Raport z La Liga - 9. kolejka

Magnus

31 października 2010, 23:04

4 komentarze
Barcelona gromi w swoim dobrym stylu z sezonu 2008/2009

W dziewiątej kolejce La Liga Barcelonę czekał trzeci poważny test; spotkanie z Sevillą (w dwóch pierwszych Blaugrana nie zawiodła - zwycięstwa z Atlético Madryt i Valencią). Sevillistas przyjechali na Camp Nou bez swoich trzech bardzo ważnych ogniw: Jesúsa Navasa , Andrésa Palopa i Fernando Navarro. Czego oczekiwali kibice Dumy Katalonii przed tym spotkaniem? Na pewno zwycięstwa popartego ładną grą, ponieważ mecz z Realem Madryt (pod koniec listopada) zbliża się milowymi krokami. Barcelona rozbiła Sevillę w swoim dobrym stylu z sezonu, w który zdobyła potrójną koronę. Na boisku istniała tylko Blaugrana, a goście ze stolicy Andaluzji jedynie asystowali gospodarzom. Efektem tego było zaaplikowanie Sevilli aż pięciu bramek.

Real Madryt nadal liderem La Liga

Real Madryt zmierzył się na wyjeździe z Hérculésem Alicante. Z pewnością inny wynik niż pewne trzy punkty byłby uznane za niespodziankę. Tymczasem 'pogromca' Barcelony po pierwszej połowie prowadził 1:0, niemniej jednak należy tutaj zaznaczyć, iż Los Blancos mieli znaczącą przewagę w posiadaniu piłki i w liczbie strzałów. W drugich czterdziestu pięciu minutach Realowi Madryt wystarczyło tylko sześć minut by wyrównać wynik tego spotkania za sprawą Di Maríi. Gospodarze bronili się skutecznie przed jeszcze lepiej grającym Realem Madryt, ale sił wystarczyło tylko do 81. minuty, kiedy to C. Ronaldo trafił na 2:1. Taki obrót spraw spowodował, że gospodarze musieli się odkryć, a to była woda na młyn dla gości, którzy podwyższyli na 3:1. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie.

Valencia znowu zawodzi

Spotkaniem rozpoczynającym dziewiątą kolejką hiszpańskiej ekstraklasy był mecz na Mestalla, gdzie Valencia zmierzyła się z Realem Saragossa. Nietoperze bardzo dobrze radzili sobie w La Liga aż do meczu z Barceloną, po którym przyszła nieoczekiwana (druga z rzędu) porażka z Mallorką na własnym stadionie. Niemniej jednak podopieczni Unai Emery'ego nie zawiedli w Copa del Rey i można było się spodziewać, iż wygrają ligowe starcie z Realem Saragossa. Nic z tych rzeczy. Po pierwszych czterdziestu pięciu minutach był remis 1:1 i wydawało się, iż w drugiej połowie gospodarze zdołają przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Tak się jednak nie stało. Valencia nie potrafiła stworzyć zagrożenia pod bramką gości, co więcej, nie wykorzystała tego, że przez ponad 20 minut grała z przewagą jednego zawodnika.

Villarreal remisuje i traci pozycję wicelidera

Villarreal był przed tą kolejką wiceliderem hiszpańskiej ekstraklasy i wyrastał powoli na zespół, który dotrzymuje kroku Barcelonie i Realowi Madryt. Trener drużyny Żółtej Łodzi Podwodnej, Juan Carlos Garrido, uspokajał nastroje, mówiąc, że jego zespół koncentruje się tylko na następnym meczu. Z pewnością jest to dobra metoda do zdejmowania presji ze swoich zawodników. W dziewiątej kolejce hiszpańskiej ekstraklasy Villarreal zmierzył się na wyjeździe ze Sportingiem Gijón, który w ośmiu spotkaniach zdobył zaledwie osiem punktów, czego skutkiem była piętnasta pozycja w ligowej tabeli. Z tego też powodu goście wyrastali na faworyta tego meczu. Rzeczywistość boisko jednak okazała się zgoła odmienna. Villarreal uratował punkt w doliczonym czasie gry po rzucie karnym wykorzystanym przez Rossiego.

Deportivo La Coruña pokazuje charakter

Espanyol Barcelona radzi sobie nadspodziewanie dobrze w La Liga - wszystkie wygrane mecze na własnym stadionie i piąte miejsce w ligowej tabeli. Podopieczni Mauricio Pochettino liczyli na powiększenie swojego dorobku punktowego, ponieważ jechali na spotkanie z pogrążonym w kryzysie (przedostatnie miejsce w ligowej tabeli) Deportivo La Coruña. Gospodarze pokonali jednak faworyzowany Espanyol Barcelona aż 3:0, kluczem do tego zwycięstwa było zagranie piątką obrońców, czyli powrót do systemu, który przynosił przez ostanie lata dobre wyniki dla Deportivo La Coruña.
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (4)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze