Barça B - Huesca (18.00)
Podczas gdy podopieczni Pepa Guardioli zmierzą się na wyjeździe z Realem Saragossa, rezerwy Barcelony będą podejmować na Miniestadi ekipę SD Huesca. Faworytem tej potyczki z pewnością będą Katalończycy, którzy zajmuję piątą lokatę w tabeli i na własnym boisku jeszcze punktów w tym sezonie nie stracili.
Już dziś o godzinie 18.00 podopieczni Luisa Enrique wyjdą na boisko, by walczyć o kolejne punkty. Przeciwnikiem będzie niewielki klub z Aragonii, dla którego obecny sezon jest dopiero trzecim na zapleczu La Liga. Nietrudno zatem wskazać faworyta spotkania, zwłaszcza biorąc pod uwagę bilans rezerw Barcelony, jeśli chodzi o mecze na Miniestadi. Tym razem nawet braki kadrowe nie powinny przeszkodzić w zdobyciu kompletu punktów.
Piątka nieobecnych
I przed tą kolejką ze składu Barçy B wypadło kilku ważnych zawodników. Luis Enrique nie mógł być jednak zaskoczony, ponieważ o wspomnianych osłabieniach wiedział już od dawna. Na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii U-19 przebywają nadal Marc Muniesa, Sergi Gómez oraz Sergi Roberto, natomiast do Saragossy wraz z pierwszym zespołem udał się Thiago. Ponadto kontuzję nadal leczy Abraham, a występ Oiera jest wątpliwy.
Luis Enrique i Joan Barbarà z radością powitają natomiast powrót do składu Jonathana Soriano, który z powodu urazu nie mógł wystąpić w pojedynku z Tarragoną. Snajper rezerw Barcelony trenował normalnie i wszystko wskazuje na to, że zagra w dzisiejszym meczu.
Huesca będzie szukać punktów
Klub z Aragonii nie rozpoczął tego sezonu najlepiej i z zaledwie sześcioma punktami na koncie znajduje się tuż nad strefą spadkową. Wizyta na Miniestadi będzie kolejną okazją, aby wywalczyć punkty, które w końcowym rozrachunku zadecydują o pozostaniu w lidze. Nie da się bowiem ukryć, że celem tej ekipy jest właśnie utrzymanie w Segunda A.
Drużyna z Aragonii gościła na Miniestadi już pięciokrotnie. Wszystkie pojedynki odbywały na szczeblu Segunda B, a bilans jest remisowy. Dwukrotnie triumfowała bowiem Huesca (2004/05, 2005/06), dwa zwycięstwa ma na koncie Barça B (1981/82, 2001/02), natomiast ostatni pojedynek (2006/07) zakończył się remisem. Dzisiaj jedna z drużyn będzie mogła zachwiać tę równowagę. Oby udało się to podopiecznym Luisa Enrique.
[źródło: FCBarcelona.cat/Własne]
Już dziś o godzinie 18.00 podopieczni Luisa Enrique wyjdą na boisko, by walczyć o kolejne punkty. Przeciwnikiem będzie niewielki klub z Aragonii, dla którego obecny sezon jest dopiero trzecim na zapleczu La Liga. Nietrudno zatem wskazać faworyta spotkania, zwłaszcza biorąc pod uwagę bilans rezerw Barcelony, jeśli chodzi o mecze na Miniestadi. Tym razem nawet braki kadrowe nie powinny przeszkodzić w zdobyciu kompletu punktów.
Piątka nieobecnych
I przed tą kolejką ze składu Barçy B wypadło kilku ważnych zawodników. Luis Enrique nie mógł być jednak zaskoczony, ponieważ o wspomnianych osłabieniach wiedział już od dawna. Na zgrupowaniu reprezentacji Hiszpanii U-19 przebywają nadal Marc Muniesa, Sergi Gómez oraz Sergi Roberto, natomiast do Saragossy wraz z pierwszym zespołem udał się Thiago. Ponadto kontuzję nadal leczy Abraham, a występ Oiera jest wątpliwy.
Luis Enrique i Joan Barbarà z radością powitają natomiast powrót do składu Jonathana Soriano, który z powodu urazu nie mógł wystąpić w pojedynku z Tarragoną. Snajper rezerw Barcelony trenował normalnie i wszystko wskazuje na to, że zagra w dzisiejszym meczu.
Huesca będzie szukać punktów
Klub z Aragonii nie rozpoczął tego sezonu najlepiej i z zaledwie sześcioma punktami na koncie znajduje się tuż nad strefą spadkową. Wizyta na Miniestadi będzie kolejną okazją, aby wywalczyć punkty, które w końcowym rozrachunku zadecydują o pozostaniu w lidze. Nie da się bowiem ukryć, że celem tej ekipy jest właśnie utrzymanie w Segunda A.
Drużyna z Aragonii gościła na Miniestadi już pięciokrotnie. Wszystkie pojedynki odbywały na szczeblu Segunda B, a bilans jest remisowy. Dwukrotnie triumfowała bowiem Huesca (2004/05, 2005/06), dwa zwycięstwa ma na koncie Barça B (1981/82, 2001/02), natomiast ostatni pojedynek (2006/07) zakończył się remisem. Dzisiaj jedna z drużyn będzie mogła zachwiać tę równowagę. Oby udało się to podopiecznym Luisa Enrique.
[źródło: FCBarcelona.cat/Własne]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (7)