Messi: Jestem wypoczęty
Lionel Messi wczoraj o godzinie 18 zameldował się na lotnisku El Prat, samolot którym Argentyńczyk podróżował z Buenos Aires miał 45-minutowe opóźnienie. W stolicy Katalonii, Messi pojawił się opalony po blisko miesięcznych wakacjach, a także z naładowanymi bateriami po nieudanych Mistrzostwach Świata dla Argentyny, które zakończyły się dla Albicelestes porażką z Niemcami 4 lipca.
Filigranowy napastnik już myśli o kolejnym sezonie w barwach Barcelony. Chce już grać i stawiać czoła nowym wyzwaniom, zarówno indywidualnym, jak i drużynowym. Po dotarciu do stolicy Katalonii Argentyńczyk powiedział: "Przybywam tu i zostaje, jestem wypoczęty i chętny do rozpoczęcia pracy z drużyną".
Już dzisiaj Messi wraz z resztą piłkarzy wyruszy na azjatyckie tournee, gdzie FC Barcelona zagra kolejne dwa spotkania sparingowe po pojedynku z Valerengą. Messi rozpoczyna sezon, w którym znów chce zgarnąć nie tylko nagrody indywidualne, jak Złota Piłka, ale także kolejne tytuły z drużyną.
Cesc
Ewentualny transfer Ceska Fabregasa na Camp Nou w dalszym ciągu trzyma w niepewności nie tylko kibiców, a także samych piłkarzy. Messi oczekuje, że wszystko dobrze się skończy. "Cesc powiedział, że chce grać dla Barçy, ale teraz w tej kwestii nic nie wiadomo, trzeba czekać", powiedział Leo, który czekał na samochód, który miał go zabrać z portu lotniczego.
"10" Barcelony nie boi się wyzwania jakim z pewnością jest pojedynek ligowy z Realem Madryt, w którym stery przejął triumfator tegorocznej edycji Ligi Mistrzów z Interem - Jose Mourinho.
Mourinho
Królewscy zaczęli swoje przygotowania w Los Angeles pod wodzą Mourinho już pięć dni temu. Messiego to jednak nie martwi. Pokłada on ufność w charakter Barçy, który pozwoli na odnoszenie dalszych sukcesów, nie zaprzecza jednak temu, że konkurencja z Realem po przyjściu Jose będzie jeszcze większa: "Teraz my też zaczynamy pracować, trzeba poczekać jak wszystko się ułoży". Argentyńczyk dodał także: "Wiem, że nadchodzący sezon będzie równie skomplikowany co wcześniejsze. Madryt ma nowego, świetnego trenera, jakim jest Mourinho, a co za tym idzie, nowy styl gry. Zobaczymy, rok będzie długi".
[źródło: Mundo Deportivo]
Filigranowy napastnik już myśli o kolejnym sezonie w barwach Barcelony. Chce już grać i stawiać czoła nowym wyzwaniom, zarówno indywidualnym, jak i drużynowym. Po dotarciu do stolicy Katalonii Argentyńczyk powiedział: "Przybywam tu i zostaje, jestem wypoczęty i chętny do rozpoczęcia pracy z drużyną".
Już dzisiaj Messi wraz z resztą piłkarzy wyruszy na azjatyckie tournee, gdzie FC Barcelona zagra kolejne dwa spotkania sparingowe po pojedynku z Valerengą. Messi rozpoczyna sezon, w którym znów chce zgarnąć nie tylko nagrody indywidualne, jak Złota Piłka, ale także kolejne tytuły z drużyną.
Cesc
Ewentualny transfer Ceska Fabregasa na Camp Nou w dalszym ciągu trzyma w niepewności nie tylko kibiców, a także samych piłkarzy. Messi oczekuje, że wszystko dobrze się skończy. "Cesc powiedział, że chce grać dla Barçy, ale teraz w tej kwestii nic nie wiadomo, trzeba czekać", powiedział Leo, który czekał na samochód, który miał go zabrać z portu lotniczego.
"10" Barcelony nie boi się wyzwania jakim z pewnością jest pojedynek ligowy z Realem Madryt, w którym stery przejął triumfator tegorocznej edycji Ligi Mistrzów z Interem - Jose Mourinho.
Mourinho
Królewscy zaczęli swoje przygotowania w Los Angeles pod wodzą Mourinho już pięć dni temu. Messiego to jednak nie martwi. Pokłada on ufność w charakter Barçy, który pozwoli na odnoszenie dalszych sukcesów, nie zaprzecza jednak temu, że konkurencja z Realem po przyjściu Jose będzie jeszcze większa: "Teraz my też zaczynamy pracować, trzeba poczekać jak wszystko się ułoży". Argentyńczyk dodał także: "Wiem, że nadchodzący sezon będzie równie skomplikowany co wcześniejsze. Madryt ma nowego, świetnego trenera, jakim jest Mourinho, a co za tym idzie, nowy styl gry. Zobaczymy, rok będzie długi".
[źródło: Mundo Deportivo]
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Poleć artykuł
Komentarze (10)