Przed meczem z Getafe

mystique

6 listopada 2010, 20:49

52 komentarze
Choć coraz bliżej do wielkiego El Clásico, nie można zapominać o walce i koncentracji w najbliższych meczach, których stawką, podobnie jak w "meczu meczów" z Królewskimi, są również trzy punkty. Już w niedzielę, w ramach 10. kolejki ligi BBVA, FC Barcelona zawita na przedmieścia Madrytu - w Getafe. Z pewnością pojedynek ten nie będzie należał na najłatwiejszych w sezonie. Szczególnie, że kastylijski klub jest w tym sezonie na swoim stadionie naprawdę nieobliczalny i wysokie wygrane przeplata kilkubramkowymi porażkami.

FC Barcelona zagra na obiekcie, którego patronem jest jej były piłkarz. Ciekawostką jest to, że Coliseum Alfonso Pérez zostało tak nazwane, choć zawodnik ten nigdy nie grał ani w Getafe, ani na opisywanym stadionie. Alfonso występował w Realu Madryt, Betisie i FC Barcelonie. Od lat jednak cieszył się nie słabnącą popularnością, gdyż jego miejscem urodzenia jest właśnie Getafe.

Getafe jest bardzo młodym klubem. Pierwsza oficjalna wzmianka pochodzi z 1946, nazywał się Club Getafe Deportivo. W 1976, po awansie do Segunda División, przemianowano go na Peña Madridista Getafe. Po czterech latach, znany nam obecnie klub nazwano Club Deportivo Peña Getafe. Po kolejnych zaś dwóch sezonach, w wyniku połączenia ze znacznie starszą piłkarsko "firmą" - Club Getafe Promesas, zarejestrowano go w kastylijskiej federacji (1982) i w niezmienionym kształcie funkcjonuje, pod nazwą Getafe Club de Futbol (oficjalnie od 1983), do dzisiaj. Mimo młodego wieku, zespół zdążył już pokazać się w Europie (w 2008 roku Getafe dotarło do ćwierćfinału Pucharu UEFA, gdzie po dogrywce, w bardzo kontrowersyjnych okolicznościach, odpadł z Bayernem Monachium). Zespół dwukrotnie grał w finale Pucharu Króla, w lidze, traktowany jako średniak klub plasuje się zwykle w dolnej połowie tabeli.

Historia spotkań

Do pierwszego spotkania obu klubów doszło 27.11.2004 roku. Barcelona wygrała na wyjeździe 2:1 Trenerami byli wówczas Quique Sánchez Flores i Frank Rijkaard. W ciągu dwóch minut Barcelona wyszła na prowadzenie 2:0 (20' Márquez i 22' Deco), a trafieniem - jak się później okazało honorowym - w 59 minucie popisał się Craioveanu.

Historia spotkań obu ekip, z racji małego ligowego stażu Getafe, jest dość krótka. Liczby nie zawsze w pełni oddają wydarzenia boiskowe, co potwierdza się i w tym wypadku. Mimo przewagi "na papierze" w ogólnej statystyce (12 spotkań; 8-3-1; 18:8), jak i na Coliseum (6 spotkań; 4-1-1; 9:5), Barcelonie w Getafe gra się dość ciężko. Kulminacją był mecz, którego nie obejmują powyższe - ligowe - statystyki. 10 maja 2007 roku Getafe wygrało aż 4:0 i pomimo wcześniejszej wysokiej porażki na Camp Nou (2:5) wyeliminowało Dumę Katalonii z Pucharu Króla.

Barcelona jest bezdyskusyjnym faworytem, co potwierdzają bukmacherzy - za każdą złotówkę postawioną na zwycięstwo gospodarzy płacą 7,5 zł.

Dotychczasowe spotkania pomiędzy Getafe i Barceloną:

06.02.2010 FC Barcelona - Getafe 2:1
12.09.2009 Getafe - FC Barcelona 0:2
18.04.2009 Getafe - FC Barcelona 0:1
23.11.2008 FC Barcelona - Getafe 1:1
06.04.2008 FC Barcelona - Getafe 0:0
10.11.2007 Getafe - FC Barcelona 2:0
26.05.2007 FC Barcelona - Getafe 1:0
10.05.2007 Getafe - FC Barcelona 4:0 (Copa del Rey)
18.04.2007 FC Barcelona - Getafe 5:2 (Copa del Rey)
07.01.2007 Getafe - FC Barcelona 1:1
21.03.2006 FC Barcelona - Getafe 3:1
06.11.2005 Getafe - FC Barcelona 1:3
17.04.2005 FC Barcelona - Getafe 2:0
27.11.2004 Getafe - FC Barcelona 1:2

Mecze w poprzednim sezonie

W sezonie 2009/2010 ligowa rywalizacja Getafe i Barcelony również zaczęła się od pojedynku na Coliseum. W drugiej kolejce, po bardzo zaciętym pojedynku i licznych okazjach bramkowych z obu stron, po golach Ibrahimovicia i Messiego Barcelona wywiozła cenne trzy punkty; 12.09.2009, Getafe - FC Barcelona 0:2.





Rewanżowy mecz miał bardzo dramatyczny przebieg, mimo wczesnego objęcia prowadzenia, Barcelona większość meczu grała bez ukaranego czerwoną kartką Piqué, a ostatecznie spotkanie kończyła grając w dziewiątkę; 06.02.2010, FC Barcelona - Getafe 2:1.





Bieżący sezon

W tym sezonie Getafe, gra w kratkę. Klub z przedmieść Madrytu zajmuje obecnie 10 miejsce w tabeli z dorobkiem 13 punktów (4-1-4; 14:13). Na własnym obiekcie jutrzejsi rywale Barcelony trzykrotnie wygrywali (Levante 4:1, Hérculés 3:0, Sporting 3:0) i raz musieli uznać wyższość gości (Málaga 0:2). Na początku listopada Getafe rozgrywało jeszcze jeden mecz u siebie - przegrało z VfB Stuttgart (0:3) w rywalizacji w ramach rozgrywek Ligi Europejskiej.

Tymczasem, mimo wyjazdowych remisów w Lidze Mistrzów, FC Barcelona powoli pnie się na szczyt ligowej tabeli. Dlatego obecnie każdy punkt ma kolosalne znaczenie nie tylko w rywalizacji z obecnym liderem - Realem Madryt (ten gra jutro w derbach Madrytu), ale i w budowaniu przewagi nad resztą stawki.

Rozjemcą pojedynku będzie Miguel Ángel Ayza Gámez, który debiutował w 2005 roku. Do tej pory sędziował cztery spotkania Barcelony i każde z nich zakończyło się zwycięstwem Katalończyków. W dwóch z nich, Cadiz - Barcelona 1:3 w sezonie 2005/06 i Barcelona - Almería 2:0 2007/08 dyktował rzuty karne dla Dumy Katalonii. Nieprzypadkowo wspominam o 'jedenastkach', gdyż 40-latek prowadził w tym sezonie pięć spotkań Primera División i aż w czterech z nich wskazywał na jedenasty metr.

Tylko trzy punkty!

Nie będzie odkrywczym stwierdzenie, że mistrzostwo zdobywa się za cały sezon, a każdy mecz ma tę samą stawkę - 3 punkty. W jutrzejszych derbach Madrytu zaś zdecydowanym faworytem jest Real. Żeby utrzymać kontakt w tabeli z Królewskimi, Barcelona nie ma innego wyjścia, jak od początku walczyć tylko o zwycięstwo. Szczególnie w przededniu wielkiej konfrontacji na Camp Nou - po meczach z Getafe, Villarrealem i Almeríą, czeka nas bowiem El Clásico.

Getafe z pewnością będzie nadrabiać różnicę w umiejętnościach ambicją, zaangażowaniem, walką i... czyhać na każdy błąd Katalończyków. O tym, jak istotna jest koncentracja w pojedynkach z gospodarzem jutrzejszego meczu, przekonał się kilka lat temu Real Madryt, gdy w kuriozalnych okolicznościach stracił bramkę i punkty na Santiago Bernabéu. Vamos Barça!




Najlepszą ofertę i najwyższe kursy znajdziesz na bet-at-home.com! Kliknij tutaj...

[źródło: lfp.es, własne]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (52)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze