Zubi: Obserwujemy rynek
Dyrektor sportowy Barcelony podkreślił, że klub cały czas przygląda się zawodnikom mogącym zasilić szeregi zespołu Guardioli. Pierwszeństwo mają jednak wychowankowie z drugiej drużyny.
Za każdym razem, gdy zbliża się okres transferowy, w mediach pojawiają się doniesienia o wzmocnieniach kadrowych. Andoni Zubizarreta przyznał wczoraj, że nie zamyka drzwi przed nowymi zawodnikami w styczniu, zwłaszcza że istnieje możliwość sprowadzenia Ibrahima Afellaya z PSV Eindhoven.
Bardzo zadowolony z występu Barçy na Coliseum Alfonso Pérez, dyrektor sportowy zaznaczał, że trzyma rękę na pulsie: "Mamy wspaniały zespół, ale obserwujemy rynek". Zubi zdaje sobie jednak sprawę, że filozofia klubu musi zostać zachowana: "Jak zawsze pierwszeństwo mają zawodnicy u nas wyszkoleni. Jasne jest natomiast, że część mojej pracy to obserwowanie rynku transferowego".
Zubizarreta stanął w obronie Davida Villi, który co prawda w drugim kolejnym ligowym meczu zdobył gola, ale nie wykorzystał kilku dogodnych sytuacji: "Mimo że strzela wiele bramek, przez pięć następnych lat będzie mówić się o jego obsesji, gdy tylko zmarnuje jakąś sytuację".
Dyrektor sportowy Barcelony chwalił też postawę zespołu po czerwonej kartce, jaką ukarany został Piqué.
[źródło: Sport]
Za każdym razem, gdy zbliża się okres transferowy, w mediach pojawiają się doniesienia o wzmocnieniach kadrowych. Andoni Zubizarreta przyznał wczoraj, że nie zamyka drzwi przed nowymi zawodnikami w styczniu, zwłaszcza że istnieje możliwość sprowadzenia Ibrahima Afellaya z PSV Eindhoven.
Bardzo zadowolony z występu Barçy na Coliseum Alfonso Pérez, dyrektor sportowy zaznaczał, że trzyma rękę na pulsie: "Mamy wspaniały zespół, ale obserwujemy rynek". Zubi zdaje sobie jednak sprawę, że filozofia klubu musi zostać zachowana: "Jak zawsze pierwszeństwo mają zawodnicy u nas wyszkoleni. Jasne jest natomiast, że część mojej pracy to obserwowanie rynku transferowego".
Zubizarreta stanął w obronie Davida Villi, który co prawda w drugim kolejnym ligowym meczu zdobył gola, ale nie wykorzystał kilku dogodnych sytuacji: "Mimo że strzela wiele bramek, przez pięć następnych lat będzie mówić się o jego obsesji, gdy tylko zmarnuje jakąś sytuację".
Dyrektor sportowy Barcelony chwalił też postawę zespołu po czerwonej kartce, jaką ukarany został Piqué.
[źródło: Sport]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (18)