Wywiad z Xavim
Pomocnik FC Barcelony i reprezentacji Hiszpanii Xavi Hernandez (30) znalazł chwilę w swoim napiętym dziennym grafiku i udzielił wywiadu katalońskiemu El Mundo Deportivo. Wypowiedział się m.in. o transferze Ibry i prognozie na nadchodzący sezon.
Przyzwyczaiłeś się już do bycia nazywanym mistrzem świata?
Tak [śmiech]. Cieszymy się naszym sukcesem. Zewsząd spływają do nas gratulacje i pozdrowienia. To prawdziwy przywilej, ale rozpoczyna się nowy rozdział i musimy skoncentrować się na kwalifikacjach do Euro 2012. Ta drużyna chce wygrać więcej.
Prawdą jest to, że zaskakujecie wolą wygrywania, mimo wygrania wszystkiego!
Jest mnóstwo sportowców, którzy wygrali wszystko i dążą do kolejnych wyzwań i jeszcze bardziej ciężkiej pracy. Chcę kontynuowania passy Barçy i reprezentacji. Nie straciłem przecież ambicji. Kocham sport i widziałem wszystko z dwóch perspektyw: gry w Barcelonie i w reprezentacji Hiszpanii. Zawsze lepiej wygrywać niż przegrywać, ale warto pozostać skromnym, szczególnie będąc na szczycie świata.
Carles Puyol nadal ma na to ochotę i zadecydował o pozostaniu w narodowej kadrze. To wspaniała wiadomość, prawda?
Puyol jest podporą tej grupy i jest jednym z najlepszych środkowych obrońców ostatnich dziesięciu lat. Charakteryzuje go najwyższy poziom profesjonalizmu i bardzo pomaga nam to w szatni. Jest kapitanem, który zawsze pomaga. Miał mnóstwo wątpliwości dotyczących kontynuowania reprezentacyjnej kariery, ale nalegaliśmy na to. Powiedziałem mu, że jesteśmy w dobrym momencie i czas na świętowanie, trudny okres za nami.
Drużyna jest przyzwyczajona do wygrywania. Czy jesteś przygotowany na porażki?
Tak, taka jest piłka nożna. Możesz niespodziewanie przegrać jutrzejszy mecz, wiemy to. Przeszliśmy okres porażek i falę krytyki, która bardzo nas umocniła. Jeśli znów przyjdzie taki moment, będziemy wiedzieli, jak sobie z nim poradzić.
Dziś gracie z Argentyną i o motywację obawiać się tu nie trzeba...
Tak, to oczywiste, że fani są podekscytowani pojedynkiem z Messim, Mascherano i Tevezem. Ja się cieszę, bo nigdy nie byłem w Argentynie, a będziemy grać na mitycznym Monumental Stadium. Nie mogę doczekać się doświadczeń z tego miejsca.
Co myślisz o Mascherano?
Nie znam go osobiście, ale jego sprowadzenie wydaje się być świetnym transferem, który bardzo nam pomoże. Ma ogromne doświadczenie, choć jest młodym piłkarzem. Da nam nowe możliwości, słyszałem o nim dużo dobrego. Ciężko pracuje i z nim będziemy mocniejsi.
Mascherano przyszedł, Ibra zaś odszedł i to w dość przygnębiających okolicznościach. Co się z nim stało?
Odszedł z powodów boiskowych. Pep i Zubi przedstawili to jasno. Nie pasował do systemu i do sposobu gry, jakiego wymagał od środkowego napastnika Guardiola. To rozczarowujące, bo świetnie się z nim dogadywaliśmy. Pep jednak zakomunikował mu, że nie będzie grał tyle, ile Szwed się spodziewa i doprowadziło to do jego transferu.
Wielu uważa, że kadra jest zdecydowanie za mała. Co sądzisz na ten temat?
Tak, jest niezbyt liczna, ale wyrównana. Są drużyny z 25, 26 piłkarzami gdzie trener i tak nie pokłada wiary w części z nich. Pep chce od wszystkich stałej motywacji. Mamy również system drużyn młodzieżowych, z których zyskujemy wspaniałych zawodników, kiedy tylko chcemy. Mamy dobrą drużynę i widzę dużo korzyści płynących z małej liczebności kadry.
Dla Pepa to dobrze, że drużyna B gra w drugiej lidze?
Tak, Segunda jest dobrą ligą i nie dzieli jej przepaść od Primera. Grasz w wielu miejscach, które często są też arenami pojedynków pierwszej ligi, towarzyszy ci duża presja. Grałem z Puyolem w Segunda División i było to fantastyczne doświadczenie. To bardzo wymagające rozgrywki.
Wróćmy do pierwszej drużyny. Zmierzacie ponownie po sześć tytułów?
Tak, spróbujemy, ale to się zdarza bardzo rzadko. Musimy być niezwykle ostrożni i uważać na każdy krok. Zobaczymy, co się stanie. Nie lubię mówić o tytułach przed rozpoczęciem meczów o nie. Mamy wspaniałą ekipę, ale - jak już powiedziałem - musimy być spokojni, by potem niczego nie żałować.
Barça jest faworytem do tytułu?
Tak, ponieważ jesteśmy aktualnym mistrzem Hiszpanii. Real jednak nie próżnował i w ostatnich latach wydał naprawdę mnóstwo pieniędzy. Mają ogromną chęć na mistrzostwo, ale nam jest dobrze z rolą faworyta.
Choć niezmiennie na zwycięzcę plebiscytu o Złotą Piłkę typujesz Messiego, nie wyobrażałeś sobie, że to ty ją wygrywasz?
Na świecie jest tylko jeden "Numer 1" i jest nim Messi. Argentyna nie miała udanego startu w Mistrzostwach Świata i to może wpłynąć negatywnie na decyzję, choć nie wiem, jakie są kryteria wyboru zwycięzcy tej nagrody. Napawa mnie dumą fakt, że jestem wymieniany w gronie faworytów. Marzyłem o wygrywaniu tytułów z Barceloną i reprezentacją Hiszpanii. Nagrody indywidualne są zawsze efektem dobrej postawy zespołu. Jest dla mnie ważne, by być w grupie ciężko pracujących piłkarzy.
Wiem, że obecne lato jeszcze się nie skończyło, ale jesteś świadom, że kolejne będzie pierwszym w ciągu trzech lat, w którym nie będziesz musiał grać?
Tak, to prawda. To nic złego, ostatnie lata były niezwykle intensywne. Będę musiał dobrze wykorzystać ten czas, gdyż później czekają mnie kolejne sezony nieustannej gry.
[źródło: El Mundo Deportivo]
Przyzwyczaiłeś się już do bycia nazywanym mistrzem świata?
Tak [śmiech]. Cieszymy się naszym sukcesem. Zewsząd spływają do nas gratulacje i pozdrowienia. To prawdziwy przywilej, ale rozpoczyna się nowy rozdział i musimy skoncentrować się na kwalifikacjach do Euro 2012. Ta drużyna chce wygrać więcej.
Prawdą jest to, że zaskakujecie wolą wygrywania, mimo wygrania wszystkiego!
Jest mnóstwo sportowców, którzy wygrali wszystko i dążą do kolejnych wyzwań i jeszcze bardziej ciężkiej pracy. Chcę kontynuowania passy Barçy i reprezentacji. Nie straciłem przecież ambicji. Kocham sport i widziałem wszystko z dwóch perspektyw: gry w Barcelonie i w reprezentacji Hiszpanii. Zawsze lepiej wygrywać niż przegrywać, ale warto pozostać skromnym, szczególnie będąc na szczycie świata.
Carles Puyol nadal ma na to ochotę i zadecydował o pozostaniu w narodowej kadrze. To wspaniała wiadomość, prawda?
Puyol jest podporą tej grupy i jest jednym z najlepszych środkowych obrońców ostatnich dziesięciu lat. Charakteryzuje go najwyższy poziom profesjonalizmu i bardzo pomaga nam to w szatni. Jest kapitanem, który zawsze pomaga. Miał mnóstwo wątpliwości dotyczących kontynuowania reprezentacyjnej kariery, ale nalegaliśmy na to. Powiedziałem mu, że jesteśmy w dobrym momencie i czas na świętowanie, trudny okres za nami.
Drużyna jest przyzwyczajona do wygrywania. Czy jesteś przygotowany na porażki?
Tak, taka jest piłka nożna. Możesz niespodziewanie przegrać jutrzejszy mecz, wiemy to. Przeszliśmy okres porażek i falę krytyki, która bardzo nas umocniła. Jeśli znów przyjdzie taki moment, będziemy wiedzieli, jak sobie z nim poradzić.
Dziś gracie z Argentyną i o motywację obawiać się tu nie trzeba...
Tak, to oczywiste, że fani są podekscytowani pojedynkiem z Messim, Mascherano i Tevezem. Ja się cieszę, bo nigdy nie byłem w Argentynie, a będziemy grać na mitycznym Monumental Stadium. Nie mogę doczekać się doświadczeń z tego miejsca.
Co myślisz o Mascherano?
Nie znam go osobiście, ale jego sprowadzenie wydaje się być świetnym transferem, który bardzo nam pomoże. Ma ogromne doświadczenie, choć jest młodym piłkarzem. Da nam nowe możliwości, słyszałem o nim dużo dobrego. Ciężko pracuje i z nim będziemy mocniejsi.
Mascherano przyszedł, Ibra zaś odszedł i to w dość przygnębiających okolicznościach. Co się z nim stało?
Odszedł z powodów boiskowych. Pep i Zubi przedstawili to jasno. Nie pasował do systemu i do sposobu gry, jakiego wymagał od środkowego napastnika Guardiola. To rozczarowujące, bo świetnie się z nim dogadywaliśmy. Pep jednak zakomunikował mu, że nie będzie grał tyle, ile Szwed się spodziewa i doprowadziło to do jego transferu.
Wielu uważa, że kadra jest zdecydowanie za mała. Co sądzisz na ten temat?
Tak, jest niezbyt liczna, ale wyrównana. Są drużyny z 25, 26 piłkarzami gdzie trener i tak nie pokłada wiary w części z nich. Pep chce od wszystkich stałej motywacji. Mamy również system drużyn młodzieżowych, z których zyskujemy wspaniałych zawodników, kiedy tylko chcemy. Mamy dobrą drużynę i widzę dużo korzyści płynących z małej liczebności kadry.
Dla Pepa to dobrze, że drużyna B gra w drugiej lidze?
Tak, Segunda jest dobrą ligą i nie dzieli jej przepaść od Primera. Grasz w wielu miejscach, które często są też arenami pojedynków pierwszej ligi, towarzyszy ci duża presja. Grałem z Puyolem w Segunda División i było to fantastyczne doświadczenie. To bardzo wymagające rozgrywki.
Wróćmy do pierwszej drużyny. Zmierzacie ponownie po sześć tytułów?
Tak, spróbujemy, ale to się zdarza bardzo rzadko. Musimy być niezwykle ostrożni i uważać na każdy krok. Zobaczymy, co się stanie. Nie lubię mówić o tytułach przed rozpoczęciem meczów o nie. Mamy wspaniałą ekipę, ale - jak już powiedziałem - musimy być spokojni, by potem niczego nie żałować.
Barça jest faworytem do tytułu?
Tak, ponieważ jesteśmy aktualnym mistrzem Hiszpanii. Real jednak nie próżnował i w ostatnich latach wydał naprawdę mnóstwo pieniędzy. Mają ogromną chęć na mistrzostwo, ale nam jest dobrze z rolą faworyta.
Choć niezmiennie na zwycięzcę plebiscytu o Złotą Piłkę typujesz Messiego, nie wyobrażałeś sobie, że to ty ją wygrywasz?
Na świecie jest tylko jeden "Numer 1" i jest nim Messi. Argentyna nie miała udanego startu w Mistrzostwach Świata i to może wpłynąć negatywnie na decyzję, choć nie wiem, jakie są kryteria wyboru zwycięzcy tej nagrody. Napawa mnie dumą fakt, że jestem wymieniany w gronie faworytów. Marzyłem o wygrywaniu tytułów z Barceloną i reprezentacją Hiszpanii. Nagrody indywidualne są zawsze efektem dobrej postawy zespołu. Jest dla mnie ważne, by być w grupie ciężko pracujących piłkarzy.
Wiem, że obecne lato jeszcze się nie skończyło, ale jesteś świadom, że kolejne będzie pierwszym w ciągu trzech lat, w którym nie będziesz musiał grać?
Tak, to prawda. To nic złego, ostatnie lata były niezwykle intensywne. Będę musiał dobrze wykorzystać ten czas, gdyż później czekają mnie kolejne sezony nieustannej gry.
[źródło: El Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (7)