David Villa, pogromca Basków
Podczas meczu ze Sportingiem Gijon, pierwszego pod nieobecność Lionela Messiego, decydujący - dzięki strzelonej bramce - okazał się nowy nabytek Barçy, David Villa. Dziś na San Mamés FC Barcelona w dalszym ciągu będzie musiała radzić sobie bez Argentyńczyka, tak więc ciężar zdobywania goli spoczywa w głównej mierze na El Guaje, który jest prawdziwym pogromcą drużyny z Kraju Basków.
Na korzyść Villi przemawia nie tylko fakt, że znakomicie radzi sobie z presją. Athletic Bilbao to także drużyna, którą nazwać można "ofiarą" Asturyjczyka. Baskijska ekipa, jest jedną z tych, której na przestrzeni ośmiu sezonów w najwyższej klasie rozgrywkowej, Villa strzelił co najmniej dziesięć goli. Do grona tych drużyn zaliczają się również Osasuna i Deportivo. Jednak zarówno w Pampelunie, jak i Galicji nie zdołał strzelić tyle bramek, co w Kraju Basków. Na San Mamés reprezentant Hiszpanii strzelił jak dotąd sześć goli, czuje się tam jak u siebie. Szczególnym wydarzeniem były jego trzy bramki w sezonie 2005/06, strzelone na przestrzeni czterech minut, dały zwycięstwo Valencii.
Bojan także strzela Baskom
Jednak nie tylko Villa zdaje się mieć sposób na strzelenie bramek zespołowi Athletic Bilbao. Również Bojan Krkic, który pod nieobecność Messiego na placu gry najprawdopodobniej pojawi się od pierwszej minuty, ma na swoim koncie bramki przeciwko Los Leones. Swoje pierwsze trafienie zaliczył w meczu wyjazdowym, dwudziestego siódmego stycznia 2008 rok; jego gol dał cenny remis (1:1). W zeszłym sezonie, gdy Barcelona grała na San Mamés, Bojan na placu gry pojawił się na kwadrans przed zakończeniem spotkania, zmieniając Lionela Messiego. Młody wychowanek świętował wtedy swój setny występ w barwach Barçy. Łączenie w swojej karierze Krkic strzelił Athletic Bilbao pięć bramek; oprócz wspomnianej pierwszej, kolejne dwie ustrzelił w lidze, po jednym trafieniu zaliczył w ramach finału Pucharu Króla (2009) oraz rewanżowego meczu o Superpuchar Hiszpanii (2009).
[źródło: Mundo Deportivo]
Na korzyść Villi przemawia nie tylko fakt, że znakomicie radzi sobie z presją. Athletic Bilbao to także drużyna, którą nazwać można "ofiarą" Asturyjczyka. Baskijska ekipa, jest jedną z tych, której na przestrzeni ośmiu sezonów w najwyższej klasie rozgrywkowej, Villa strzelił co najmniej dziesięć goli. Do grona tych drużyn zaliczają się również Osasuna i Deportivo. Jednak zarówno w Pampelunie, jak i Galicji nie zdołał strzelić tyle bramek, co w Kraju Basków. Na San Mamés reprezentant Hiszpanii strzelił jak dotąd sześć goli, czuje się tam jak u siebie. Szczególnym wydarzeniem były jego trzy bramki w sezonie 2005/06, strzelone na przestrzeni czterech minut, dały zwycięstwo Valencii.
Bojan także strzela Baskom
Jednak nie tylko Villa zdaje się mieć sposób na strzelenie bramek zespołowi Athletic Bilbao. Również Bojan Krkic, który pod nieobecność Messiego na placu gry najprawdopodobniej pojawi się od pierwszej minuty, ma na swoim koncie bramki przeciwko Los Leones. Swoje pierwsze trafienie zaliczył w meczu wyjazdowym, dwudziestego siódmego stycznia 2008 rok; jego gol dał cenny remis (1:1). W zeszłym sezonie, gdy Barcelona grała na San Mamés, Bojan na placu gry pojawił się na kwadrans przed zakończeniem spotkania, zmieniając Lionela Messiego. Młody wychowanek świętował wtedy swój setny występ w barwach Barçy. Łączenie w swojej karierze Krkic strzelił Athletic Bilbao pięć bramek; oprócz wspomnianej pierwszej, kolejne dwie ustrzelił w lidze, po jednym trafieniu zaliczył w ramach finału Pucharu Króla (2009) oraz rewanżowego meczu o Superpuchar Hiszpanii (2009).
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (15)