piłką. Jednak '14' Barçy w takim stylu czuje się jak ryba w wodzie. Podczas spotkania często ma piłkę i prawie nigdy jej nie traci. Nie wybiegając daleko w przeszłość, w meczu z Almerią wykonał 109 podań, z których 105 było celnych.

Pamiętamy również jego świetne statystyki w meczu z Kopenhagą na Camp Nou, gdzie do przerwy spotkania miał 100-procentową skuteczność podań. Po końcowym gwizdku ten procent niewiele spadł. Ponadto Mascherano nie podaje 'do najbliższego'. Czesto porywa się na kilkudziesięciometrowe crossy, które w większości przypadków są zagrywane z chirurgiczną precyzją. To musi robić wrażenie.

[źródło: FCBarcelona.cat/Sport/Własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (97)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze