Niemoc strzelecka Barçy trwa

kejt

4 października 2010, 17:02

31 komentarzy
Odkąd Pep Guardiola zasiada na ławce trenerskiej FC Barcelony, jego drużyna jeszcze nigdy nie zdobyła tak mało punktów na własnym boisku.

Mimo że poziom gry Barçy w tym sezonie nie jest najgorszy, wyniki, jakie osiągają piłkarze pozostawiają wiele do życzenia. Liczby nie kłamią i niestety katastrofalnie wpływają na ogólną statystykę drużyny. Pep Guardiola i jego podopieczni od dwóch sezonów nie zdobyli tak mało bramek, nawet grając na Camp Nou.

Niemoc strzelecka zawodników Dumy Katalonii jest bardzo niepokojąca. Na własnym boisku Barcelona zdobyła jedynie dwa gole. Do bramki trafiał David Villa w meczu ze Sportingiem i Leo Messi, wczoraj wieczorem. Tak słabej statystyki po pierwszych sześciu meczach sezonu Barcelona nie miała aż od sezonu 1987/88, kiedy pod przewodnictwem Luisa Aragonésa Barça równie katastrofalnie rozpoczęła rozgrywki. To dosyć historyczne porównanie, jednak ekipa Pepa Guardioli zdaje się powtarzać to niechlubne dokonanie. Dla porównania, przypomnijmy dwa poprzednie sezony pod przewodnictwem Guardioli. Początek pierwszego sezonu Hiszpana na ławce trenerskiej był wręcz koncertowy. Blaugrana zdobyła wówczas dziesięć goli w trzech pierwszych meczach na własnym stadionie (Barça-Racing 1:1, Barcelona-Betis 3:2, Barcelona-Athletic, 6:1). Rok temu Barcelona strzeliła zaledwie jednego gola mniej: Barça-Sporting 3:0, Barcelona-Athletic 5:2, Barcelona-Almería 1:0. Ciężko nawet porównywać osiągnięcia z ubiegłych sezonów do tego, co Barça prezentuje teraz.

Z Camp Nou uciekło już pięć cennych punktów, co może być dla wszystkich fanów Barcelony dosyć niepokojące. Najpierw szokująca porażka z ekipą Hérculés Alicante i wczorajszy remis z Mallorcą to dla Barcelony ogromny cios. Jedyne zwycięstwo na własnym boisku Barcelona odniosła grając przeciwko Stortingowi Gijón, strzelając jedną bramkę. Pep Guardiola musi koniecznie znaleźć sposób, aby jego podopieczni zaczęli zamieniać sytuacje podbramkowe na gole. Tym bardziej, jeśli chodzi o spotkania na własnym boisku, dzięki którym Barcelona może znacznie podnieść sobie statystykę i miejsce w ligowej tabeli. Sprawa ma się także w stosunku do meczów Ligi Mistrzów, bowiem i w tych rozgrywkach Barcelona straciła już punkty.

Jest jednak optymistyczny fakt, którego nie należy ignorować. W pamiętnym sezonie 2008/ 2009, kiedy Barcelona zdobyła Mistrzostwo Ligi, Puchar Króla i zwyciężyła Ligę Mistrzów, po pierwszych sześciu meczach dorobek Barçy był identyczny do tego z obecnego sezonu, czyli 13 punktów. Niewątpliwie dotychczasowy dorobek punktowy to zaledwie mała cząstka tego, co Blaugrana zdobędzie w tym roku. Należy więc z optymizmem czekać na kolejne mecze, mając w pamięci wspaniały sezon 2008/2009.


[źródło: Sport]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (31)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze