Dystans Guardioli

Mystique

21 lipca 2010, 12:21

7 komentarzy
Według katalońskiego El Periódico, Pep Guardiola zaczyna nowy sezon od zwiększenia dystansu wobec administracji klubu, co można odczytać z niektórych słów wypowiedzianych na pierwszej konferencji prasowej.

W poniedziałek Pep wziął udział w pierwszej konferencji prasowej, rozpoczynając powoli presezon 2010-2011. Powoli, gdyż miał do dyspozycji bardzo skromną kadrę (większość reprezentacyjnych piłkarzy była nieobecna). Po zakończeniu świętowania kolejnego tytułu w ostatnich dwóch latach, Guardiola dotrzymał słowa o pozostaniu na ławce trenerskiej na kolejny sezon - niezależnie od tego, kto zostanie prezydentem. Dał jednak odczuć, iż nie chce zbytnio afirmować się z nowym projektem...

Przedłużenie kontraktu ostatecznie uzgodniono na jeden rok (zamiast wariantu 2+1), co niektórzy odczytują jako pierwszy zgrzyt w stosunkach z nowym zarządem Rosella. Co prawda szkoleniowiec z Santpedor unika kontrowersji i w tradycyjny dla siebie sposób jest niezwykle dyplomatyczny, oprócz jego personalnej sprawy (kontraktu), pojawiły się również rozbieżności ws. Cruyffa. Niezależnie od tego bowiem, jak bardzo nowy zarząd będzie starał się zdystansować od byłego szkoleniowca Barcelony, jego relacje z Johanem pozostaną niezmienione. "Kiedy potrzebuję wskazówki, nadal mogę do niego zadzwonić".

"Przeczucie". To słowo towarzyszyło Guardioli, gdy wytransferowano Samuela Eto'o, teraz tłumaczy jego niechęć do związania się kontraktem z klubem nawet na połowę czasu prezydentury Rosella, co nie jest rzecz jasna korzystne dla wizerunku nowego prezydenta. Trener stwierdził, iż czuje się bardziej "komfortowo" z krótkoterminową umową. Zapewne z kilku powodów... Kontynuuje pracę i nie chce popełnić żadnego błędnego ruchu, szczególnie w okresie zmian w klubie, które były i będą. "Muszę wiedzieć, czy wszystko dobrze funkcjonuje, jeśli wszystko jest w porządku, wtedy możemy poukładać wzajemną współpracę. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że ode mnie zależy równie wiele; jeśli nie osiągnę dobrego rezultatu, mogę nie kontynuować tej współpracy".

Negocjacje kontraktu Mistera nie były pozbawione komplikacji. Nastroje pogorszyły również pogłoski o rzekomych rozbieżnościach w kwestii wynagrodzenia Pepa i jego asystenta, Tito Vilanovy. Dialogu nie ułatwiało też powierzenie przedstawicielstwa agentowi - Josepowi Maria Orobitgowi. Guardiola, którego zarobki są dużo niższe od kwot wypłacanych Mourinho, Ancelottiemu czy Capello, zdecydował nie przykładać największej uwagi do różnic finansowych, jakie dzielą go od ww. szkoleniowców. Kontrakt podpisał jednak dopiero na pięć dni przed pierwszym dniem pracy. "Jestem bardzo dobrze opłacany. Nowy prezydent ma tysiąc rzeczy do zrobienia, inne sprawy miały dla niego wyższy priorytet. Było tylko kilka drobnych rozbieżności, ale nie jestem problemową osobą, ze mną łatwo można się dogadać", dodał.

Osobą, która jeszcze nie podpisała swojego kotraktu jest Andoni Zubizarreta. Ma on zastąpić na stanowisku dyrektora technicznego Txikiego Begiristaina. Andoni nie uczestniczył w prezentacji Adriano. Ma być kluczową postacią nowego projektu, którego członkiem czuje się również Pep. Trener dał jednak wyraz temu, że nie wszystko zależy od niego, "Na pierwszym spotkaniu z prezydentem chciałem wiedzieć, co stanie się z Txikim i Alexanko. Oni są nade mną - mogę wyrazić swoją opinię, ale to zarząd decyduje o wszystkim. Choć podczas kampanii prezydenckiej mówiono, że jestem tu gospodarzem, jestem tylko pracownikiem klubu".

Dumnym pracownikiem, który został w Barcelonie i który nie przestaje podkreślać dobrej współpracy, jaka miała miejsce z Laportą. Nie odżegnuje się również od powiązań z Johanem Cruyffem. Mimo różnic pomiędzy nim i nowym zarządem. "Gdzieś popełniono błąd", powiedział mając na myśli rezygnację Cruyffa ze stanowiska honorowego prezydenta Barcelony (po zawieszeniu go przez nowy zarząd). "Wiem, że prezydent spotka się z nim i byłoby wspaniale, gdyby osiągnięto kompromis. Johan zasłużył na szacunek, Barça również", dodał też, że nie czuje się samotny i podkreślił, że zawsze - kiedy będzie tego potrzebował - może się do niego zwrócić.

[źródło: El Periódico]
REKLAMA

Poleć artykuł

Komentarze (7)

Aby dodawać komentarze, musisz być zalogowany.
Uwaga: Ze względu na ochronę prywatności, komentarze nie ładują się automatycznie. Kliknij przycisk poniżej, aby je wyświetlić.
Załaduj komentarze